Plony upraw rolnych podwoiły się, a czasem nawet potroiły od lat 50. i 60. XX wieku. „Technolodzy” chwalą się tym i utożsamiają wydajne, wysoce wydajne rolnictwo ze zrównoważonym rolnictwem. Jest to przeciwieństwo wariantu organicznego.
Ze względu na stosunkowo niskie plony wymaga dużej ilości naturalnych gruntów, aby wyżywić światową populację. To prawda jak krowa! Jednak ten „konwencjonalny” sposób uprawy roślin dobiega końca. A potem nawet nie będę mówić o spadku wartości odżywczej/składu mineralnego.
W ostatnich latach konwencjonalnym hodowcom trudno było utrzymać tak wysokie plony przy dużym nakładzie. I to bez osiągnięcia wystarczającego zwrotu. Wycofywanie środków ochrony roślin i obniżanie norm dotyczących fosforanów i azotu wyraźnie pokazuje, gdzie tkwi problem. Znacznie przyczyniają się do tego długie susze ostatnich lat. Mam na myśli glebę, a konkretnie brak odporności gleby poprzez biologię gleby. Ten wewnętrzny system naturalnej absorpcji rośliny był przez dziesięciolecia ignorowany i zaniedbywany. Najwyższy czas na działanie i regenerację.
Łączenie spostrzeżeń
Bezpieczeństwo żywnościowe zaczyna się od bezpieczeństwa gleby. Jestem przekonany, że możemy utrzymać niezbędne wysokie plony. Łącząc inteligentną technologię rolnictwa, najnowsze techniki analityczne, niski wkład chemiczny, wiedzę sprzed siedemdziesięciu lat i najnowszą wiedzę z dziedziny biologii. W przejściu do przyszłościowego rolnictwa i ogrodnictwa te różne spostrzeżenia są ze sobą powiązane. Przynajmniej jeśli to zależy ode mnie.
Wszystko zaczyna się od uświadomienia sobie, że nie możemy obejść się bez podziemnej bioróżnorodności: 1 łyżeczka żyznej gleby zawiera więcej bakterii niż ludzi na naszej planecie. Sumując wagę, górna warstwa gleby zawiera około 5.000 kilogramów na hektar dżdżownic, skoczogonków, grzybów, bakterii, nicieni, pierwotniaków, nicieni i roztoczy. Chodzi o symbiozę między tym życiem glebowym a korzeniem rośliny. Życie pod ziemią daje życie na powierzchni. Nie do końca rozumiem konflikt między ekologami a technologami. Rolnictwo uwzględniające przyrodę lub przyroda włączająca rolnictwo jest korzystnym rozwiązaniem na wszystkich frontach.
Światowy Dzień Gleby
Nie ma nic ważniejszego niż współpraca życia glebowego z korzeniami roślin. Żyzna gleba pozostaje zdrowa dzięki fotosyntezie stale pokrywających glebę roślin zielonych. Wystarczy go wymyślić lub można go prześledzić do górnej warstwy i jej zielonej okładki. Chociaż zarządzanie glebą jest podstawą naszego przetrwania, nadal jest mocno niedoceniane.
Być może dlatego, że naturalne procesy glebowe wydają się złożone i pewne. I myśleliśmy, że wszystko dobrze zorganizowaliśmy, a chemia przyniosła nam tak wiele. Ale czasami musimy zrewidować, przekalibrować i odważyć się poddać nowym spostrzeżeniom, które są zasadniczo tak stare, jak istnieje kula ziemska. Naprawdę zaczyna trzeszczeć i piszczeć. Zapłacimy cenę, jeśli nadal będziemy trzymać się metod z ostatnich siedemdziesięciu lat. Pracujemy z naturą czy przeciwko niej?
5 grudnia jest Światowy Dzień Ziemi? Ogłoszone przez ONZ. Nie dlatego, że ten klub nie miał nic do roboty lub uważał, że to zabawny temat. Nie, aby wskazać wszystkim osobom zajmującym się glebą pilną potrzebę dobrego zarządzania glebą. W zasadzie jest to każdy obywatel świata. Ale zwłaszcza rolnik ma największe zarządzanie.
