Od początku roku rubel rosyjski wzrósł o prawie 20%. Jednakże podstawy tego rajdu są chwiejne. Żadne zawieszenie broni nie wyeliminuje nagle wysokiej inflacji i negatywnych skutków sankcji Zachodu.
Rozpoczęcie negocjacji w sprawie zawieszenia broni na Ukrainie ma silny wpływ na rynki walutowe. Jednak nie dzieje się to w sposób, który mógłbyś sobie wyobrazić. Odrodzenie się hrywny ukraińskiej wydaje się wciąż odległą perspektywą. Jedynym pozytywem jest to, że spadek cen po 30-procentowym spadku wobec euro okazał się co najmniej tymczasowy. Od początku roku wartość złotego rosyjskiego wzrosła o prawie 20%. Rynki walutowe już wskazują na Rosję jako na wielkiego zwycięzcę rozmów pokojowych, które rozpoczęły się pod presją prezydenta USA Donalda Trumpa.
Poszukiwani: mężczyźni
Na pierwszy rzut oka jest zrozumiałe, że rubel rośnie. Pod względem gospodarczym wojna przynosi Rosji coraz większe straty. Duża część pracującej populacji mężczyzn została powołana do wojska lub uciekła z kraju. Z powodu niedoboru kadr przemysł rosyjski działa zaledwie na poziomie 80%, mimo że zapotrzebowanie na większy sprzęt jest ogromne. Gdyby walki faktycznie się zakończyły, mogłoby to złagodzić niedobory kadrowe. Jednakże największe problemy, z którymi zmaga się obecnie rosyjska gospodarka, nie znikną z dnia na dzień wraz z zawieszeniem broni. Inflacja w kraju już na przełomie roku osiągnęła poziom 10%.
Wysokie stopy procentowe osłabiły rubla
Odczuwalna temperatura inflacji była jeszcze wyższa. Według szacunków Rosyjskiego Banku Centralnego (CBR) inflacja w świadomości konsumentów osiągnęła poziom 16%. Wysoka inflacja jest jednym z największych wrogów zdrowej gospodarki. Próbując opanować spadek siły nabywczej, Centralny Bank Rezerw Indii już podniósł stopę procentową do 21%. Zazwyczaj wysoka stopa procentowa sprzyja lokalnej walucie ze względu na atrakcyjność kapitału zagranicznego. Ponieważ jednak rubel nie jest walutą swobodnie zbywalną – a przede wszystkim z powodu perspektywy dalszej inflacji – waluta ta nie zyskała na wartości wskutek rosnących stóp procentowych.
Czy to będzie zwycięzca pokoju?
Teoretycznie Rosja może opanować wysoką inflację, utrzymując wysokie stopy procentowe i przechodząc do normalnej gospodarki. Jednak zniwelowanie skutków zachodnich sankcji jest o wiele trudniejsze. Nawet jeśli uda się osiągnąć zawieszenie broni, Europa będzie bardzo niechętna nawiązaniu stosunków handlowych z Rosją. Polityka Trumpa wskazuje, że handel ze Stanami Zjednoczonymi będzie wiązał się z wysokimi kosztami. Być może to właśnie euro i Europa – oczywiście po narodzie ukraińskim – mogą najwięcej zyskać na zakończeniu walk. Odbudowa Ukrainy mogłaby pobudzić gospodarkę kontynentu. Co więcej, Europa, która będzie lepiej współpracować, w przyszłości będzie mniej narażona na stanie się zabawką w geopolityce międzynarodowej, niż ma to miejsce obecnie.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.