Silny wzrost gospodarczy w Europie i perspektywa rosnącego deficytu handlowego w Stanach Zjednoczonych (USA) dają euro skrzydła w pierwszych dniach 2018 roku. Ważną lekcją z ubiegłego roku jest to, że nie ma gwarancji, że ten wzrost będzie kontynuowany.
Wzrost wartości euro względem dolara był największą niespodzianką na rynkach walutowych w ubiegłym roku. Nie jest jednak zaskoczeniem, że trend ten utrzymuje się w 2018 r. Jest to częściowo spowodowane siłą gospodarki europejskiej. Firma konsultingowa PwC prognozowała w połowie grudnia, że strefa euro w tym roku osiągnie wzrost na poziomie nieco ponad 2%. Przy prognozowanym wzroście na poziomie 2,5% gospodarka holenderska jest nawet liderem europejskim. Można niemal zapomnieć, że pięć lat temu strefa euro wciąż zmagała się z poważną recesją.
Dobra wiadomość dla oszczędzających
Ożywienie gospodarcze zostało znacząco pobudzone przez politykę Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Wraz ze wzrostem wartości euro inwestorzy spodziewają się zmiany tej polityki. Prezes EBC Mario Draghi zasugerował już, że program skupu aktywów EBC prawdopodobnie zakończy się jesienią. Droga do podwyżki stóp procentowych jest zatem szeroko otwarta. Oszczędzający będą z tego powodu bardzo zadowoleni.
Oprócz dobrej kondycji gospodarki europejskiej, na spadek wartości dolara wpływ ma również obniżka podatków w USA. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia prezydentowi Donaldowi Trumpowi udało się w końcu przeforsować tę ustawę w Kongresie. Konsumenci i firmy w USA zapłacą w tym roku znacznie mniej podatków. W krótkiej perspektywie pobudzi to gospodarkę USA, lecz nie będzie to powodem, aby Rezerwa Federalna podnosiła stopy procentowe jeszcze szybciej.
Inwestorzy lepiej chronieni
Amerykanie przeznaczą część pieniędzy zaoszczędzonych dzięki zmianie podatku na zakup smartfonów, tabletów i innych dóbr. Duża część tych produktów pochodzi z zagranicy. To jeszcze bardziej zwiększa deficyt handlowy USA, wywierając presję na dolara.
Wreszcie, wprowadzenie w dniu 2 stycznia nowych europejskich przepisów inwestycyjnych Mifid 3 odegrało niewielką rolę we wzroście wartości euro. Ochrona inwestorów jest teraz jeszcze lepiej zorganizowana, co sprawia, że lokowanie aktywów w aktywach europejskich staje się dla stron bardziej atrakcyjne. Zwiększa to popyt na euro.
Ważna lekcja
Pod wieloma względami euro ma więc wiatr w żaglach. Stratedzy walutowi ING przewidują, że kurs waluty może wzrosnąć do 1,25 dolara, zanim EBC zacznie poważnie martwić się o pozycję konkurencyjną europejskich przedsiębiorstw. Jednak ważną lekcją, jaką można wyciągnąć z wydarzeń sprzed roku, jest to, że nawet jeśli wszystkie sygnały wskazują ten sam kierunek, nie ma gwarancji, że kurs walutowy rzeczywiście podąży w tym kierunku.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.