Shutterstock

Opinie Paul i Joost Bakker

Złoty grunt: ukryty kapitał, rolnicy, inwestorzy, rząd

30 December 2025 - Paul & Joost Bakker - 38 komentarze

Wartość gruntów rolnych osiąga rekordowo wysokie poziomy. Podczas gdy rolnicy walczą o każdy hektar, inwestorzy postrzegają ziemię jako bezpieczną przystań, a rządy wykorzystują ją jako klucz do transformacji przestrzennej. Ten niedobór sprawia, że ​​ziemia staje się kapitałem strategicznym, co ma konsekwencje dla przedsiębiorczości, polityki i inwestycji.

Dla rolników ziemia pozostaje kręgosłupem ich działalności, ale ekspansja staje się coraz trudniejsza. Przestrzeń jest ograniczona, przepisy są skomplikowane, a ceny stale rosną. Według Rejestru Gruntów, średnia cena gruntów rolnych w pierwszym kwartale 2025 roku wyniosła 91 300 euro za hektar; za użytki zielone – 82 500 euro, a za grunty orne nawet 100 600 euro. Ziemia nie jest więc już tylko środkiem produkcji, ale także stabilną inwestycją. Dodatkowy hektar oznacza na przykład więcej miejsca na nawożenie, większą elastyczność w płodozmianie, a często także większe bezpieczeństwo na przyszłość.

Rolnicy walczylin jak rzadki ha
Szczególnie w regionach o żyznych glebach lub korzystnym położeniu, popyt utrzymuje się na wysokim poziomie, a konkurencja jest zacięta. Dla producentów mleka i rolników nabywanie ziemi stało się strategicznym wyborem, nie tylko ze względu na produkcję, ale także bezpieczeństwo firmy i wzrost kapitału. W firmach rodzinnych ziemia stanowi fundament ciągłości: osoby posiadające wystarczającą liczbę hektarów lepiej absorbują wahania plonów lub kosztów i zachowują kontrolę nad przyszłością. Ze względu na znaczny niedobór ziemi, czujność jest coraz ważniejsza, w przeciwnym razie często można stracić szansę. Co więcej, nadal trzeba regularnie rozważać sprzedaż w drodze przetargu. Jest to coraz częstsze i zazwyczaj prowadzi do wzrostu cen.

Ziemia jako bezpieczna przystań
Nie tylko rolnicy, ale także inwestorzy odkryli wartość gruntów rolnych. „Ziemia jest jak złoto” – powiedział niedawno Jos Ebbers, prezes zarządu NVM Agricultural & Rural Estate. Porównanie wydaje się trafne: ceny gruntów pozostają wyjątkowo stabilne, nawet w czasach niepewności gospodarczej. Według Rabobanku, oczekuje się, że w 2025 roku ceny pozostaną stabilne lub nieznacznie wzrosną o 0–5%. To sprawia, że ​​ziemia jest namacalną, niskoryzykowną inwestycją, która zapewnia ochronę przed inflacją i deprecjacją waluty.
Inwestorzy opierają swoje zainteresowanie gruntami rolnymi na trzech filarach: strukturalnym niedoborze – w końcu nie dodaje się nowych gruntów – wszechstronnym potencjale wykorzystania (rolnictwo, energetyka, infrastruktura, budownictwo mieszkaniowe) oraz stabilnym wzroście wartości. Inwestowanie w grunty wymaga jednak specjalistycznej wiedzy: lokalizacja, jakość gleby i status prawny w dużej mierze decydują o ostatecznym zwrocie. Działka w pobliżu terenów pod rozbudowę miejską lub obiektów energetycznych ma inne perspektywy na przyszłość niż grunty użytkowane wyłącznie rolniczo.

