Zmniejszenie się znacznej różnicy stóp procentowych między Japonią a resztą świata jest tylko kwestią czasu. Na razie jednak świat walutowy będzie musiał uzbroić się w cierpliwość. W oczekiwaniu na znaczące nadrobienie zaległości, jen najpierw cofnie się o krok.
Rzadko się zdarza, żeby horror wyróżniał się mocną fabułą. Zamiast tego pozostają głównie chwile grozy. Z góry wyczuwasz, że sprawy nie układają się dobrze, gdy w deszczową noc grupa przyjaciół ukrywa się w starym, zniszczonym domu. Ale wciąż jesteś zszokowany, gdy potwór atakuje, kiedy najmniej się tego spodziewasz. W 2024 roku jen może w podobny sposób zaskoczyć na rynkach walutowych. Jest już jasne, że waluta skorzysta na malejącej różnicy stóp procentowych pomiędzy Japonią a resztą świata. Najważniejsze pytanie brzmi: kiedy dokładnie to nastąpi.
Przygotuj się na chwilę szoku
Pod koniec ubiegłego roku niektóre partie przygotowały się już na poważną panikę wobec jena. Wydawało się, że japoński bank centralny przygotowywał się do znacznej podwyżki stóp procentowych. Od 2016 r. podstawowa stopa procentowa Banku Japonii (BoJ) utrzymuje się nieco poniżej 0%. Z drugiej strony spadająca inflacja w Stanach Zjednoczonych i Europie wydawała się torować drogę Rezerwie Federalnej i Europejskiemu Bankowi Centralnemu (EBC) do obniżki stóp procentowych na wiosnę. W ostatnich latach rosnąca różnica stóp procentowych sprawiła, że transfer aktywów z Japonii do krajów o bardziej atrakcyjnych stopach procentowych stał się coraz bardziej atrakcyjny.
BoJ testuje cierpliwość
Głównie z powodu odpływu kapitału jen spadł o 2020% w stosunku do euro między końcem 23 r. a połową listopada tego roku. W porównaniu do dolara waluta spadła nawet o ponad 30%. Jednak spadek ten nagle ustał pod koniec ubiegłego roku. Przez chwilę wydawało się, że BoJ wykorzysta posiedzenie polityczne zaplanowane na 19 grudnia do przygotowania się na podwyżkę stóp procentowych. Poziom inflacji przekraczający 3% kształtował się wyraźnie powyżej oficjalnego celu wynoszącego 2%. Jednakże, podobnie jak w ostatnich latach, BoJ pozostał przy swoim sztywnym podejściu. Oczekiwanie na pierwszą podwyżkę stóp procentowych w Japonii zostało obecnie przesunięte z kwietnia na koniec pierwszej połowy roku.
Odroczenie, ale nie dostosowanie
W Stanach Zjednoczonych i Europie inflacja jest nieco wyższa od tego, do czego dążą banki centralne. Ponieważ gospodarka w dalszym ciągu ma się dobrze, a rynek pracy jest ciasny, w tych regionach nadal oczekuje się obniżki stóp procentowych. Na razie różnica stóp procentowych pomiędzy Japonią a światem zachodnim wcale się nie zmniejsza. I to jest odczuwalne na rynkach walutowych. Zyski, jakie jen osiągnął w okresie poprzedzającym Sylwestra, wyparowały jak śnieg na słońcu w styczniu.
Firmy eksportowe i handlowcy nie powinni jednak dać się wprowadzić w błąd, ponieważ prezes BoJ Kazuo Ueda jest zdeterminowany, aby w tym roku normalizować japońską politykę skrajnych stóp procentowych. Zatem dogonienie jena przerazi świat walutowy tylko kwestią czasu.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.