Pozostaje pytanie, jak potoczą się wydarzenia. Ale jeśli prezydent USA Donald Trump wygłosi dziś wieczorem przemówienie, dolar znów ruszy do przodu. Tymczasem w świecie walut pojawia się wyraźny nurt.
Prezydent USA Donald Trump znany jest z tego, że wypowiada swoje zdanie bez dokładnego przemyślenia. Jego nieuwaga ma znaczący wpływ na rynki finansowe i walutowe. Najnowszym przykładem jest jego reakcja na orzeczenie Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, uznające cła importowe ogłoszone przez niego w kwietniu 2025 roku za nieważne. Zamiast zastanowić się, jak mógłby podejść do sprawy inaczej w przyszłości, natychmiast ogłosił 10% cło importowe dla wszystkich partnerów handlowych. Dzień później podniósł je nawet do 15%.
Tradycja od 1913 roku
Jeśli Trump będzie atakował bez opamiętania w takich sytuacjach, szczególnie interesujące będzie usłyszeć, co powie, gdy będzie miał przemówić. Stanie się to dziś wieczorem podczas orędzia o stanie państwa. Od 1913 roku prezydent USA co roku informuje Kongres o swoich planach w specjalnym orędziu. Rok temu Trump przewidział koniec wojny na Ukrainie i prognozował poprawę wzrostu gospodarczego. Tymczasem koniec wojny wciąż nie jest widoczny, a tempo wzrostu gospodarczego w USA w czwartym kwartale spadło ostatnio do zaledwie 1,4% w ujęciu rocznym. Zatem dzisiejsze słowa Trumpa niekoniecznie mają jakąkolwiek wartość predykcyjną.
Sygnał startowy dla spadku dolara
Nie oznacza to, że nie mogą one mieć znaczącego wpływu na świat walut. Rok temu orędzie o stanie państwa zapoczątkowało okres, w którym dolar spadł o 10% w stosunku do euro w ciągu czterech miesięcy, częściowo z powodu znacznej niepewności handlowej. Chociaż powtórzenie tego spadku jest mało prawdopodobne, na horyzoncie wydają się rysować poważne wahania kursu dolara. Z jednej strony komentarz Trumpa na temat jego wpływów w Rezerwie Federalnej lub nowych taryf handlowych mógłby wpłynąć na dolara. Z drugiej strony, sugestia ataku na Iran mogłaby skłonić partie do poszukiwania bezpieczeństwa amerykańskiej waluty. W okresie poprzedzającym wybory parlamentarne Trump musi ostrożnie ważyć swoje słowa.
Silny prąd podwody
Wśród amerykańskich wyborców jego notowania spadły z 48% do 36%. Na rynkach walutowych inwestorzy już dają o sobie znać. Liczba krótkich pozycji, spekulujących na deprecjacji amerykańskiej waluty, wzrosła do najwyższego poziomu od czternastu lat, według analizy Bank of America. Miniony rok jasno pokazał, że deklaracje Trumpa – od planu aneksji Grenlandii po groźbę drastycznego ograniczenia wkładu Stanów Zjednoczonych do NATO – są krótkotrwałe. Rosnąca liczba krótkich pozycji wskazuje jednak, że niepewność, którą kreuje, wywołała znaczący spadek wartości dolara. A zbliżające się orędzie o stanie państwa tego nie zmieni.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.