Wysokie ceny zmuszają rolników do większej kreatywności w prowadzeniu działalności gospodarczej

Rząd jako cichy gracz na rynku gruntów
Grunty rolne są nie tylko cenne ekonomicznie, ale także wrażliwe politycznie. Dla rządów są one rzadkim dobrem, które wpływa na budownictwo mieszkaniowe, klimat, przyrodę i energię. Popyt na ziemię rośnie, podczas gdy Holandia stoi w miejscu. Powoduje to napięcia między rolnictwem a polityką: rolnicy borykają się z przepisami dotyczącymi azotu, wywłaszczeniami lub zmianami w sposobie użytkowania swoich gruntów. Różnice regionalne są znaczące. W Flevoland, gdzie wiele gruntów jest również nabywanych pod zabudowę przestrzenną, średnia cena wynosi obecnie 184 100 euro za hektar i jest najwyższa w Holandii. Aby utrzymać kontrolę nad rynkiem, rząd stosuje instrumenty takie jak ustawa o prawach preferencyjnych gmin i przepisy dotyczące wycofywania gruntów. W ten sposób stara się zapobiec sytuacji, w której wzrost wartości pozostaje całkowicie w rękach prywatnych i wypiera interesy publiczne. Ziemia stała się zatem instrumentem polityki, który pomaga określić przebieg transformacji przestrzennej.

Nowe współprace między rolnikami i inwestorami
Wysokie ceny zmuszają rolników do stosowania bardziej kreatywnych praktyk biznesowych. Dla niektórych przedsiębiorców rolnych bezpośredni zakup jest nieopłacalny, co sprawia, że ​​dzierżawy, długoterminowe dzierżawy lub partnerstwa z inwestorami stają się bardziej atrakcyjne. W takich strukturach rolnicy mają prawo do użytkowania ziemi, a inwestorzy czerpią korzyści przede wszystkim ze wzrostu wartości. Pojawiają się również regionalne banki ziemi i modele spółdzielcze, w których rolnicy wspólnie inwestują w ekspansję lub poprawę zrównoważonego rozwoju. Jednocześnie rośnie liczba funduszy inwestycyjnych skoncentrowanych na zrównoważonym rozwoju gruntów, na przykład poprzez wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla, zarządzanie przyrodą lub wytwarzanie energii. Nadaje to ziemi również wartość społeczną: jako czynnik napędzający transformację klimatyczną.

Od środków produkcji do kapitału strategicznego
Rola gruntów rolnych dynamicznie się zmienia. Kiedyś chodziło głównie o produkcję, teraz jednak kręci się również wokół roszczeń przestrzennych, zrównoważonego rozwoju i przyszłej wartości. Presja społeczna na użytkowanie gruntów rośnie, a rolnicy odczuwają, że ich swoboda się kurczy. Wyzwaniem jest znalezienie równowagi: jak utrzymać rentowność rolnictwa i dostępność przestrzeni do innych celów? Szybka zmiana funkcji może zaszkodzić produkcji żywności i modelom dochodów rolników, ale inteligentna współpraca między rolnictwem, energetyką i naturą stwarza realne możliwości. Pomyślmy o zarządzaniu przyrodą w rolnictwie, farmach słonecznych, rozwoju przyrody na mniej urodzajnych działkach lub o wymianie gruntów w ramach rozwoju obszarów. Ci, którzy rozumieją dynamikę rynku gruntów i myślą przyszłościowo, mogą na tym skorzystać, niezależnie od tego, czy chodzi o bezpieczeństwo biznesowe, zyski, czy politykę. Ziemia może być warta swojej wagi w złocie, ale jej prawdziwa wartość tkwi w dobrym zarządzaniu i zrównoważonym użytkowaniu.

Paul i Joost Bakker

Paul i Joost Bakker są właścicielami LandEignaar.nl, platforma zapewniająca wgląd w rynek gruntów rolnych. Ich artykuły podkreślają zmiany na rynku gruntów, dzierżawy i regulacji.

