Pandemia koronacyjna wymaga odporności. Zdolność do adaptacji i odbudowy jest dla przedsiębiorców z sektora rolnego i ogrodniczego swoistą drugą naturą. Wynika to głównie z ich bezwarunkowej pasji do zwierząt i ziemi.
Sektor rolniczy nieustannie się zmienia, a zmiany następują bardzo szybko. Na przykład od jakiegoś czasu pracujemy nad połączeniem celów zazieleniania i bezpieczeństwa żywnościowego. Metodą prób i błędów, pod rządami słabnącego rządu z coraz to nowymi perspektywami i towarzyszącą im zmieniającą się brukselską biurokracją. Jednocześnie przedsiębiorca rolny pozostaje największym zanieczyszczającym pod względem emisji metanu i azotu. Przynajmniej według własnego rządu holenderskiego. Ale środek był pełny i wielu rolników dosłownie zabrało głos w Hadze.
Wyzwania
Myślę, że przeciętny obywatel wykazuje niewielkie zainteresowanie pochodzeniem żywności, ponieważ przeciętny obywatel wie, że jest w dobrych rękach. Produkcja żywności jest obecnie w zadowalającym stopniu zlecana rolnikom, którzy pracują z sercem i duszą 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, aby dostarczać nam wysokiej jakości żywność w przystępnej cenie. Jednak wychowanie i opieka nad żywym inwentarzem, roślinami czy zwierzętami to nie lada wyczyn. Zwłaszcza jeśli trzeba zagwarantować jakość, wydajność i niski wpływ na środowisko. Na przykład w dziedzinie zdrowia zwierząt i roślin nowe (zielone) spostrzeżenia stale wyłaniają się z peryferii i/lub badań naukowych.
A potem rolnicy również musieli uporać się z trzecim ekstremalnie suchym latem z rzędu. Wszystkie żagle musiały być ustawione na dobre zbiory. Wreszcie kryzys koronowy sprawia, że rok 2020 jest jeszcze bardziej wyjątkowy, ale w katastrofalny sposób. Każdy musi sobie z tym poradzić. Pod presją jest sprzedaż płodów rolnych i rentowność firmy. Z drugiej strony, krótki łańcuch (lub bezpośredni zakup od rolnika) skorzystał na świadomej żywności „opiekunów domowych”. Jakie będą ostateczne szkody wywołane kryzysem koronowym, dopiero się okaże.
Zakończymy ten trudny rok umową handlową Brexit, która powinna ograniczyć szkody gospodarcze, które są nieodwołalne dla wielu holenderskich byłych i importujących (rolniczych) firm.
Odporność
Moim zdaniem rolnicy i ogrodnicy są niezbędni dla społeczeństwa. Stanowią solidną podstawę dla naszych potrzeb, a przez to zapewniają stabilność i spokój. Rolnicy i ogrodnicy zapewniają również zróżnicowaną gamę zdrowej żywności, która jest niezbędna do wykazania odporności fizycznej między innymi na najeźdźców wirusowych. W końcu zdrowie profilaktyczne to odporność na choroby i inne dolegliwości fizyczne.
Słowo „odporność” również nabrało dla mnie znaczenia dzięki nowym spostrzeżeniom, jakie zdobyłem w tym roku na temat wewnętrznego, naturalnego oporu. Każdy żywy organizm posiada mechanizm antystresowy. Zapewnia to naturalną odporność na różne źródła stresu; u roślin odbywa się to poprzez współpracę z bogatą podziemną siecią pokarmową gleby, au zwierząt poprzez współpracę z użytecznymi jednokomórkowymi mieszkańcami jelita/żwacza.
Dlatego jestem przekonany, że jeśli jeszcze bardziej pobudzimy tę naturalną odporność, możemy zwiększyć odporność naszego systemu produkcji żywności. W każdym razie nie jest to wina przedsiębiorcy rolnego. Cała sieć (w tym konsumenci) z pewnością może się do tego przyczynić. Życzę wszystkim szczęśliwego nowego roku i prężnego 2021 roku!
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.