Stany Zjednoczone nie są jedynym krajem, którego waluta rośnie po ostatnich wyborach. Jen japoński korzysta na perspektywie prowadzenia przez nowy rząd nieco luźniejszej polityki finansowej, niż początkowo przewidywano. Moneta może stać się jedną z walutowych niespodzianek 2025 roku.
Od zwycięstwa wyborczego Donalda Trumpa dolar kradnie show w świecie walutowym. Waluta nabiera tempa ze względu na perspektywę szybkiego wzrostu gospodarczego w Stanach Zjednoczonych oraz dzięki jej roli jako bezpiecznej przystani w niepewnych czasach. Dolar zyskuje na wartości w stosunku do euro, renminbi, funta i wielu innych walut. Jednak jen japoński jest godnym uwagi wyjątkiem. Podobnie jak w Stanach Zjednoczonych, siła tej waluty jest wynikiem zaciętej walki wyborczej. Miesiąc temu Partia Liberalno-Demokratyczna (LDP) po raz pierwszy od piętnastu lat straciła większość w japońskim parlamencie. Nawet mając zaufanego partnera koalicyjnego Komeito, partii brakuje dwunastu mandatów do formułowania własnej polityki gospodarczej.
Rozpalanie ognia gospodarczego
Choć japoński rok budżetowy rozpoczyna się dopiero pod koniec marca, nowe warunki polityczne już dają się we znaki. Pod naciskiem Partii Ludowo-Demokratycznej (DPP) premier Shigeru Ishiba ustanowił pakiet środków o wartości 135 miliardów euro mających na celu pobudzenie gospodarki. Oczekuje się, że ludność zostanie częściowo zrekompensowana wyższymi cenami energii elektrycznej i paliw. Ponadto nieznacznie wzrósłby próg najniższej stawki podatku, a gospodarstwa domowe o niskich dochodach otrzymałyby część pieniędzy na swoje konta. Pomiary wskazują, że polityka finansowa nowego rządu jest znacznie mniej konserwatywna, niż oczekiwały rynki finansowe.
Luka stóp procentowych się zamyka
Dla jena szczególnie ważne jest to, że bodziec fiskalny otwiera nieco szerzej drzwi Bankowi Japonii (BOJ) do szybszego podwyższenia stóp procentowych. Od połowy marca stopa ta została ostrożnie podniesiona z -0,1% do 0,25%. Duża część ekonomistów oczekuje obecnie, że BoJ doda kolejne 18 punktu procentowego na posiedzeniu politycznym 0,25 grudnia, po czym w 2025 r. może nastąpić jeszcze jeden lub dwa kroki stóp procentowych. Na przykład stopa procentowa w Japonii zmierza w zupełnie innym kierunku niż w Stanach Zjednoczonych. Według narzędzia danych Fedwatch inwestorzy oczekują, że Rezerwa Federalna obniży swoją podstawową stopę procentową o 0,5 do 1 punktu procentowego w okresie do końca przyszłego roku.
Niewłaściwa noga
Jeśli rzeczywiście tak się stanie, wkrótce różnica stóp procentowych pomiędzy japońską i amerykańską polityką będzie wynosić 3 punkty procentowe. Na początku tego roku luka stóp procentowych wynosiła jeszcze prawie 6 punktów procentowych. Inwestorom będzie zatem trudniej pożyczać pieniądze w Japonii i wykorzystywać je w innych krajach z wyższą stopą zwrotu. Oczywiście nie jest przesądzone, że jen w 2025 roku umocni się. Nie byłby to pierwszy raz, kiedy świat walutowy został wprowadzony w błąd przez BoJ. Co więcej, nie można wykluczyć, że waluta ucierpi, jeśli Trump wkrótce rozpęta wojnę handlową z Chinami. Jednak na razie jen może wybić się nieco dalej z dołka.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.