W centrum uwagi na rynkach walutowych znajduje się wzrost jena japońskiego. Odbicie kursu waluty po gwałtownym spadku było tylko kwestią czasu. Jednak inwestorzy są jak dotąd daleko przed posunięciem Banku Japonii.
Od początku 2021 r. do połowy listopada jen japoński spadł w stosunku do dolara o ponad 30%. Korekta ta nie jest tak dotkliwa jak spadek kursu np. peso argentyńskiego (-77%) czy liry tureckiej (-74%). Spadek jest jednak uderzający, ponieważ tego typu spadki cen nie są powszechne w przypadku walut dużych, rozwiniętych krajów. Korekta taka jest zwykle skutkiem poważnej recesji lub poważnej klęski żywiołowej. W przypadku jena jednak problemy walutowe są spowodowane inflacją, która gwałtownie wzrosła po 2021 roku. Aby zapanować nad inflacją, wszędzie podniesiono stopy procentowe. W Stanach Zjednoczonych podstawowa stopa procentowa wynosi obecnie 5,5%, a w Europie 4,5%.
Przemoc stóp procentowych
Bank Japonii (BoJ) naprawdę nie zgadza się z tym szaleństwem stóp procentowych. Od 2016 roku japońskie stopy procentowe pozostają poniżej zera. Stosując wyjątkowo niskie stopy procentowe, BoJ stara się zwiększyć wydatki konsumenckie i inwestycje przedsiębiorstw. To było rozpaczliwie potrzebne w ciągu ostatniej dekady. Inflacja w kraju wzrosła powyżej 2010% od 2014 r. jedynie na krótko w 2 r., zanim inflację napędzała pandemia korony. Inflacja obecnie oscyluje wokół 3%. I to jest dla BoJu doskonały pretekst do ostrożnego podwyższania skrajnie niskich stóp procentowych. W tym sensie „ostrożny” jest słowem kluczowym. Ponieważ jeśli japoński bank centralny zacznie działać szybko, konsekwencje mogą być nieobliczalne.
„Handel przenoszący”
Bardzo niskie stopy procentowe sprawiają, że dla inwestorów atrakcyjne jest pożyczanie pieniędzy w Japonii i inwestowanie ich w innym kraju z wyższym zwrotem. Ten tak zwany „carry trade” stał się w ostatnich latach bardziej atrakcyjny, ponieważ stopy procentowe wzrosły niemal na całym świecie, z wyjątkiem Japonii. Setki miliardów euro w jenach zostało obecnie pożyczonych i zainwestowanych za granicą. W miarę dalszego wzrostu stóp procentowych coraz więcej tych pieniędzy będzie napływać z powrotem do Japonii. Polityka BoJ jest zatem odczuwalna na giełdach na całym świecie. W związku z ogromnym odpływem kapitału w związku z handlem carry trade, inwestorzy zaczęli masowo spekulować na temat dalszego spadku wartości jena.
Powoli, ale na pewno
Powoli, ale nieuchronnie zbliża się czas podwyżki japońskich stóp procentowych. Chociaż istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo, że na posiedzeniu BoJ na początku przyszłego tygodnia nastąpi zmiana stóp procentowych, wiele partii woli zachować bezpieczeństwo i zamyka swoje krótkie pozycje. W rezultacie od połowy listopada jen nagle wzrósł o 6%. Zdaniem wielu ekonomistów ten ruch ożywienia gospodarczego jest przedwczesny. Nie doceniają jednak przekonania, z jakim BoJ przygotowuje się do podwyżki stóp procentowych. W ubiegłą środę członek zarządu Ryozo Himino przedstawił wnikliwą analizę wpływu wyższych stóp procentowych na gospodarkę. Być może wzrost jena w ostatnich tygodniach jest rzeczywiście nieco przedwczesny, ale prędzej czy później zmiana stóp procentowych w Japonii na pewno nastąpi.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.