Podczas gdy inflacja w Europie kontynentalnej jest coraz lepiej kontrolowana, wszystko w Wielkiej Brytanii wciąż bardzo szybko drożeje. Pytanie brzmi, czy trzyetapowy plan premiera Rishi Sunaka naprawdę coś zmieni w nadchodzących sześciu miesiącach.
Eurostat obliczył tymczasową stopę inflacji dla strefy euro na czerwiec na poziomie 5,5%. To nieco mniej niż szacunki 5,6% i osiągnięte w maju 6,1%. Częściowo dzięki spadającym cenom energii inflacja zostaje opanowana. W czerwcu koszty energii dla Europejczyków były średnio o ponad 5% niższe niż rok wcześniej. Jednak po drugiej stronie kanału obraz inflacji wygląda zupełnie inaczej. Życie staje się tam coraz droższe.
Płace: plus 7,2 proc
Walka z nadmierną inflacją to przede wszystkim zadanie banku centralnego. Pod koniec czerwca Bank Anglii (BoE) podniósł stopy procentowe z 4,5% do 5%. Oznacza to, że wskaźnik jest o jeden punkt procentowy wyższy niż w Europie, przy czym brytyjski bank również podjął działania znacznie wcześniej pod koniec 2021 roku. Ważnym powodem, dla którego inflacja w Wielkiej Brytanii utrzymuje się na uporczywie wysokim poziomie, są ogromne napięcia na rynku pracy. Częściowo ze względu na surowsze zasady wjazdu po Brexicie, do kraju przyjeżdża znacznie mniej pracowników sezonowych. Poszukiwania pracowników spowodowały, że przeciętne wynagrodzenie w czerwcu było o 7,2% wyższe niż rok wcześniej. Ten skok płac jest znacznie większy niż 5% na kontynencie.
Dwie obietnice i jedna miara
Premier Rishi Sunak próbował ostatnio zrobić, co w jego mocy, aby ograniczyć inflację. Rozwinął trzyetapowy plan, składający się z dwóch pięknych obietnic i jednego konkretnego środka, który również został ogłoszony wcześniej. Sunak szczególnie chce powstrzymać zbyt duży wzrost długu publicznego i zmniejszyć presję w segmentach, w których ceny szybko rosną. Na przykład inwestycje w energię słoneczną i wiatrową powinny w końcu doprowadzić do kontroli cen energii. Rząd prowadzi również konsultacje z supermarketami w sprawie ustalania cen owoców i warzyw. Najbardziej namacalnym działaniem jest obniżenie pułapu cen energii, dzięki czemu od 1 lipca brytyjskie gospodarstwa domowe będą wydawać nieco mniej na gaz ziemny i prąd.
Droższa podróż do Londynu
Trzyetapowy plan Sunaka daje zatem wielu Brytyjczykom chwilę wytchnienia finansowego w krótkim okresie. Ale w dłuższej perspektywie polityka BoE zadecyduje, czy inflacja znajdzie się pod kontrolą. W obecnym stanie stopy procentowe w Wielkiej Brytanii wzrosną do 2023% lub 6% do końca 6,5 roku. Tak wysoka stopa procentowa znacznie hamuje wzrost gospodarczy. Istnieje duża szansa, że w nadchodzących miesiącach nasilą się obawy przed brytyjską recesją, ale rynki walutowe patrzą głównie na różnice w stopach procentowych. To wyjaśnia, dlaczego funt wzrósł o prawie 4% w stosunku do euro od przełomu roku. W tej chwili wycieczka do Londynu będzie droższa tylko w nadchodzących miesiącach. Oprócz wysokiej brytyjskiej inflacji jest to również spowodowane rosnącym funtem.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/column/10904983/hier-wordt-alles-pas-echt-duur]Tutaj wszystko staje się naprawdę drogie[/url]