Shutterstock

Opinie Krijn J. Poppe

Ekscytująca wieś i miasto: powrót do Jorwerd

4 November 2021 - Krijn J. Poppe - Reakcję 1

Media i nauka ostatnio zagłębiły się w kontrasty między obszarami miejskimi i wiejskimi. Sprawy między Randstad i Randland nie układają się zbyt dobrze. Wydaje się, że ziarno tego zostało zasiane w latach XNUMX., kiedy rozprzestrzenianie się zatrudnienia było postrzegane jako niezbyt pomyślne, a miasto zajmowało centralne miejsce jako miejsce tworzenia wartości.

Z dala od ciotki Truus i do miasta. Kiedy Pim Fortuyn zwrócił następnie uwagę na problemy w biednych dzielnicach, doprowadziło to do jeszcze większego zainteresowania rządu miastem, w tym poprzez podejście do tak zwanych dzielnic Vogelaar. W międzyczasie na obszarach wiejskich kontynuowano zwiększanie skali, a obiekty zostały zamknięte. Przynajmniej tak niedawno podsumował rozwój Green Amsterdammer.

Napięcie między wsią a miastem
Czas więc sięgnąć po „Jak Bóg zniknął z Jorwerd” Geerta Maka. Także dlatego, że książka ukazała się dokładnie 25 lat temu, a Mak w różnych wywiadach wypowiadał się ostatnio na temat wsi. Bez wątpienia również w celu promowania reedycji, w której Jorwert jest teraz pisany przez t po fryzyjsku. Najwyraźniej w międzyczasie wzrosła duma z własnego języka.

„Napięcie między wsią a miastem było jednym z najcichszych, a jednocześnie jednym z najbardziej wrażliwych obszarów konfliktu w kulturze XXI wieku” – napisał Mak. Chociaż jest to oczywiście wszechczasów, według Platona odgrywało już rolę u starożytnych Greków.Mak mocno podkreśla utratę kultury chłopskiej w wyniku wzrostu skali (wraz z konsolidacją gruntów) po drugiej wojnie światowej. I myślenie o wzroście zysków, teraz, gdy trzeba było inwestować i pożyczać, aby nadążyć za modernizacją.

Zwiększanie skali w celu obniżenia kosztów
Dotyczyło to nie tylko rolników. Frachtowiec, malarz, stolarz, kowal: zniknęli ze wsi. Podobnie jak wiejskie sklepy. Moim zdaniem wynikało to nie tylko ze spadku liczby rolników i robotników rolnych, ale z leżącej u podstaw tendencji wzrostu dobrobytu, który spowodował wszędzie wzrost kosztów pracy. Doprowadziło to do uzyskania korzyści skali w celu zwiększenia wydajności pracy i obniżenia kosztów.

Kiedy dobrobyt sprawił, że samochód był dostępny dla wielu, duże sklepy w Leeuwarden były trochę za blisko dla Jorwerterów. Człowiek SRV nie mógł z tym konkurować. Gwałtowne zmiany pociągnęły za sobą także konieczne spory o to, jak dalej potoczyć się ma życie we wsi. Fascynująco pisze o tym Mak, umieszczając wydarzenia wśród mieszkańców Jorwerd w szerszych nurtach społecznych. Książka stała się międzynarodowym bestsellerem, nawet w krajach, w których problem wyludniania się obszarów wiejskich od dawna znajduje się w programie politycznym.

Odliczanie zostało zatrzymane
Z niedawnego wywiadu z pisarzem w magazynie Binnenlands Bestuur wnioskuję, że Mak uważa, że ​​upadek centrum wsi został zatrzymany. Chociaż szkoła podstawowa jest teraz również zamknięta. „W Jorwert też nie można mieć piekarni, wioska jest na to po prostu za mała. W okolicznych wioskach podstawowych obiekty pozostały na rozsądnym poziomie”. A Jorwert został teraz przeniesiony do Leeuwarden, którego rada miejska i korpus służby cywilnej, zdaniem Mak, są znacznie lepsze przy mniejszym faworyzowaniu. Skalowanie w górę najwyraźniej ma również zalety.

Ale Mak jest bardziej krytyczny niż kiedykolwiek, jeśli chodzi o krajobraz. Według niego zarząd puszcza krajobraz do „galerii”. W wywiadzie cierpi sieć dostawców, firmy spożywcze i banki. To stawia rolnika w kropce, to twierdza interesów, „Raj rolniczy finansowany z dotacji inwestycyjnych i ulg podatkowych”. Jednocześnie socjolog Mak widzi podobieństwa we Fryzji z problemem zamykania kopalń, podobnie jak w Anglii. 

Zmiany trwają
Modernizacja wsi jeszcze się nie zakończyła, choć pojęcie to ma nabrać nowego znaczenia. Zmiany trwają. Prace Geerta Maka pokazują, jak zwykli ludzie muszą odnaleźć się w tych potężnych wydarzeniach społecznych. Czasem rodzi się z tego coś pięknego, czasem kłótnie, a często gubi się coś, za czym nostalgicznie tęskni się później. Nie tylko w Randstad, gdzie nostalgia i romantyczny wizerunek są zbyt często podstawą opinii o Randland.

Krijn J. Poppe

Krijn Poppe przez prawie 40 lat pracował jako ekonomista w LEI i Wageningen UR, a obecnie piastuje szereg stanowisk doradczych i kierowniczych. Boerenbusiness sięga do swojej biblioteczki i omawia bieżące wydarzenia w oparciu o klasyczne badania.

więcej na temat

krajRandstada
komentarze odwiedzających
Reakcję 1
Subskrybent
sefO 4 November 2021
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/column/10895024/spanning-countryside-and-city-back to jorwerd]Połączenie wsi i miasta: powrót do Jorwerd[/url]
Żyjemy i pracujemy w Europie, jedz albo daj się zjeść, wyspiarskie myśli należą już do przeszłości, nostalgiczne pomysły Geerta Maka już na to nie wpływają.
Czas ot i Sien skończył się na dobre "zakończony"
Nie możesz już odpowiedzieć.

Zapisz się do naszego newslettera

Zarejestruj się i codziennie otrzymuj najświeższe informacje na swoją skrzynkę odbiorczą

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się