Shutterstock

Opinie Nielsa van der Booma

Wygra stary Niemiec czy nowy Chińczyk?

4 stycznia 2019 r - Niels van der Boom - 15 komentarze

Na europejskim i holenderskim rynku ciągników nie brakuje tanich marek, które pochodzą głównie z Chin lub Indii. Koncentrują się na gospodarstwach hodowlanych lub przedsiębiorcach, którzy stawiają traktorowi niewiele wymagań, ale chcą jeździć nowym. Zastanawiam się: czy ten rynek nadal istnieje?

Chińscy producenci ciągników są dobrzy w 2 rzeczach: kupowaniu firm i prowadzeniu marketingu. Myślę, że Arbos jest świetnym przykładem. Są mocno reprezentowani na wszystkich większych targach mechanizacji. Żadnej głupiej pozycji, ale robienie postępów i wszystko w firmowych barwach: od traktora po drona. Jednak nie widzisz ich (jeszcze) jeżdżących w terenie. Na targach Agritechnica w 2015 roku nagle pojawił się Zoomlion, również z Chin. Miliardy firm, które już są na pełnych obrotach i wszystkie skupiły się na Europie.

śmieci konsumenckie
Dlaczego Europa? W końcu Chiny są znacznie większe, a sektor wymaga znacznie większej mechanizacji. Chińczycy wybierają wisienkę na torcie i mają nadzieję, podobnie jak w przypadku wszystkich innych produktów, że będą w stanie dostarczyć więcej za znacznie mniej. Ta strategia działa dobrze z tanimi śmieciami konsumenckimi (aż do dronów); spójrz na przykład na DJI. Sektor rolny to jednak inna historia, ale to nie stoi na przeszkodzie Chińczykom.

Fendt i John Deere nie zostali jeszcze odsunięci na bok przez chińskiego konkurenta, podobnie jak w przypadku Mercedesa i Audi. Sytuacja jest więc zupełnie nieporównywalna ze światem samochodowym, w którym Japończycy wygrali z wieloma Europejczykami, a zwłaszcza Amerykanami. To porównanie jest na razie przekrzywione, dopóki jakość nie jest na tym samym poziomie.

Dno rynku
Chińczycy zdają sobie sprawę, że segment premium jest nadal niewykonalny. Dlatego skupiamy się na innych grupach: hodowcach bydła, którzy kupują po cenie, hodowcach koni, a może ogrodniku. Ten ostatni odnosi pewien sukces. Nawet renomowani producenci otrzymują proste modele z Turcji, Indii czy Chin, aby wypełnić ten segment. Nie chcą przegapić żadnej okazji do sprzedaży.

Czy rynek (holenderski) na to czeka? Nie sądzę. Równolegle z rynkiem nowych ciągników pojawia się nowy trend: trend młodych liczników. Co więcej, ciągnik bez narzędzi jest bezużyteczny. Nawet przetrząsacze, zgrabiarki i proste rozsiewacze nawozów są teraz wyposażone w komputer i sterowanie Isobus. Jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Jeśli to działa, działa świetnie.

Wymaga jednak również nowoczesnego ciągnika. Najlepiej z Isobusem, terminalem i zaworami elektrohydraulicznymi. Wtedy utkniesz. I to naprawdę dotyczy rolników. Gospodarstwo mleczne w 2019 roku ma swój park maszynowy w doskonałym stanie. Tam też pojawiła się elektronika.

Klasyka
Rolnicy z niewielkim budżetem, którzy mimo to szukają „prostego ciągnika” do lepszego przeciągania i ciągnięcia, rozwiązują to inaczej. Patrzą na używany rynek: 824 Turboshift, 7810 i 6910S, 8560 i M160. Są to modele w wieku około 20 lat, które nadal mogą dobrze nadążyć. Co najlepsze, kiedy je pielęgnujesz, ich wartość nie spada. Inaczej jest z nowym ciągnikiem. W rzeczywistości wydaje się, że niektóre (niemieckie) traktory ponownie wykorzystują swoją nową wartość w guldenach. Stary Niemiec bije nowego Chińczyka.

Youngtimer daje ci dobre wspomnienia. Piękny dźwięk silnika z pochwałami i najlepiej też odrobiną komfortu. Nowy model chiński czy indyjski tego nie oferuje. Bez względu na to, jak bardzo się starają. To poważnie ogranicza rynek tych tanich nowych ciągników. Zastanawiam się, co zrobią Chińczycy.

