Inflacja prawie nie przyciąga już uwagi w świecie finansowym. W strefie euro dzieje się tak dlatego, że inflacja prawie powróciła do poziomu docelowego EBC. W Wielkiej Brytanii tak nie jest. Bank Anglii stanie w przyszłym tygodniu przed trudną decyzją.
Wiele osób w okresie poprzedzającym święta decyduje się na świąteczne zakupy za granicą. Na przykład w tym roku niemiecki jarmark bożonarodzeniowy jest pod tym względem bardziej kuszącym miejscem niż zakupy w londyńskim Westfield czy na Oxford Street. Po Brexicie kontrole graniczne często trwają dłużej, a bilety lotnicze są dość drogie. Ale robi się to naprawdę drogo tylko wtedy, gdy weźmie się pod uwagę, że funt wzrósł o 2022% w stosunku do euro od końca 4 roku. Inflacja w Wielkiej Brytanii wynosząca 4,6% jest również znacznie wyższa niż na kontynencie europejskim. Nawet przy droższym funcie Twoja siła nabywcza na londyńskich ulicach handlowych może być nadal mniejsza, niż myślisz.
Inflacja w Europie pod kontrolą
Wysoka inflacja w kanale La Manche jest znacznie większym problemem dla Banku Anglii (BoE) niż dla kogokolwiek planującego jednodniową wycieczkę do Londynu. Podobnie jak inne zachodnie banki centralne, brytyjski bank centralny stawia sobie za cel inflację na poziomie 2%. Pomimo tego, że gubernator BoE Andrew Bailey podniósł stopy procentowe wcześniej i dalej niż Christine Lagarde z EBC, inflacja w Wielkiej Brytanii jest nadal znacząco wyższa niż na kontynencie. Ze wstępnych danych wynika, że inflacja w strefie euro w listopadzie wyniosła 2,4%. Oczekuje się, że w przyszłym roku poziom ten wyniesie nieco poniżej 2%.
Miesięczne koszty rosną w zastraszającym tempie
Wielka Brytania jest od tego jeszcze daleka, a BoE w przyszłym tygodniu stanie przed trudną decyzją. W czwartek 14 grudnia zapadnie decyzja w sprawie stopy procentowej, która w ciągu dwóch lat wzrosła już z prawie 0% do ponad 5%. Wyższe stopy procentowe już zaczynają szkodzić wielu brytyjskim gospodarstwom domowym. Przyjęło się ustalać oprocentowanie kredytu hipotecznego na maksymalnie kilka lat. Gdy tylko zakończy się okres stałego oprocentowania, miesięczne koszty znacznie wzrosną przy obecnym oprocentowaniu. Ponadto wyższe stopy procentowe sprawiają, że pożyczanie pieniędzy na inwestycje jest dla przedsiębiorstw mniej atrakcyjne.
Funt w 2024 r
Wysokie stopy procentowe wywierają presję na brytyjską gospodarkę na różne sposoby. Oczekuje się, że w przyszłym roku wzrost gospodarczy nie przekroczy 0,5%. Istnieje zatem duża szansa, że BoE zdecyduje się utrzymać stopy procentowe na tym samym poziomie, aby nie narażać się na ryzyko skierowania gospodarki w stronę recesji. Słaby wzrost gospodarczy i spowolnienie banku centralnego nie muszą jednak oznaczać, że funt w najbliższym czasie znajdzie się pod presją. Wygląda na to, że europejskie stopy procentowe spadną ponownie wcześniej niż te w Wielkiej Brytanii. Ta rosnąca różnica stóp procentowych może sprawić, że w 2024 r. funt będzie nadal nieznacznie rósł, dzięki czemu w przyszłym roku świąteczne zakupy w Londynie znów będą drogie.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.