Wspólny wątek moje kolumny na temat Boerenbusiness jest to, że transformacja energetyczna grozi ugrzęźnięciem w różnego rodzaju problemach praktycznych. Ostatnio mieliśmy kolejny niezwykły przykład.
Przepełniona sieć energetyczna wokół Utrechtu oznacza, że w tym mieście, które jest bastionem GroenLinks, należy podjąć drastyczne środki. Np. czasowe lub być może całkowite wyłączenie stacji ładowania. Jak podaje RTV Utrecht, gmina rozważa wyłączanie stacji ładowania w godzinach szczytu. W każdym razie zdecydowano już o zmniejszeniu pojemności ładowania po południu i wczesnym wieczorem. W związku z tym ładowanie Tesli i innych samochodów elektrycznych mieszkańców Utrechtu może zająć więcej czasu.
To może być jeszcze bardziej szalone
Jeszcze bardziej radykalnym pomysłem jest całkowite wyłączenie słupów w godzinach od 16:21 do XNUMX:XNUMX, jak zaproponował operator sieci Stedin. Według RTV Utrecht odpowiedzialny radny Lot van Hooijdonk (GroenLinks) coś w tym widzi. Jeśli tu i ówdzie nadal będzie zapotrzebowanie na energię elektryczną, prawdopodobnie będzie można ją dostarczać po znacznie wyższych stawkach. Ale może być jeszcze bardziej szalony. Lokalne frakcje PvdA i Unii Chrześcijańskiej proponują, aby być może utrudnić przejazd samochodom elektrycznym przez Utrecht. To naprawdę wywróciło świat do góry nogami. Ze względu na strefy ekologiczne wjazd do miasta jest już zakazany zwłaszcza starszym samochodom napędzanym paliwem. Wtedy można się spodziewać, że samochody elektryczne nie będą w ogóle utrudniane.
A wszystko dlatego, że politycy przedstawiają bardzo ambitne plany walki z globalnym ociepleniem, ale wygodnie ignorują ich praktyczną wykonalność. W każdym razie nie podjęły one na czas odpowiednich działań, aby uporać się z przewidywalnymi problemami.
Słoń, który ma niedogodności
Zatorom sieciowym można było w dużym stopniu zapobiec, gdyby przepustowość sieci elektroenergetycznej została zwiększona wiele lat temu. Ale to wymaga wizji, która według Marka Rutte jest słoniem zasłaniającym widok, oraz pieniędzy. Tego pierwszego brakuje wielu politykom, a drugiego nie udostępniono operatorom sieci, pozostawiając im niewystarczającą swobodę działania. Chociaż powinni byli znacznie wcześniej podnieść alarm, aby obudzić polityków na to, co nieuchronnie miało się wydarzyć w przyszłości i dzieje się teraz.
Przeciążenia sieci nie są problemem wyłącznie holenderskim. Choć w naszym kraju stało się to wcześniej niż w krajach sąsiednich, to ze względu na pionierską rolę, jaką pragnie odegrać Holandia pod przewodnictwem Roba Jettena. Wiele firm przemysłowych ma trudności z uzyskaniem nowego lub cięższego łącza i musi czekać w kolejkach przez wiele lat. Ale przeprowadzka do jednego z naszych sąsiadów nie jest już alternatywą, ponieważ obecnie widać tam te same problemy.
Brak wykwalifikowanego personelu
Przeciążeń sieci nie da się łatwo rozwiązać. Zanim nastąpi wystarczająca rozbudowa, upłyną lata. Rolę w tym odgrywają nie tylko pieniądze, ale często także długie procesy licencyjne i brak wykwalifikowanej kadry technicznej. Coś, co ma wpływ na całą naszą gospodarkę, w tym na sektor spożywczy i rolny. Wymagane są od was wszelkiego rodzaju środki, które często są kosztowne, ale wtedy rząd nie realizuje ich w zakresie ich udziału. Jeśli chcesz działać bardziej ekologicznie, na przykład instalując panele słoneczne, nie jest to możliwe ze względu na brak miejsca w sieci energetycznej. Pomoc! Transformacja energetyczna tonie.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.