W ostatnich dniach znacznie wzrosła szansa, że amerykańskie stopy procentowe będą na koniec roku znacznie wyższe niż w Europie. Szybko zbliża się moment, w którym dolar będzie wart tyle samo co euro.
W Holandii dominują wiadomości dotyczące wyborów do Izby Reprezentantów. Jednak uwaga rynków finansowych skupiona jest na posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego (EBC) w 10. tygodniu i posiedzeniu amerykańskiej Rezerwy Federalnej (Fed) sześć dni później. Wszystko wskazuje na to, że kontrast pomiędzy obydwoma spotkaniami będzie ogromny. Ma to poważne konsekwencje dla rynków walutowych.
Gospodarka USA nadal dudni
W Stanach Zjednoczonych Fed nie ma wymówki, aby odłożyć podwyżkę stóp procentowych. MFW przewiduje, że wzrost gospodarczy w USA wzrośnie z 1,6 proc. w ubiegłym roku do 2,3 proc. w 2017 i 2,5 proc. w 2018. Inflacja wzrosła obecnie do 2,5 proc. To najwyższy poziom od ponad czterech lat. Nawet jeśli pominiemy takie czynniki jak wyższe ceny paliw, tendencja wzrostowa jest wyraźnie widoczna. Amerykański rynek pracy również jest w doskonałej kondycji. Bezrobocie spadło do 4,8 procent, a liczba bezrobotnych osiągnęła ostatnio najniższy poziom od ponad 40 lat.
Draghi w rozłamach
Gospodarka w Europie jest w mniej dobrej kondycji. Według MFW wzrost gospodarczy powoli spada z 2 procent w 2016 r. do 1,7 procent w tym roku. Stopa bezrobocia wynosząca 8,1 procent nie jest najwyraźniej taka zła, ale za tą liczbą kryją się ogromne różnice. Na przykład w Niemczech odsetek ten wynosi zaledwie 3,8 procent, ale w krajach Europy Południowej, takich jak Grecja i Hiszpania, bezrobocie jest bliskie 20 procent. Chociaż wyższe stopy procentowe byłyby zdrowe dla wielu krajów Europy Północnej, prezes EBC Mario Draghi po prostu nie może sprzedać podwyżki stóp procentowych, dopóki około jeden na pięciu mieszkańców Europy Południowej nie będzie pracował. Ponadto EBC musi najpierw wycofać program skupu obligacji (rządowych) i innych aktywów, zanim rozważy się podwyżkę stóp procentowych.
Raz, dwa, trzy
Przewodnicząca Fed Janet Yellen sugeruje, że podwyżka stóp procentowych nastąpi jeszcze w tym miesiącu. Jedyną rzeczą, która może rzucić klucz w wir prac, jest to, że nowe dane dotyczące amerykańskiego rynku pracy z 10 marca będą wyjątkowo rozczarowujące. Sondaż przeprowadzony wśród ekonomistów serwisu informacyjnego Reuters wskazuje, że szansa na podwyżkę stóp procentowych jeszcze w tym miesiącu wzrosła z 30 proc. do prawie proc. Większość tej grupy bierze pod uwagę, że amerykańskie stopy procentowe wzrosną w całym 2017 roku o trzy stopnie. Różnica w stosunku do europejskich stóp procentowych – które EBC na razie cofa się o krok – stanie się wówczas bardzo duża.
Zainteresowanie jako czynnik decydujący
Zmiany stóp procentowych mają istotny wpływ na rynki walutowe. Tak jak wielu oszczędzających zmienia lokatę, gdy stopa procentowa w danym banku jest znacznie wyższa niż w innych krajach, tak rosnące stopy procentowe w danym kraju mogą sprawić, że duże instytucje zainteresują się transferem swoich aktywów na walutę tego kraju. Ponieważ ryzyko, że amerykański prezydent Donald Trump rozpęta wojnę handlową powoli schodzi na dalszy plan, zmiany stóp procentowych w coraz większym stopniu wyznaczają kierunek relacji euro do dolara. Od końca stycznia kurs spadł już z 1,08 dolara do 1,05 dolara (czyli spadek euro w stosunku do dolara). Jeśli ta tendencja się utrzyma, będzie to tylko bardzo mała część, a dolar znów będzie wart tyle samo co euro.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.