Wzrost wartości renminbi nie może przesłonić faktu, że chińska gospodarka zmaga się z problemami. W obliczu spadku aktywności gospodarczej w kraju i niskich inwestycji Pekin gorączkowo poszukuje sposobów na przywrócenie wzrostu gospodarczego i zaufania.
Renminbi osiągnął w zeszłym tygodniu najwyższy poziom w stosunku do dolara od ponad czternastu miesięcy. Dziwne byłoby, gdyby renminbi nie zyskał na wartości w stosunku do amerykańskiej waluty w tym roku po raz pierwszy od pandemii koronawirusa w 2020 roku. Jednak ten wzrost nie powinien być postrzegany jako oznaka rozkwitu chińskiej gospodarki. W ubiegłą niedzielę indeks menedżerów ds. zakupów (PMI) wskazał, że produktywność gospodarcza spadła w listopadzie ósmy miesiąc z rzędu. Nieznaczne ożywienie w zamówieniach eksportowych nie mogło zamaskować faktu, że gospodarka krajowa zmaga się z problemami. Inwestycje kapitałowe i nieruchomości są znacznie niższe niż w ubiegłym roku.
Nadzieja na cud gospodarczy
Jeśli cud gospodarczy się nie zmaterializuje, wzrost gospodarczy w 2025 roku będzie niższy niż 5%, do którego dąży Partia Komunistyczna. To tylko kwestia czasu, zanim oficjalne cele wzrostu będą musiały zostać ograniczone. Najpierw jednak prezydent Xi Jinping prawdopodobnie podejmie kolejną próbę ożywienia wzrostu gospodarczego. Poza ratowaniem wizerunku, głównym celem Partii Komunistycznej jest utrzymanie zadowolenia społeczeństwa dzięki solidnemu wzrostowi gospodarczemu. Będzie to wymagało pewnej kreatywności. Wpływ nowych projektów infrastrukturalnych jest znacznie mniejszy niż w przeszłości, ponieważ owoce, które łatwo osiągnąć, zostały już dawno zebrane.
Poczekaj do początku marca
W okresie poprzedzającym zjazd partii, na którym na początku marca zostanie ogłoszony oficjalny cel wzrostu gospodarczego na rok 2026, szczególnie interesujące będzie obserwowanie działań Jinpinga mających na celu podsycenie kryzysu gospodarczego. Dopóki będzie to raczej niespójna mieszanka niewielkiej obniżki stóp procentowych, pewnych bodźców fiskalnych i zwiększonych inwestycji w technologie, takie jak sztuczna inteligencja i półprzewodniki, poprzeczka wzrostu również w przyszłym roku będzie zbyt wysoka. Lekcja na rok 2025 jest taka, że nie musi to być zauważalne na froncie walutowym. Nawiasem mówiąc, zyski renminbi wynikają w dużej mierze ze słabości dolara. Amerykańska waluta jest pod presją nieprzewidywalnej polityki handlowej prezydenta Donalda Trumpa i perspektywy dalszego obniżenia stopy procentowej przez Rezerwę Federalną.
Żelazny uścisk
Tymczasem głównym pytaniem w Chinach jest to, jak daleko bank centralny pozwoli na aprecjację renminbi. Ludowy Bank Chin (PBOC) sprawuje żelazną kontrolę nad swoją walutą, dzięki czemu jej wartość nie waha się znacząco względem dolara. W ubiegłym roku PBOC oparł się pokusie nieznacznej dewaluacji waluty w celu wsparcia sektora eksportowego. Kluczowym czynnikiem jest to, że Chiny nie chcą ryzykować kolejnego sporu z Trumpem. Co więcej, niższy kurs renminbi nie byłby korzystny również w Europie, gdzie trafia coraz więcej chińskich towarów z powodu barier handlowych wzniesionych przez Stany Zjednoczone. Stopniowy wzrost renminbi nie wykazuje zatem oznak spowolnienia.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.