Zwycięstwo konserwatysty Karola Nawrockiego w polskich wyborach prezydenckich pozostawiło złotego w stanie wyjątkowo zimnym. Jednak może się okazać, że wynik będzie miał długoterminowy wpływ na świat walut.
Poza zmianami stóp procentowych niewiele wydarzeń ma tak silny wpływ na rynki walutowe jak wybory. Na przykład po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach w zeszłym roku dolar wzrósł o prawie 2% w ciągu kilku godzin. Na początku maja zwycięstwo kandydata skrajnej prawicy w pierwszej turze wyborów prezydenckich w Rumunii spowodowało największy spadek wartości lei od ponad pięciu lat. Nawiasem mówiąc, szkody te zostały w dużej mierze odrobione dwa tygodnie później, gdy umiarkowany Nicusor Dan wygrał większość w decydującej rundzie. Patrząc z tej perspektywy, jest dość niezwykłe, że złoty prawie się nie zmienił po zwycięstwie Nawrockiego w wyborach prezydenckich w Polsce.
Wąskie zwycięstwo
W poniedziałek ogłoszono, że Nawrocki zdobył 50,9% głosów. To nieco więcej niż 49,1% dla Rafała Trzaskowskiego jako kandydata obecnej koalicji. Nawrocki wyznaczy konserwatywny kurs. Jest dość krytyczny wobec praw LGBTI, jest zagorzałym przeciwnikiem aborcji i sprzeciwia się wpływom Brukseli w Polsce. Przybycie Nawrockiego znacznie utrudnia obecnemu rządowi Donalda Tuska wdrażanie reform. W Polsce premier ma prawo weta, więc może blokować nowe ustawodawstwo. Tusk już zapowiedział, że zwróci się o wotum zaufania. Byłby to jasny sygnał, że kurs reform jednak będzie kontynuowany.
Gospodarka silnie rośnie
Chociaż wybory prezydenckie mogą mieć poważne konsekwencje polityczne, ruch kursu wymiany złotego ograniczył się do spadku o mniej niż 0,5%. Ważnym powodem tej miernej reakcji jest to, że wiele partii już zbudowało pozycje zabezpieczające przed scenariuszem, w którym Nawrocki odniósłby zwycięstwo. Ponadto Polsce wiedzie się dobrze pod względem gospodarczym. Dzięki rosnącym płacom, wyższym wydatkom konsumentów i projektom infrastrukturalnym częściowo finansowanym przez UE, gospodarka rośnie w tym roku o prawie 3,5%. Na razie zwycięstwo Nawrockiego nie wydaje się zmieniać pozytywnego obrazu gospodarczego.
Bankierzy centralni czekają
Trzecim czynnikiem, dla którego złoty traci czas, jest to, że waluta ta korzysta na razie z wysokich stóp procentowych. Obecnie stopa procentowa wynosi 5,25%. Chociaż inflacja spadła z 4,9% do 4,3% w ostatnich miesiącach, Narodowy Bank Polski (NBP) na razie nie spieszy się z obniżką stóp procentowych. Nawiasem mówiąc, jutro spotykają się bankierzy centralni. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że stopa procentowa nie zostanie dostosowana, a NBP poczeka i zobaczy, jak rozwinie się sytuacja polityczna i gospodarcza. Po wzroście cen o około 15% w ciągu nieco ponad dwóch lat, złoty wydaje się tracić czas na razie.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.