Ceny używanych ciągników szybko rosną. Rośnie rynek modeli „bez zbędnych dodatków”, bez filtrów, katalizatorów, AdBlue i skomplikowanych komputerów. W skrajnych przypadkach może się zdarzyć, że w 20-letnim traktorze nie odnotujesz żadnej amortyzacji.
To nie pierwszy raz, kiedy stare traktory przyniosły duże pieniądze. W 2015 roku napisał Ja również jestem za tym trendem. Kolekcjonerzy zrobią wszystko, aby zdobyć rzadki model. Zazwyczaj poddaje się je całkowitej renowacji i umieszcza w pojemnikach na mole. Jednakże w sprzedaży stosunkowo młodych ciągników widoczny jest nowy trend; modelki w wieku od 20 do 30 lat, bez zbędnego zamieszania, ale o ugruntowanej reputacji.
Każdy, kto interesuje się traktorami, prawdopodobnie może je wystawić. Modele John Deere 6910 i 7810 zawsze można tam znaleźć. Podobnie jak wiele modeli Fendt: 512/514C, Favorit 800 i pierwsza generacja 900 Vario. Prawie każda marka ciągników ma w swoim dorobku serię, która cieszy się dobrą sławą.
Elektronika
Coraz więcej przedsiębiorstw rolnych rezygnuje z zakupu nowych ciągników. Z jednej strony ma to związek z kosztami; Przyzwoity traktor kosztuje dziś około tony. Dlatego amortyzacja w pierwszych kilku latach jest ogromna. Często nie są one wolne od błędów. Liczne urządzenia elektroniczne są właśnie częścią problemu. Oprócz zakłóceń, wiąże się to z dodatkową pracą, kłopotami i kosztami. Rozwiązanie jest proste: kup używany model, bez zbędnych bajerów.
Dzieje się to w Stanach Zjednoczonych (USA) już od jakiegoś czasu; zwłaszcza mniejsze firmy wolą polegać na starszym traktorze. Używane maszyny John Deere serii 50 i 55 lub Case Magnum są często odsyłane za ocean, do kraju, w którym zostały wyprodukowane. Dzięki modułowi RTK GPS mogą służyć przez długi czas. Więc każdy kraj ma swoje własne preferencje. Niemcy w przypadku marek Fendt, John Deere i MB Trac, Wielka Brytania w przypadku marek Ford i Massey Ferguson, Francja w przypadku marek Renault i Włochy w przypadku marek Fiat.
Pogarda
Holandia jest dziwnym krajem, ponieważ nie ma tam wyraźnego związku z 1 czy 2 markami. Przez długi czas to głównie hobbyści płacili duże pieniądze za popularnego youngtimera. Nasz kraj nadal jest liderem w stosowaniu GPS. Razem bardzo kochamy elektronikę. Jednak i tutaj opinie się zmieniają i 20-letni ciągnik jest stopniowo traktowany z mniejszą pogardą. To i tak pozwoli ci świetnie przetrwać dzień.
Pomocne są pieniądze przeznaczane na używane traktory. Nowe modele są dość drogie, a do wzrostu cen przyczyniają się także modele używane. Są jednak pewne wymagania: najlepiej poniżej średniej liczby godzin, (bardzo) dobry stan, wiele opcji i odpowiedni typ. Każdy, kto kupował mądrze i oszczędzał 20 lub 30 lat temu, może teraz sprzedać nieruchomość za pierwotną, obowiązującą wówczas cenę lub za kwotę do niej zbliżoną. W ostatnim czasie zdarzyło się to kilkakrotnie, zwłaszcza w USA i Wielkiej Brytanii. Tego typu ciągniki stają się coraz rzadsze, co powoduje wzrost cen.
Mega ilości
Brytyjczycy lubią sprzedawać swoje traktory na publicznych aukcjach. W połowie maja odrestaurowany dom County został wystawiony na sprzedaż za oszałamiającą kwotę 110.500 7810 euro, nie wliczając prowizji nabywcy. To poszukiwany klasyk, ale srebrny Ford 44.000 został również sprzedany na aukcji za kwotę niemal 30 30.000 euro. Za TW-XNUMX zapłacono ponad XNUMX XNUMX euro.
Ciągniki prosto z farmy również radzą sobie dobrze. Na innej aukcji zapłacono 32.000 1455 euro za 31-letni model 7810XL. Za John Deere 2002 z 59.000 r. uzyskano prawie 8.000 tys. dolarów, czyli o 6430 tys. dolarów więcej, niż zapłacił za niego właściciel w tamtym czasie. Znacznie nowszy model 2012 (wybudowany w 51.000 r.) również uzyskał dobrą cenę – 18 150 euro. 33.000-letni Case IH MX XNUMX został sprzedany za XNUMX XNUMX euro. W Holandii domy aukcyjne takie jak Troostwijk, VDI i Ritchie Bros. niestety nie publikują cen.
(Tekst jest kontynuowany pod tweetem)
Holenderski rynek traktorów charakteryzuje się stosunkowo niewielką liczbą klientów i tradycyjną bazą. Często rzeczy kupuje się „na rogu” i szybko wymienia. Aukcje mają obecnie negatywne konotacje, choć to się zmienia. Szczególnie dużym odbiorcą używanych ciągników jest handel zagraniczny. Do Irlandii importuje się więcej używanych ciągników niż sprzedaje nowych. W Holandii nowe produkty prawdopodobnie nadal będą dominować, nawet przy obecnych cenach. Pojawia się jednak nowa grupa, która decyduje się na stare złoto. Jestem pewien, że grupa ta się powiększa.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/ondernemen/blogs/column/10878629/is-een-trekker-inruilen-wel-zo-slim][/url]
@piet, pobieramy 38.75 netto za godzinę pracy mechanika
Używane maszyny New Holland i Claas – ludzie oddają je niemal za darmo, gdy ktoś oddaje je innej marce.
freebooter napisał:Używane maszyny New Holland i Claas – ludzie oddają je niemal za darmo, gdy ktoś oddaje je innej marce.
To prawda. Często kupujemy nieszczęście od innych.
Po prostu kup nowy. Jeśli nie masz wystarczająco pieniędzy, poczekaj rok.
Fendt jest zawsze bezdyskusyjnie najlepszym ciągnikiem, jeśli weźmiemy pod uwagę na przykład silniki John Deere, których jakość jest uwarunkowana słabą jakością.
Ale 10000 XNUMX-godzinny Fendt albo nowy Belarus lub Zetor,
traktory z małą ilością elektroniki?
Fendt jest zawsze bezdyskusyjnie najlepszym ciągnikiem, jeśli weźmiemy pod uwagę na przykład silniki John Deere, których jakość jest uwarunkowana słabą jakością.
Ale 10000 XNUMX-godzinny Fendt albo nowy Belarus lub Zetor,
traktory z małą ilością elektroniki?