Zaskakujący wynik wyborów na premiera w Argentynie oznacza, że niepewność polityczna i gospodarcza będzie się utrzymywać przez wiele tygodni po niedzieli. Co więcej, okaże się, czy następny premier będzie w stanie przywrócić zaufanie do gospodarki i peso.
Oprocentowanie oszczędności na poziomie około 130% wydaje się bardzo przyjemne, ale w Argentynie nawet to nie wystarczy, aby utrzymać siłę nabywczą oszczędności. Kraj zmaga się z niebotycznie wysoką inflacją, która we wrześniu sięgnęła 138%. Niemożność kontrolowania inflacji spowodowała, że zarówno lokalni mieszkańcy, jak i świat finansowy stracili zaufanie do peso argentyńskiego. W 2000 r. waluta ta nadal była warta tyle samo, co dolar amerykański, z którym nadal był powiązany kurs. Teraz, według oficjalnego kursu wymiany, za dolara można dostać aż 350 peso. A na czarnym rynku jest ich nawet 1.000.
Skrzyżowanie Trumpa, Johnsona i Bolsonaro
Najważniejsze pytanie brzmi: kto jest właściwą osobą, która może przywrócić argentyńską gospodarkę na właściwe tory. W ostatnich miesiącach wyglądało na to, że ekscentryczny Javier Milei może spróbować. Milei – opisywana jako latynoamerykańska mieszanka Donalda Trumpa, Borisa Johnsona i Jaira Bolsonaro – była wielkim zwycięzcą sierpniowych prawyborów. Aby przywrócić zaufanie finansowe do finansów Argentyny, chce m.in. zlikwidować bank centralny, powiązać peso z dolarem i wdrożyć twarde środki oszczędnościowe. Ponieważ dopóki rząd będzie wydawał więcej pieniędzy, niż zarabia, bardzo trudno będzie naprawdę uporządkować sytuację finansową.
Odliczanie do 19 listopada
Pomimo zaskakującego zwycięstwa w sierpniu Milei zdobyła w ubiegły weekend zaledwie 30% głosów. Wynik ten nie tylko był znacznie niższy od 40% wymaganych do objęcia stanowiska premiera, ale także znacznie odbiegał od 37% ministra finansów Sergio Massy. Rezultatem jest wyraźny sygnał, że dużej części Argentyńczyków nie do końca podoba się niekonwencjonalne podejście Milei do finansów i jego plany wprowadzenia poważnych cięć. Massa nie jest jednak wielkim faworytem decydującej tury wyborów, która odbędzie się w niedzielę 19 listopada. Konserwatystka Patricia Bullrich, która zajęła trzecie miejsce z 24% głosów, odmawia poparcia Massy. Według niej był częścią najgorszego rządu w historii Argentyny.
Obligacje rządowe są już niewiele warte
Sondaże najwyraźniej nie zmieniły kursu peso. Ma to jednak wszystko związek z utrzymywaniem przez bank centralny poziomu cen przy zakupach wsparcia. Rezerwy walutowe jednak się wyczerpują, a inwestorzy nie mają zaufania do przyszłości finansowej kraju. Argentyńskie obligacje rządowe emitowane w euro są notowane po cenie około 70% niższej od ceny emisyjnej. Dyskonto to jest nawet większe niż zwykle w przypadku greckich obligacji skarbowych w szczytowym okresie europejskiego kryzysu zadłużeniowego. Zwycięzca wyborów musi zatem szybko nawiązać rozmowy z MFW, aby dać finansom państwa chwilę wytchnienia. Biorąc pod uwagę manifesty wyborcze, byłoby lepiej zarówno dla gospodarki, jak i peso, gdyby pozwolono Massie zabrać głos.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/column/10906542/who-put-the-argentine-economie-again-on-the-rails]Kto przywróci argentyńską gospodarkę na właściwe tory?[/url]