więcej na temat

Cena gruntu
komentarze odwiedzających
38 komentarze
Subskrybent
kjol 30 December 2025
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/column/10914919/gouden-grond-stil-kapitaal-boeren-beleggers-overheid]Złoty grunt: cisi rolnicy kapitału, inwestorzy, rząd[/url]
Obecny system doprowadzi do rolnictwa z niewielką liczbą rolników, wieloma regulacjami, wysokimi cenami ziemi i niższą produkcją żywności, jeśli świadomie nie podejmiemy innej decyzji.
Subskrybent
Termin 30 December 2025
Wystarczy spojrzeć na inflację. 70 000 euro w 2010 roku będzie wynosić 101 000 euro w 2025 roku. Zatem po uwzględnieniu inflacji ceny gruntów wzrosły znacznie mniej, niż się początkowo wydawało.
Subskrybent
szalik 30 December 2025
Gdy tylko podpiszemy umowę z Mercosur, nie będziemy już potrzebować produkcji żywności w Holandii ani w Europie. Staniemy się jednym wielkim rezerwatem przyrody.
Subskrybent
jun 30 December 2025
termin napisał:
Wystarczy spojrzeć na inflację. 70 000 euro w 2010 roku będzie wynosić 101 000 euro w 2025 roku. Zatem po uwzględnieniu inflacji ceny gruntów wzrosły znacznie mniej, niż się początkowo wydawało.
Gdzie w Zelandii można kupić ziemię za około 100 000 euro?
Subskrybent
par 30 December 2025
Ziemia od dawna jest stabilną inwestycją. Każdy, kto dopiero teraz to zrozumiał, żyje w ukryciu.
Subskrybent
prosty rolnik 30 December 2025
termin napisał:
Wystarczy spojrzeć na inflację. 70 000 euro w 2010 roku będzie wynosić 101 000 euro w 2025 roku. Zatem po uwzględnieniu inflacji ceny gruntów wzrosły znacznie mniej, niż się początkowo wydawało.
Ziemia to fantastyczna inwestycja, wszyscy się z tym zgadzają. A do tego dochodzą plony.
Subskrybent
Termin 31 December 2025
prosty rolnik napisał:
termin napisał:
Wystarczy spojrzeć na inflację. 70 000 euro w 2010 roku będzie wynosić 101 000 euro w 2025 roku. Zatem po uwzględnieniu inflacji ceny gruntów wzrosły znacznie mniej, niż się początkowo wydawało.
Ziemia to fantastyczna inwestycja, wszyscy się z tym zgadzają. A do tego dochodzą plony.
Zgadza się. Jeśli to przyzwoita ziemia w cenie rynkowej, stać cię na nią i spłacisz ją, to zawsze powinieneś ją kupić. Nie pobieraj dodatkowych opłat.
Danielle 31 December 2025
Chyba że przestaniesz uprawiać ziemię i Twoja ziemia trafi do rubryki nr 3. I tak, wprowadzenie tego środka zostało odroczone o dwa lata, ale i tak w końcu zostanie wprowadzone...
Subskrybent
CM 31 December 2025
Danielle napisała:
Chyba że przestaniesz uprawiać ziemię i Twoja ziemia trafi do rubryki nr 3. I tak, wprowadzenie tego środka zostało odroczone o dwa lata, ale i tak w końcu zostanie wprowadzone...
Oszczędności są również zaliczane do pola nr 3, więc nie musisz ich sprzedawać. Prawdopodobnie uzyskasz wyższy zwrot z aprecjacji kapitału niż z odsetek od tych pieniędzy.
Subskrybent
Południowy zachód 1 stycznia 2026 r
Czy możesz z tego czerpać, z doceniania?
Subskrybent
bomba zegarowa 1 stycznia 2026 r
Southwest napisał:
Czy możesz z tego czerpać, z doceniania?
Nie, tego nie da się zjeść. Jest takie powiedzenie: Żyj biednie, umrzyj bogato. Wszystkiego najlepszego dla wszystkich i ciesz się życiem.
Subskrybent
Piotr 1 stycznia 2026 r
bomba zegarowa napisała:
Southwest napisał:
Czy możesz z tego czerpać, z doceniania?
Nie, tego nie da się zjeść. Jest takie powiedzenie: Żyj biednie, umrzyj bogato. Wszystkiego najlepszego dla wszystkich i ciesz się życiem.
