W ostatnich tygodniach na rynkach finansowych pojawiło się wiele spekulacji na temat tego, czy prezydentura Trumpa lub Harrisa będzie korzystna dla silnego dolara. Rzeczywistość jest taka, że niezależnie od tego, kto wygra ten zacięty wyścig, dolar pozostanie mocny. W chwili pisania tego tekstu Trump zaskakująco przewodzi w ważnych stanach Wisconsin, Michigan i Pensylwanii.
Indeks dolara jest wykupiony, co nie jest niczym niezwykłym w przypadku wyborów prezydenckich. Bardziej niezwykłe jest jednak wzmocnienie dolara wobec niemal wszystkich walut. Na przykład, jeśli wykluczymy waluty rosyjską i chińską, które nie podlegają swobodnym wahaniom na rynku, dolar jest najwyższy w historii w stosunku do walut wschodzących. Nawet gdy Fed podniósł stopy procentowe w 2022 r., dolar nie osiągnął jeszcze tak wysokich poziomów. Wyjaśniają to dwa ważne czynniki strukturalne.
1. Lepsze wyniki gospodarki amerykańskiej
Oczekujemy, że wzrost gospodarczy w USA wyniesie w tym roku 2,7%, podczas gdy w strefie euro może w najlepszym wypadku wynieść 1,2%. W przyszłym roku wzrost w USA prawdopodobnie będzie bliski potencjału, około 2%, podczas gdy w strefie euro spadnie do 0,7%. Historia wzrostu gospodarczego Stanów Zjednoczonych jest wyjątkowa w świecie niskiego wzrostu. Silna odporność amerykańskiej gospodarki opiera się na wysokich wydatkach rządowych – deficyt utrzyma się co najmniej w przedziale 5% – 7% PKB przez kolejne trzy lata. Na rynku dużo mówiło się o wysokim poziomie deficytu w USA. Ponieważ jednak dolar jest jedyną światową rezerwą walutową, zawsze znajdą się inwestorzy zagraniczni chętni do zakupu obligacji skarbowych. Kolejnym czynnikiem napędzającym koniunkturę gospodarczą jest zaskakująco dobry stan zdrowia amerykańskich konsumentów. Około 60% - 70% gospodarstw domowych w USA jest bogatych, bardzo bogatych. Według danych Uniwersytetu Michigan 37% populacji posiada domy o wartości ponad 500.000 30 dolarów, a 500.000% populacji posiada portfel akcji o wartości ponad XNUMX XNUMX dolarów. To rekord.
2. Giełda w USA
Giełda amerykańska jest najlepiej radzącą sobie rozwiniętą giełdą na świecie i reprezentuje obecnie 50% światowej kapitalizacji giełdy. To także rekord. Spółki z branży zaawansowanych technologii, takie jak Meta, Google, Apple i Nvidia, zdominowały rewolucję cyfrową i sztuczną inteligencję. Przechwytują większość przepływów inwestycyjnych i wykazują niespotykaną dotąd wydajność. Przykładowo cena akcji Nvidii wzrosła od początku roku o 182%. Rewolucję w zakresie sztucznej inteligencji napędzać będą przede wszystkim firmy amerykańskie. Mają w tym zakresie przewagę technologiczną. Co więcej, mogą liczyć na niskie ceny energii, które doprowadzą do tej rewolucji. Nie zapominajmy, że sztuczna inteligencja jest bardzo energochłonna. Średnie koszty energii w Stanach Zjednoczonych są czterokrotnie niższe niż w Europie. To częściowo wyjaśnia, dlaczego Europa nie jest w stanie rozwinąć przemysłu sztucznej inteligencji godnego tej nazwy. Europa najwyraźniej nie rywalizuje w tej samej lidze co USA.
W tym kontekście nie dziwi fakt, że nadwyżki światowych korporacji, instytucji finansowych, państw i oszczędności gospodarstw domowych transferowane są do Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu wysokich zysków z inwestycji. Historycznie rzecz biorąc, nadwyżka z krajów wschodzących zawsze trafiała do Stanów Zjednoczonych. Jeszcze bardziej zaskakujące jest to, że zjawisko to dotyka obecnie także Europę. Nadwyżki europejskie trafiają bezpośrednio do gospodarki amerykańskiej, podczas gdy wcześniej pozostawały na kontynencie europejskim i pomagały w rozwoju małych i średnich krajowych przedsiębiorstw. Ostatecznie ogromne ilości kapitału stale napływają na rynek amerykański, strukturalnie wspierając kurs wymiany dolara amerykańskiego. Jest to główny czynnik stojący za niedawną siłą dolara amerykańskiego. Ma większy wpływ niż różnice kursowe czy polityka.
Z pewnością minie jeszcze kilka godzin, a może nawet dni, jeśli wyścig będzie nadal zacięty i zostaną złożone pozwy, zanim poznamy nazwisko zwycięzcy wyborów. Prezydentura Trumpa będzie najprawdopodobniej równoznaczna z polityką inflacyjną, podczas gdy prezydentura Harrisa wzmocni dezindustrializację Europy, zachęcając europejskie firmy do lokowania się w Stanach Zjednoczonych i korzystania z hojnych dotacji rządowych. Ale jedno się nie zmieni: dolar pozostanie mocny, ponieważ amerykańska gospodarka jest niesamowicie silna.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.