Rok 2025 pokazał, jak trudno jest przełożyć politykę geopolityczną i monetarną na rynki walutowe. Plany handlowe Trumpa okazały się przewidywalne, ale reakcja dolara była daleka od przewidywalności. Dlatego jest za wcześnie, aby przewidywać, że waluty (wschodnioeuropejskie) odniosą sukces w 2026 roku.
Jedną z kluczowych lekcji roku 2025 jest to, że czasami łatwiej jest przewidzieć, co się wydarzy, niż oszacować, jak te wydarzenia wpłyną na rynki walutowe. W moim ostatnim felietonie z 2024 roku pisałem o byłym prezydencie Williamie McKinleyu, którego astronomiczne cła pod koniec XIX wieku stały się inspiracją dla Donalda Trumpa. Przesłanie było takie, że Trump, jako „Człowiek od Cel”, wywoła ogromną niepewność, a nawet może wywołać wojnę handlową. Dwanaście miesięcy później niewiele można skrytykować w tej perspektywie. Największym zaskoczeniem jest jednak to, że polityka handlowa Trumpa poważnie zaszkodziła dolarowi, zamiast wzmocnić jego pozycję jako bezpiecznej przystani.
Rezerwa Federalna szkodzi dolarowi
Wiele stron poszukujących pewnego rodzaju ochrony ostatecznie preferowało franka szwajcarskiego, jena japońskiego lub euro. Należy jednak zauważyć, że polityka stóp procentowych amerykańskiej Rezerwy Federalnej również odegrała rolę w ubiegłorocznym spadku wartości dolara. Podczas gdy Europejski Bank Centralny (EBC) wprowadził wiosną ostatnią obniżkę stóp procentowych, amerykańska stopa referencyjna została obniżona o 0,25 punktu procentowego trzykrotnie od końca sierpnia. Co więcej, Rezerwa Federalna wyraźnie przygotowuje się do co najmniej kolejnej obniżki stóp procentowych w przyszłym roku. Niższe stopy procentowe zmniejszają atrakcyjność posiadania aktywów w dolarach dla stron.
Blisko domu
Co więcej, Trump wkrótce wyznaczy następcę prezesa Rezerwy Federalnej USA, Jerome'a Powella. Trump jest zagorzałym zwolennikiem niskich stóp procentowych, ponieważ sprzyjają one wzrostowi gospodarczemu. W obliczu ingerencji politycznej w amerykańskim banku centralnym i spadających stóp procentowych, partie zajęły tym razem zdecydowane stanowisko w sprawie niższego kursu dolara w okresie poprzedzającym Sylwestra. Po tym, jak „Dzień Wyzwolenia” – kiedy Trump ogłosił serię wysokich stóp procentowych – był jednym z decydujących momentów tegorocznego cyklu walutowego, prawdopodobnie najważniejsze wydarzenie 2026 roku będzie miało miejsce bliżej nas. Pod silną presją ze strony Stanów Zjednoczonych pokój lub zawieszenie broni na Ukrainie wydaje się być coraz bliżej.
Ogromny wzrost
Zakończenie walk byłoby ogromnym impulsem, zwłaszcza z perspektywy humanitarnej. W tym kontekście oczywiste jest wskazanie na euro, a zwłaszcza waluty Europy Wschodniej, jako zwycięzców w takim scenariuszu. Najważniejsza lekcja (walutowa) z ubiegłego roku jest oczywiście taka, że rynki finansowe często wybierają inną ścieżkę, niż wszyscy się spodziewają. Co więcej, banki centralne na Węgrzech i w Polsce mogą z łatwością obniżyć stopy procentowe, podczas gdy EBC również patrzy w dół, a nie w górę w tym względzie. Dlatego w rozmowach z klientami radzę im, aby spędzili święta zastanawiając się, jak chcą zarządzać ryzykiem i szansami walutowymi w 2026 roku, zamiast kierować się wyłącznie do mojej ulubionej waluty. Wesołych Świąt!
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.