Rok prawie się skończył. Top 2000 towarzyszy najnowszym pracom, jesteśmy bombardowani zestawieniami i zestawieniami rocznymi. Protesty rolników i odwrócone flagi trafią na konferencje sylwestrowe. Mając to na uwadze, wziąłem z regału „This is my court” Chrisa de Stoopa.
Nie klasyka ekonomii, ale osobista opowieść o gospodarstwie rodziców i upadku statusu rolnika. Po dobrowolnej śmierci brata, flamandzki dziennikarz wraca po uszy na ojczystą ziemię, by zająć się starą matką i rodzinnym gospodarstwem. Oczy otwarte na gwiazdora reportera, który donosił o niesprawiedliwości ze wszystkich zakątków świata: jego ukochana ziemia Waas jest trwoniona, a wraz z nią znajoma kultura chłopska.
Brak uznania
Wielu holenderskich rolników musiało rozpoznać siebie w odczuciu De Stoop w ubiegłym roku. Szczególnie dręczą go dwie rzeczy. Przede wszystkim brak szacunku dla tego pięknego, ponad 1000-letniego krajobrazu kulturowego. Płaska kraina Flandrii, o której tak pięknie śpiewał Jacques Brel, jest źle rozumiana. Chwalebna historia zaciera się w pamięci. Nawiasem mówiąc, sam De Stoop nie jest zbyt szczegółowy na temat stuleci innowacji w tym obszarze między głównymi miastami Gandawa i Antwerpia, wokół Sint-Niklaas, tuż za granicą w Hulst i polderze Duchess Hedwige, który został zalany w tym roku. Wiodące tam rolnictwo opierało się m.in. na imporcie obornika. Wzdłuż Skaldy znajdowały się składy nawozu, które prowadziły interesy z radami miejskimi Vianen i Rotterdamu. Ich rolnikom też spodobałby się ten miejski gnój, ale Flamandowie oferowali więcej, mieli znakomitą sprzedaż w pobliskich miejscowościach.
Druga irytacja dotyczy relacji między władzami portu w Antwerpii a ruchem przyrody. Ten ostatni wspiera twórców projektów portowych, o ile są oni jednocześnie zaangażowani w rozwój przyrody. W ten sposób wysyłają sygnał, że nową przyrodę, którą na razie tworzą krzewy i pokrzywy, uważają za cenniejszą niż przyroda ptactwa polnego, zajęcy i bażantów na polach uprawnych. To wkurza De Stoopa.
W jakim kraju chcemy żyć
Na mojej liście książek, które najlepiej opisują atmosferę wsi w 2022 r., Dit is mijn Hof jest numerem 1. Uczucia i rozpacz, które opisuje, zasługują na przeniesienie do 2023 r. Wtedy nasz kraj rozpocznie pracę z umową rolną. Można mieć nadzieję, że doprowadzi to do porozumienia ze społeczeństwem co do roli wsi między dużymi miastami. O pytanie, w jakim kraju chcemy żyć, o to, co oznacza rolnictwo i przedsiębiorczość w tym zakresie. Z szacunkiem i uznaniem dla historii. A ziemia uprawna bez pokrzyw jako okazja. Muszę jeszcze zobaczyć, czy ta podstawowa orientacja jest poruszana przy głównym stole negocjatorów, czy przy stolikach bocznych z tytułami takimi jak Pasza i Obornik. Być może wszyscy ci goście przy stole mogą rozpocząć nowy rok z dobrymi intencjami, aby ponownie przeczytać To jest mój dwór i zostawić go na nocnym stoliku podczas negocjacji.
Życzę Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/column/10902239/het-countryfeel-in-welk-land-want-we-leven]Poczucie wsi: w jakim kraju chcemy mieszkać?[/url]
Czytałem książki Chrisa de Stoopa, chwytają za serce.Wszystkie z regionu, gdzie tak piękny polder znika teraz pod wodą. Tak bez żadnych bzdur opisano ziemię rolną/życie. Gorąco polecam wszystkim, w tym van der Wal i jej współpracownikom. Czy łzy mogą znów płynąć po jej szczękach (mówi)
Kiedyś zacząłem w „To jest mój dwór”, ale po mniej więcej jednej trzeciej miałem go. Odczytałem to jako jeden długi ciąg gniewu z powodu wszystkich negatywnych skutków, jakie spotkały rolnictwo i krajobraz, z winą leżącą w 100% poza rolnictwem i 0% w rolnictwie. Nie mam problemu z nostalgią. Sam pochodzę z mieszanej farmy w South Beveland, gdzie znajdują się łąki z żywopłotami, wierzbami, standardowymi owocami i poidłami dla bydła. niestety niewiele lub nic z niego nie zostało. Ale często zaangażowanych jest wiele osób, ale niewielu jest winnych. Procesy na ogół przebiegają zgodnie z własną dynamiką. Ale może za szybko przestałem czytać.
