W przeciwieństwie do sytuacji sprzed czterdziestu lat, Japonia wydaje się nie odczuwać skutków środków protekcjonistycznych podjętych przez Stany Zjednoczone. Nie zmienia to faktu, że jen na razie wyraźnie zyskuje na wartości.
Po kilku chaotycznych tygodniach po „Dniu Wyzwolenia” prezydent USA Donald Trump najwyraźniej skupił swoją uwagę na handlu przede wszystkim z Chinami. W sąsiedniej Japonii oraz w innych krajach przedsiębiorstwa i politycy mogą na razie odetchnąć z ulgą. Czterdzieści lat temu kraj musiał bardzo cierpieć pod tym względem. W latach 1980–1985 jen stracił około 50% swojej wartości w stosunku do dolara i innych walut zachodnich, takich jak funt i prekursor euro – marka niemiecka. W rezultacie japońskie produkty stawały się coraz tańsze w innych krajach. Dzięki rozkwitowi eksportu kraj cieszył się okresem silnego wzrostu gospodarczego.
Odsetki prawie 20 procent
Stany Zjednoczone z kolei przeżywały ciężkie chwile pod względem gospodarczym. Na początku lat 80. ówczesny prezes Rezerwy Federalnej Paul Volcker podniósł stopę procentową do prawie 20%, próbując w ten sposób opanować rosnącą inflację. Ostatecznie pomysł się powiódł, jednak wysokie stopy procentowe poważnie zahamowały wzrost gospodarczy. Pod presją pakietu środków protekcjonistycznych Japonia rozpoczęła negocjacje z krajami zachodnimi. W wyniku Porozumienia Plaza z 1985 r. jen znacznie wzrósł w kolejnych latach. Japoński sektor eksportowy nagle znalazł się w o wiele trudniejszej sytuacji, a po okresie silnego wzrostu kraj nieoczekiwanie pogrążył się w przedłużającym się okresie stagnacji gospodarczej.
Liczba ludności pracującej jest coraz mniejsza
Tymczasem sytuacja gospodarcza Japonii wygląda znacznie lepiej. W zeszłym tygodniu bank centralny obniżył prognozowaną stopę wzrostu na bieżący rok z 1,1% do 0,5%. Jest to jednak rozsądne tempo w kraju, w którym liczba ludności czynnej zawodowo zmniejsza się od XNUMX lat, a jednocześnie rośnie niepewność gospodarcza. Po trzech podwyżkach stóp procentowych w ciągu zaledwie roku Bank Japonii odstąpił od dotychczasowej polityki stóp procentowych. Ponieważ inflacja w kolejnych kwartałach prawdopodobnie będzie zgodna z oficjalnym celem, z pewnością istnieje możliwość ponownego podniesienia stóp procentowych w ciągu roku.
Bank Japonii wciska hamulec
Malejąca różnica w stopach procentowych w stosunku do Stanów Zjednoczonych to główny powód, dla którego jen zyskał ponad 10% w stosunku do dolara od początku roku. Innym czynnikiem jest to, że wiele partii uważa tę walutę za bezpieczną alternatywę dla dolara, co jest wynikiem nieprzewidywalnej polityki Trumpa. Po 25-procentowym spadku wartości jena w ciągu pięciu lat, istnieje jeszcze sporo możliwości dalszego wzrostu. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że Japonia wciśnie hamulec, jeśli wzrost kursu walutowego okaże się zbyt gwałtowny. W takim przypadku inwestorzy sprzedadzą swoje inwestycje, zwłaszcza akcje amerykańskich spółek technologicznych, aby spłacić japońskie pożyczki zaciągnięte przy niskim oprocentowaniu. W obecnej, burzliwej sytuacji gospodarczej, nikt nie czeka na tak szokujący moment.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.