Ciesz się życiem w tym Nowym Roku. I miejmy nadzieję, że nie umrzesz bogaty.
Subskrybent
Gerard 1 stycznia 2026 r
Wszyscy myślą, że ziemia może tylko rosnąć. Ale to z pewnością nieprawda. Widziałem ziemię sprzedaną za zawrotną wówczas cenę 60000 2 guldenów. Dwa lata później znów była na rynku za mniej niż połowę tej ceny, a potem zniknęła.
Subskrybent
bomba zegarowa 2 stycznia 2026 r
Gerard napisał:
Wszyscy myślą, że ziemia może tylko rosnąć. Ale to z pewnością nieprawda. Widziałem ziemię sprzedaną za zawrotną wówczas cenę 60000 2 guldenów. Dwa lata później znów była na rynku za mniej niż połowę tej ceny, a potem zniknęła.
To przerażające czasy dla rolników. Jaki produkt daje wystarczająco dużo, aby zysk z ziemi w wysokości 100 000 euro był opłacalny? Nawet jeśli masz pieniądze. Wiem, że w banku daje to niewiele lub nic, może 1%, jeśli masz szczęście. Oczywiście istnieje kilka opcji inwestycyjnych i nie wszystkie są pozbawione ryzyka. Chcę powiedzieć, że to marna inwestycja. Wystarczy obliczyć zwrot z pszenicy i buraków, używając plonów z 11 ton pszenicy po 178 euro i 100 ton buraków po 18%. Wszystko wydaje się nabierać struktury, i gdzie wtedy jesteśmy?
Subskrybent
Drent 2 stycznia 2026 r
bomba zegarowa napisała:
Gerard napisał:
Wszyscy myślą, że ziemia może tylko rosnąć. Ale to z pewnością nieprawda. Widziałem ziemię sprzedaną za zawrotną wówczas cenę 60000 2 guldenów. Dwa lata później znów była na rynku za mniej niż połowę tej ceny, a potem zniknęła.
To przerażające czasy dla rolników. Jaki produkt daje wystarczająco dużo, aby zysk z ziemi w wysokości 100 000 euro był opłacalny? Nawet jeśli masz pieniądze. Wiem, że w banku daje to niewiele lub nic, może 1%, jeśli masz szczęście. Oczywiście istnieje kilka opcji inwestycyjnych i nie wszystkie są pozbawione ryzyka. Chcę powiedzieć, że to marna inwestycja. Wystarczy obliczyć zwrot z pszenicy i buraków, używając plonów z 11 ton pszenicy po 178 euro i 100 ton buraków po 18%. Wszystko wydaje się nabierać struktury, i gdzie wtedy jesteśmy?
Czasami myślę, czy nie powinieneś teraz czegoś sprzedać, spłacić bank i kontynuować uprawy bez zadłużenia na mniejszym obszarze, kto wie, za kilka lat może uda ci się kupić dwa razy więcej
Subskrybent
inny Piotr 2 stycznia 2026 r
drent napisał:
bomba zegarowa napisała:
Gerard napisał:
Wszyscy myślą, że ziemia może tylko rosnąć. Ale to z pewnością nieprawda. Widziałem ziemię sprzedaną za zawrotną wówczas cenę 60000 2 guldenów. Dwa lata później znów była na rynku za mniej niż połowę tej ceny, a potem zniknęła.
To przerażające czasy dla rolników. Jaki produkt daje wystarczająco dużo, aby zysk z ziemi w wysokości 100 000 euro był opłacalny? Nawet jeśli masz pieniądze. Wiem, że w banku daje to niewiele lub nic, może 1%, jeśli masz szczęście. Oczywiście istnieje kilka opcji inwestycyjnych i nie wszystkie są pozbawione ryzyka. Chcę powiedzieć, że to marna inwestycja. Wystarczy obliczyć zwrot z pszenicy i buraków, używając plonów z 11 ton pszenicy po 178 euro i 100 ton buraków po 18%. Wszystko wydaje się nabierać struktury, i gdzie wtedy jesteśmy?
Czasami myślę, czy nie powinieneś teraz czegoś sprzedać, spłacić bank i kontynuować uprawy bez zadłużenia na mniejszym obszarze, kto wie, za kilka lat może uda ci się kupić dwa razy więcej