W jakim kraju chcemy żyć?
De Groot rozpoczął swoją opowieść wiele lat temu, że samowystarczalność rolnictwa jest o wiele za wysoka i że musimy cofnąć się w czasie, aby natura mogła lepiej oddać sprawiedliwość. Moje pytanie teraz brzmi: Schiphol był w przeszłości niezbędny jako przystanek do tankowania. Obecnie loty są zaplanowane w taki sposób, że międzylądowanie jest tam, ponieważ można tanio zatankować. Jeśli kiedykolwiek spotkam De Groota, zapytam go, dlaczego to robi nie bierz tego ze mną.
pomysł napisał:Najważniejszą rzeczą wciąż nie wspomina się o tym, że Holandia i wiele innych obszarów jest przeludnione.W jakim kraju chcemy żyć?
De Groot rozpoczął swoją opowieść wiele lat temu, że samowystarczalność rolnictwa jest o wiele za wysoka i że musimy cofnąć się w czasie, aby natura mogła lepiej oddać sprawiedliwość. Moje pytanie teraz brzmi: Schiphol był w przeszłości niezbędny jako przystanek do tankowania. Obecnie loty są zaplanowane w taki sposób, że międzylądowanie jest tam, ponieważ można tanio zatankować. Jeśli kiedykolwiek spotkam De Groota, zapytam go, dlaczego to robi nie bierz tego ze mną.
Może zamarznąć lub rozmrozić napisał:A co chcesz z tym zrobić?pomysł napisał:Najważniejszą rzeczą wciąż nie wspomina się o tym, że Holandia i wiele innych obszarów jest przeludnione.W jakim kraju chcemy żyć?
De Groot rozpoczął swoją opowieść wiele lat temu, że samowystarczalność rolnictwa jest o wiele za wysoka i że musimy cofnąć się w czasie, aby natura mogła lepiej oddać sprawiedliwość. Moje pytanie teraz brzmi: Schiphol był w przeszłości niezbędny jako przystanek do tankowania. Obecnie loty są zaplanowane w taki sposób, że międzylądowanie jest tam, ponieważ można tanio zatankować. Jeśli kiedykolwiek spotkam De Groota, zapytam go, dlaczego to robi nie bierz tego ze mną.
Wyemigrować?
proszę o rozwiązanie!!
ze świadomością, że ludzie, którzy tu weszli, nie wyjadą lub nie mogą wyjechać.
hider napisał:W każdym razie zamknij granice, to powinno było nastąpić 20 lat wcześniej, w czasach Pima Fortuyna, który już widział problemy, w których tkwimy teraz.Może zamarznąć lub rozmrozić napisał:A co chcesz z tym zrobić?pomysł napisał:Najważniejszą rzeczą wciąż nie wspomina się o tym, że Holandia i wiele innych obszarów jest przeludnione.W jakim kraju chcemy żyć?
De Groot rozpoczął swoją opowieść wiele lat temu, że samowystarczalność rolnictwa jest o wiele za wysoka i że musimy cofnąć się w czasie, aby natura mogła lepiej oddać sprawiedliwość. Moje pytanie teraz brzmi: Schiphol był w przeszłości niezbędny jako przystanek do tankowania. Obecnie loty są zaplanowane w taki sposób, że międzylądowanie jest tam, ponieważ można tanio zatankować. Jeśli kiedykolwiek spotkam De Groota, zapytam go, dlaczego to robi nie bierz tego ze mną.
Wyemigrować?
proszę o rozwiązanie!!
ze świadomością, że ludzie, którzy tu weszli, nie wyjadą lub nie mogą wyjechać.
Wielkie miasta stały się już nie do życia, strzelaniny i zastraszanie są na porządku dziennym i będą się tylko nasilać dzięki miękkiej polityce.