Rolnicy, którzy dzielą się swoimi maszynami z sąsiadami, wiedzą lepiej niż ktokolwiek, że trzeba w tej sprawie zawrzeć dobre porozumienia. Posiadanie kombajnu ziemniaczanego we własnym zakresie lub wezwanie wykonawcy jest czasami łatwiejsze niż współwłasność. To trwa lub upada przy dobrych umowach.
Jak wspólnie zaplanować, które działki są sprzątane jako pierwsze, kto zajmuje się utrzymaniem, kto ma miejsce w szopie? Bo ludzie po prostu wolą przyjemności niż ciężary. Albo jak mówi hiszpańskie przysłowie: zwykłą krowę lepiej doić niż karmić.
Oszczędzaj zasoby
To samo dotyczy na dużą skalę wspólnych zasobów. Takich jak pastwiska komunalne lub stada ryb. Albo coś tak małego jak wspólna lodówka w biurze. Jeśli każdy może z niego korzystać w nieograniczony sposób, nikt nie jest wystarczająco zainteresowany zachowaniem zasobu i sprawy się psują.
Często jest to ta sama osoba, która jest wystarczająco dobra, aby posprzątać lodówkę i wyrzucić spleśniałe produkty. Najczęściej używany przykład do tego „tragedia wspólnego pastwiska” aby wyjaśnić, pochodzi z połowów. W interesie każdego wędkarza jest nieco większe zwiększenie mocy silnika, aby złowić trochę więcej ryb. Ale w pewnym momencie ryby nie mogą się już znaleźć, aby się rozmnażać lub rosnąć i wszyscy są ofiarami. Gdybyśmy tylko zwrócili więcej uwagi.
Klasyka w ekonomii środowiska
Problem nadmiernego wypasu został zidentyfikowany już w XIX wieku, ale w 19 roku to ekolog Garett Hardin umieścił go na porządku dziennym poprzez artykuł w Science. Stał się klasykiem w ekonomii środowiska. Rozwiązania były oczywiste: albo rząd powinien interweniować, np. poprzez kwoty, albo sprywatyzować biznes. Pierwszy z nich przydarzył się rybom (i licznym problemom środowiskowym), drugi na przestrzeni wieków na wielu gminnych pastwiskach. Chociaż według niektórych nie chodziło o rozwiązanie tragedii wspólnego pastwiska, ale zawłaszczenie przez elitę.
Każdy, kto teraz przeczyta ten artykuł, zrozumie trochę, dlaczego Hardin również był ostro krytykowany przez ekonomistów. Artykuł w dużej mierze dotyczy przeludnienia i faktu, że technologia nie uratuje świata. Wolność musi zostać ograniczona. Hardin, podobnie jak Mao, uważa, że prawo do prokreacji powinno być ograniczone. Również w niedawnym artykule o kurczakach blockchain w Chinach, kalifornijski Xiaowei Wang wypowiada się przeciwko Hardinowi, traktując go jako rasistę i nie tylko.
tragedia wspólnego pastwiska
Jednak stwierdzenie, że mamy tu do czynienia z „przekonaniem politycznym, opakowanym jako nauka”, jest dla mnie za daleko. Tragedia wspólnego pastwiska zapewnia jasne ramy analityczne dla niektórych problemów. Jeśli chodzi o problem klimatyczny, gdzie regularnie słyszysz, że dla świata nie ma znaczenia, co robi Holandia jako pojedynczy kraj. Albo rzeczywiście dla tych zasobów rybnych.
A potem można dyskutować o rozwiązaniach: prywatyzacja czy interwencja rządu. W którym ustalanie kwot jest w rzeczywistości także formą podziału i prywatyzacji. To jest droga wybrana dla problemu klimatycznego i dla ryb. A po latach po Hardinie Elinor Ostrom tłumaczyła, że problem nie jest taki zły, bo ludzie potrafią na własną rękę znaleźć wszelkiego rodzaju formy współpracy. Takich jak spółdzielnie i zawieranie dobrych umów. Rolnicy z udanymi partnerstwami i wspólną eksploatacją maszyn, a nawet ziemi, oczywiście już o tym wiedzieli.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.