Pod rządami indyjskiego premiera Modiego rupia wzrosła z delikatnej waluty do jednej z najsilniejszych walut w krajach wschodzących. Wybory w Indiach mają ogromny wpływ na przyszłość kraju i rupii.
W przypadku wyborów do holenderskiej Izby Reprezentantów pierwsze wyniki są często znane pół godziny po zamknięciu lokali wyborczych. W ostatnim czasie Schiermonnikoog była gminą, która opublikowała pierwszą końcową punktację. W Indiach działa to zupełnie inaczej. Choć część społeczeństwa będzie głosować w najbliższy piątek, wyników należy spodziewać się dopiero 4 czerwca. Indie są największą demokracją na świecie, liczącą około 968 milionów wyborców. Aby zapewnić wystarczającą liczbę pracowników do obsługi lokali wyborczych i monitorowania wyborów, wyróżnia się siedem różnych etapów. Cyrk wyborczy przenosi się w inne rejony, bo indyjskie prawo stanowi, że aby oddać głos, nikt nie musi jechać dalej niż 2 kilometry.
Cud wzrostu gospodarczego
Urzędujący premier Narendra Modi jest faworytem do rozpoczęcia wkrótce trzeciej kadencji. Od dojścia do władzy w 2014 r. przyspiesza wzrost gospodarczy dzięki ambitnym reformom i dużym inwestycjom infrastrukturalnym. Indie, z PKB szacowanym na 4.100 miliardów dolarów, są w tym roku piątą co do wielkości gospodarką na świecie. W 2014 roku kraj z PKB wynoszącym nieco ponad 2.000 miliardy dolarów ledwo znalazł się w pierwszej dziesiątce pod względem gospodarczym. Ten wzrost gospodarczy jest również głównym wyjaśnieniem popularności Modiego. Według Organizacji Narodów Zjednoczonych ponad 10% populacji Indii żyje obecnie powyżej progu ubóstwa. W 12 roku odsetek ten wynosił jeszcze 2015%.
Rupee jest silniejszy niż się wydaje
Na pierwszy rzut oka niewiele widać efektu Modiego na rynkach walutowych. Od lata 2014 r. w stosunku do euro rupia indyjska straciła około 20% swojej wartości. Za tym spadkiem wartości kryje się jednak fakt, że waluta jest pod niemal każdym względem znacznie silniejsza niż dziesięć lat temu. W tym czasie bank inwestycyjny Morgan Stanley nadal utrzymywał rupię na tzw krucha piątka nożycowy. Był to koszyk walut z krajów o dużym deficycie obrotów bieżących i ograniczonych rezerwach walutowych. Częściowo dzięki niezwykle silnej giełdzie, w ostatnich latach do Indii napłynęło dużo pieniędzy. Na początku kwietnia rezerwy walutowe osiągnęły najwyższy w historii poziom 646 miliardów dolarów.
Ambitny cel na rok 2030
Bank Indii wykorzystuje duże pole manewru finansowego, aby złagodzić wahania kursu wymiany rupii za pomocą taktycznych zakupów i sprzedaży. W stosunku do euro waluta wzrosła w tym roku o prawie 4%. A w porównaniu do dolara rupia spadła o 0,5%. Korekta ta jest bardzo skromna w porównaniu z innymi walutami krajów wschodzących. Jeśli Modi wygra wybory, indyjska gospodarka i rupia są na dobrej drodze do jeszcze większej roli na arenie światowej. Ambicji na pewno nie brakuje: Ministerstwo Finansów przewiduje, że w 7.000 roku Indie będą trzecią co do wielkości gospodarką świata z PKB na poziomie 2030 bln dolarów.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.