Drenthe, dobrze, że nie pomyślałeś o tym i nie zrobiłeś tego siedem lat temu. Wtedy ziemia kosztowała astronomiczne 50 000 euro za hektar. Bezprecedensowo wysokie, nigdy wcześniej nieosiągalne, a zwrot z tego nie był możliwy. Nawet wtedy byli tacy, którzy wymyślili historię z lat 80., że ceny ziemi spadają. Ja również od 30 lat myślę, że ceny ziemi nie mogą już rosnąć, ale rzeczywistość wciąż mnie dogania. Już nie wiem, dokąd to zmierza. Ale wiem jedno: rynki rolne nie przejmują się kilkoma hektarami drogiej ziemi rolnej na świecie. Zboże, cukier i ziemniaki zdecydowanie chętnie rosną w większej liczbie miejsc niż w Holandii.
Subskrybent
cebula 2 stycznia 2026 r
Miło jest mieć ziemię, ale szkoda, że ​​trzeba na niej pracować, a niestety nie jest ona opłacana. Kupiona 40 lat temu za około 15 000 euro, co stanowi wzrost o 3500 euro rocznie, bez podatku. Bogaci ludzie kupują teraz ziemię, tworzą spółki z dziećmi, inwestują wszystko w program BOR i w ten sposób mogą przekazywać miliony bez podatku. Cena więc nie spadnie w najbliższym czasie, ponieważ czynniki zewnętrzne utrzymują ją na wysokim poziomie.
Subskrybent
CM 2 stycznia 2026 r
Sprzedaż ziemi i myślenie, że odkupię ją później taniej, to bardzo ryzykowny interes. Kto wie, co przyniesie przyszłość? Wiesz, co masz teraz, a nie to, co możesz nabyć. Nieznane są podstawa, lokalizacja i stan gruntu. Jeśli naprawdę musisz to zrobić finansowo, nie masz innego wyjścia, jeśli nie ma alternatywnego finansowania.
Subskrybent
CM 2 stycznia 2026 r
Ci, którzy wyprowadzają się z nieruchomości, lepiej ją zatrzymać niż sprzedać, ponieważ oprocentowanie na poziomie 1,5% nie jest dużą inwestycją, a szanse na wzrost wartości kapitału, jak pokazują dane historyczne, są znacznie większe. Wszystko mieści się w polu 3, więc nie trzeba niczego zmieniać, a osoby wyprowadzające się z nieruchomości miejmy nadzieję, że nie będą już potrzebowały odsetek. Nie będą więc musiały żyć z zysków, chyba że w wyjątkowych okolicznościach.
prawda jak krowa 2 stycznia 2026 r
bomba zegarowa napisała:
Gerard napisał:
Wszyscy myślą, że ziemia może tylko rosnąć. Ale to z pewnością nieprawda. Widziałem ziemię sprzedaną za zawrotną wówczas cenę 60000 2 guldenów. Dwa lata później znów była na rynku za mniej niż połowę tej ceny, a potem zniknęła.
To przerażające czasy dla rolników. Jaki produkt daje wystarczająco dużo, aby zysk z ziemi w wysokości 100 000 euro był opłacalny? Nawet jeśli masz pieniądze. Wiem, że w banku daje to niewiele lub nic, może 1%, jeśli masz szczęście. Oczywiście istnieje kilka opcji inwestycyjnych i nie wszystkie są pozbawione ryzyka. Chcę powiedzieć, że to marna inwestycja. Wystarczy obliczyć zwrot z pszenicy i buraków, używając plonów z 11 ton pszenicy po 178 euro i 100 ton buraków po 18%. Wszystko wydaje się nabierać struktury, i gdzie wtedy jesteśmy?
Całkowicie się zgadzam, to prawda! To prawda, wszyscy zdają się zapominać o podstawach. To niezwykle kosztowne, zarówno w danym momencie, jak i w odniesieniu do ceny zakupu, a sprzedaż wszystkich plonów z dużym rabatem nie utrzyma się długo w firmie. A przecież mówimy o kupnie ziemi po obecnych cenach!
Subskrybent
jun 2 stycznia 2026 r
Ci, którzy wciąż kupują ziemię, mają pieniądze lub w większości spłacili swoje długi. Ci, którzy muszą pożyczyć prawie wszystko, żeby ją kupić, nie są już w stanie nadążyć.
