Jen gwałtownie wzrósł w poniedziałek 23 lipca. Stało się to na skutek spekulacji, że japoński bank centralny przewiduje wycofanie środków stymulujących gospodarkę w przyszłym tygodniu. Jednak do tego nie dojdzie.
W poniedziałek w nocy rentowność 10-letnich obligacji rządowych wzrosła trzykrotnie. Brzmi to spektakularnie, ale w rzeczywistości stopa procentowa wzrosła z 1% do 0,03%. Różnica 0,09 punktów procentowych oznacza największy wzrost od prawie 6 lat.
Żadna ze stron nie skorzystała również z oferty wykupu pożyczek (rządowych). W odpowiedzi na doniesienia o rychłej zmianie kursu polityki stymulacyjnej Banku Japonii inwestorzy decydują się trzymać swoje obligacje i czekać na posiedzenia w dniach 30-31 lipca.
Nadzieja stracona
Niskie stopy procentowe sugerują, że inwestorzy niemal stracili nadzieję, że inflacja w Japonii wzrośnie przed 2030 r. Pomimo doniesień o mniej elastycznej polityce, zmiana kursu jest mało prawdopodobna. W sondażu Bloomberga wszyscy 44 ekonomistów objętych badaniem stwierdzili, że Bank Japonii utrzyma obecny kurs pod koniec tego miesiąca.
Około miesiąc temu bank przedstawił nieco słabszą inflację niż wiosną. Obecnie przewiduje się, że ceny konsumpcyjne wzrosną o 1% do 0,5%, podczas gdy w kwietniu odnotowano wzrost na poziomie 1%.
Ból w sektorze eksportowym
Innym powodem, dla którego Bank Japonii trzyma się swojej polityki, jest ryzyko dalszego osłabienia słabego wzrostu gospodarczego. W pierwszym kwartale PKB Japonii skurczył się o 0,2%. Podwyżka stóp procentowych spowodowała wzrost wartości jena o ponad 0,5% w stosunku do dolara i euro. Jeśli pojawią się realne oznaki, że bodźce gospodarcze są wygaszane, waluta ponownie wzrośnie.
Osłabia to pozycję konkurencyjną japońskiego sektora eksportowego, który i tak zmaga się z problemami z powodu wojny handlowej prezydenta USA Donalda Trumpa. Wyjaśnia to również, dlaczego japońska giełda spadła o prawie 1,5% po pojawieniu się spekulacji na temat zmiany polityki Banku Japonii.
Fajerwerki
Pomimo ostatnich doniesień, spotkanie raczej nie przyniesie żadnych fajerwerków. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest podjęcie decyzji o zbadaniu skutków długoterminowej polityki stymulacyjnej. Faktyczna zmiana kursu nastąpi dopiero wtedy, gdy inflacja zacznie naprawdę rosnąć. To sprawia, że ostatni wzrost jena jest raczej pozorem niż oznaką odwrócenia trendu.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.