Nielsa van der Booma

Niels van der Boom jest starszym specjalistą ds. rynku roślin uprawnych w DCA Market Intelligence. Zajmuje się głównie analizami i aktualizacjami rynkowymi dotyczącymi rynku ziemniaków. W felietonach dzieli się swoim ostrym spojrzeniem na sektor rolnictwa i technologię upraw.
komentarze odwiedzających
15 komentarze
peta 4 stycznia 2019 r
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/column/10880899/wint-de-oude-duitser-of-de-nieuwe-chinees]Czy wygra stary Niemiec czy nowy Chińczyk?[/url]
Tak Niels, czasy się zmieniają, zapominasz, że Volvo też jest chińskie.
A Niels, jeśli to nie Chińczycy, to mogą być Japończycy, którzy…
weź kawałek rynku maszyn. A jeśli zrobią to za pomocą prostych traktorów bez zbędnego elektronicznego zamieszania, które powoduje masę awarii tych nowoczesnych urządzeń, to przejmą rynek od tych 20-letnich młodych zegarmistrzów, którzy tak bardzo kochają. Ponieważ są tak popularne, ponieważ zawsze działają i nadal można je naprawić za pomocą skrzynki na klucze bez terminala. Widzę więc szanse dla nowoprzybyłych, jeśli wprowadzą solidne produkty na rynek. A dalej Niels trzeba zapytać kierowców Audi-Volkswagen, ile mają kłopotów z wadliwymi czujnikami i zbyt lekkimi łańcuchami rozrządu. A dużym problemem, z którym borykają się warsztaty i dealerzy traktorów, jest brak mechaników, którzy rozumieją elektronikę i potrafią sprawić, by te zaawansowane technologicznie rzeczy działały w soboty podczas sianokosów, zanim nadejdzie deszcz!
Jan Veltkamp 4 stycznia 2019 r
@Niels, Bardzo dobrze napisane, ale zapomniałeś o jednej rzeczy. Youngtimery się kończą i wtedy automatycznie pojawi się luka na rynku dla nowego chińskiego odpowiednika dla youngtimerów.
hans 4 stycznia 2019 r
Wszystko, co nowe, to dzierżawa, zniknęły pieniądze z rolnikami na zachodzie. Wkrótce także dzierżawa z drugiej ręki. Przedsiębiorcy rolni? Postaw właścicieli na „własną” firmę.

A chińskie walenie jest w toku.

W jakim kraju rozwija się Afryka i Rosja? Kto wkrótce połączy Azję z Europą? A która marka w jakim sektorze nie produkuje i nie rozwija się w Chinach? Nawet obrona USA jest w tarapatach, teraz, gdy Chiny nagle stały się „wrogiem państwa” nr 1: prawie cały sprzęt wojskowy w USA jest produkowany i rozwijany w Chinach.
Youngtimer 4 stycznia 2019 r
Właśnie wyschło bogactwo, rolnicy, którzy są z najmniej zadowoleni, pozostaną/zostaną. Idealny do taniego zaopatrzenia w żywność i na peryferiach pochłaniających pieniądze.

Wcale nie szaleje za Chińczykami, żeby wskoczyć do tej dziury. Zyski na miejsce do inwestowania od lat znajdują się pod presją. A maszyny stają się coraz droższe wraz z coraz bardziej zaawansowanymi technologiami. Są to zmiany, które są ze sobą sprzeczne. Zakup nowoczesnej maszyny high-tech staje się wtedy nieatrakcyjny i zbędny. Być może w przyszłości będą też produkować narzędzia bez ISObus w Chinach.

Wolałbym tanie „śmieci”, które się opłacają, niż drogie śmieci, na które nikogo nie stać. W końcu to całe stare żelazo.
bas 7 stycznia 2019 r
Te nowe traktory są przesadzone ze swoją elektroniką, z której w pełni korzysta tylko niewielka część użytkowników, warsztaty już nie wiedzą, gdzie szukać. Jeden kod błędu nad drugim. Marka nie ma znaczenia. Die Azjatyckie rzeczy po prostu tu przyjdą.
Subskrybent
kjol 7 stycznia 2019 r
Zgadzam się, jeśli chodzi o elektronikę, może być jakieś poważne przycinanie, jest na tym za dużo bzdur.
Subskrybent
mewa 7 stycznia 2019 r
całkowicie się zgadzam
Subskrybent
Nielsa van der Booma 9 stycznia 2019 r
Jan Veltkamp napisał:
@Niels, Bardzo dobrze napisane, ale zapomniałeś o jednej rzeczy. Youngtimery się kończą i wtedy automatycznie pojawi się luka na rynku dla nowego chińskiego odpowiednika dla youngtimerów.
Drogi Janie,

Nie sądzę, że zabraknie im 1-2-3, rynek (częściowo) po prostu się przesuwa. Fendt lub John Deere pierwszej generacji z przekładnią CVT to teraz także youngtimer, który jest odnawiany przez entuzjastów w moim wieku. Myślę, że wcześniej było to niewyobrażalne. Pytanie brzmi, czy nowy Fendt z 2019 roku też będzie regenerowany, czy też jest na nim za dużo elektroniki.
Paweł 16 stycznia 2019 r
To prawda, że ​​skoro tylko Chińczyków na to stać, to nie powinien mieć własnych śmieci! to mówi wystarczająco dużo. spójrz tylko na przemysł samochodowy
hans 16 stycznia 2019 r
Co za smutny komentarz Paula.

Ale jesteś dobry dla gospodarki, ładnie uczestniczysz, śledzisz reklamę i sąsiada, a przede wszystkim utrzymujesz status. Także Mercedes, oetl-l?
Subskrybent
torf kolonialny 18 stycznia 2019 r
#paul, uderz w gwóźdź w głowę

spójrz, ile śmieci pochodzi z Chin, jedyne, co lubię w chińczykach, to lada na wynos w chińskiej restauracji, dobre jedzenie, przysięga na to frans bauer
petatje 18 stycznia 2019 r
Dlatego Niemcy jeżdżą też dużo japońskimi samochodami Paula. To . Mercedes, Audi i BMW są zbyt drogie w utrzymaniu!
Piotruś 18 stycznia 2019 r
Proszę o prosty nowy western z jak najmniejszą liczbą czujników, z dobrą kabiną, klimatyzacją i dobrym siedzeniem
To duża luka na rynku
hans 19 stycznia 2019 r
Piets, jeśli chcesz sprzedać coś drogiego, nie oferujesz taniej wersji, prawda?
Nie możesz już odpowiedzieć.

Zapisz się do naszego newslettera

Zarejestruj się i codziennie otrzymuj najświeższe informacje na swoją skrzynkę odbiorczą

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się