Wyczerpany
W praktyce widzimy holenderskie „gleby produkcyjne”, które już sobie nie radzą i są dosłownie wyczerpane, ponieważ skupiono się na potrzebach mineralnych upraw lub na eksterminacji owadów. Monokultury, intensywna i ciężka uprawa, ugór, herbicydy glebowe i solenie nawozów mineralnych drastycznie zmniejszyły sprężystość gleby.
Myślę, że można odnieść znacznie więcej korzyści, jeśli uprawiamy żywność w zgodzie z naturą, a nie wbrew niej. Ochrona gleby przed degradacją zapewnia również możliwość przekazywania żyznej i zdrowej gleby przyszłym pokoleniom.
Natura nie jest elementem kosztów
W ubiegłym stuleciu dokonano cięcia polityki między kulturą a naturą. Ale jeśli przyjrzysz się uważnie, Holandia to po prostu jeden wielki krajobraz kulturowy. Lasy, wrzosowiska i wydmy zostały stworzone i utrzymane przez ludzkie ręce. Tak jak pola uprawne. Ale byłoby wspaniale wzbogacić nasze pola naturalnymi procesami.
Aby te podziemne zwierzęta gospodarskie pracowały dla nas, tak aby z ziemi pobierano wystarczającą ilość żywności, CO2 jest wprowadzany do gleby i bioróżnorodność powraca. Solidna gleba, która zatrzymuje minerały i nie pozwala im wypłukać ich ani wypędzić w powietrze. Dzięki wdrożeniu starych mądrości glebowych i dopuszczeniu praw natury do nowoczesnych działań biznesowych, nasze pola mogą być ponownie doświadczane jako natura. Bez etykiet Organic i wymagań Skal.
Żadna zielona organizacja pozarządowa nie może sprzeciwiać się rolnictwu regeneracyjnemu. I z pewnością nie jest to zamiar powrotu do epoki Ot & Sien. Należy zdać sobie sprawę, że natura nie jest elementem kosztów. Jest to właśnie rozwiązanie, które pozwoli osiągnąć zdrową i cenioną firmę rolniczą. Zdrowa ekologia dla zdrowej gospodarki.
Licencja na produkcję
Rolnicy i ogrodnicy mają pozytywny wizerunek wśród milczącej większości holenderskiej populacji. Stało się to jasne podczas demonstracji w Hadze i jest wielokrotnie potwierdzane przez powtarzające się corocznie wyniki badań rynku. Powinniśmy tak to zachować. Ale czy nadal istnieje prawdziwe poparcie dla wsi? Trudno to znaleźć na dzisiejszej arenie politycznej. BoerBurgerBeweging idzie na głosowanie w Izbie Reprezentantów. Gdzie zapadają ostateczne decyzje. Głównym filarem tej nowej partii politycznej jest „Zdrowa gleba'.
Wpływanie od wewnątrz na regulacje na korzyść rolnika nie jest w dzisiejszych czasach możliwe bez uwzględnienia środowiska. Zrozumienie dla wsi i (stworzonej) przyrody. Ponieważ wsparcie, które ma być dopuszczone do produkcji na kawałku ziemi, ma kluczowe znaczenie. A zaczyna się od świadomości i wglądu wśród konwencjonalnych hodowców. Proces przejścia zaczyna się od zrozumienia gleby. Za kulisami gromadzą się podobnie myślący ludzie z praktyczną wiedzą na temat rolnictwa regeneracyjnego.
Grupa entuzjastycznych ekspertów, którzy potrafią nieco wyjaśnić „glebę” czarnej skrzynki z jej niewidzialnymi, użytecznymi mieszkańcami i pracownikami. Połączenie profesjonalnej perswazji i praktycznych rozwiązań, które krok po kroku można wprowadzić u zwykłych hodowców. Wszystko dla dobrej perspektywy na przyszłość dla naszych pasjonatów rolników. Przez dno do licencji na produkcję. Kto uczestniczy w BoerBodemMovement?
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.