Subskrybent
Janusz 2 stycznia 2026 r
juun napisał:
Ci, którzy wciąż kupują ziemię, mają pieniądze lub w większości spłacili swoje długi. Ci, którzy muszą pożyczyć prawie wszystko, żeby ją kupić, nie są już w stanie nadążyć.
Nieprawda, zawsze znajdą się przedsiębiorcy, którzy będą mogli odkupić akcje. Mogą je sprzedać bezpośrednio ASR, tak jak Meermannowie, ale hej, pieniądze trzeba zarobić.
piaskowy człowiek 3 stycznia 2026 r
Janusz napisał:
juun napisał:
Ci, którzy wciąż kupują ziemię, mają pieniądze lub w większości spłacili swoje długi. Ci, którzy muszą pożyczyć prawie wszystko, żeby ją kupić, nie są już w stanie nadążyć.
Nieprawda, zawsze znajdą się przedsiębiorcy, którzy będą mogli odkupić akcje. Mogą je sprzedać bezpośrednio ASR, tak jak Meermannowie, ale hej, pieniądze trzeba zarobić.
Drogi czynsz i coraz mniejszy wpływ na własną firmę, ale to coś, na co musisz być gotowy.
Subskrybent
CM 3 stycznia 2026 r
Janusz napisał:
juun napisał:
Ci, którzy wciąż kupują ziemię, mają pieniądze lub w większości spłacili swoje długi. Ci, którzy muszą pożyczyć prawie wszystko, żeby ją kupić, nie są już w stanie nadążyć.
Nieprawda, zawsze znajdą się przedsiębiorcy, którzy będą mogli odkupić akcje. Mogą je sprzedać bezpośrednio ASR, tak jak Meermannowie, ale hej, pieniądze trzeba zarobić.
Że nie są faktycznymi nabywcami, a dzierżawcami, którzy w ten sposób rekompensują tę zaliczkę. Pozostaje pytanie, kto będzie mógł ją później odkupić.
Subskrybent
inny Piotr 3 stycznia 2026 r
Janusz napisał:
juun napisał:
Ci, którzy wciąż kupują ziemię, mają pieniądze lub w większości spłacili swoje długi. Ci, którzy muszą pożyczyć prawie wszystko, żeby ją kupić, nie są już w stanie nadążyć.
Nieprawda, zawsze znajdą się przedsiębiorcy, którzy będą mogli odkupić akcje. Mogą je sprzedać bezpośrednio ASR, tak jak Meermannowie, ale hej, pieniądze trzeba zarobić.
Nie dla mnie. Wolałbym być rolnikiem na, powiedzmy, 100 hektarach własnej ziemi, niż uprawiać ją na 200 hektarach, gdzie musiałbym sprzedać połowę mojej ziemi firmie ASR, żeby utrzymać niską cenę dzierżawy. Myślę, że zarobiłbym więcej na tych 100 hektarach niż na 200 hektarach, gdzie 150 hektarów wymagałoby corocznej indeksacji czynszu gruntowego. To się sprawdza przy wysokiej inflacji ostatnich lat.
Wrona 3 stycznia 2026 r
CM napisał:
Janusz napisał:
juun napisał:
Ci, którzy wciąż kupują ziemię, mają pieniądze lub w większości spłacili swoje długi. Ci, którzy muszą pożyczyć prawie wszystko, żeby ją kupić, nie są już w stanie nadążyć.
Nieprawda, zawsze znajdą się przedsiębiorcy, którzy będą mogli odkupić akcje. Mogą je sprzedać bezpośrednio ASR, tak jak Meermannowie, ale hej, pieniądze trzeba zarobić.
Że nie są faktycznymi nabywcami, a dzierżawcami, którzy w ten sposób rekompensują tę zaliczkę. Pozostaje pytanie, kto będzie mógł ją później odkupić.
Absolutnie niczyje pieniądze nie znikają! To po prostu umierająca budowa domów w zachodniej i wschodniej Brabancji. To staje się coraz bardziej powszechne
torbiel 4 stycznia 2026 r
Czy to nadal prawdziwe firmy rolnicze, skoro ASR lub inna strona jest po prostu prawdziwym szefem twojego toco, a sam rolnik jest niewolnikiem najemnym? To może się również okazać niebezpieczne.
Subskrybent
Styczeń 4 stycznia 2026 r
Dzięki ASR rozwijasz swój biznes, ale jesteś ostatnim kapitanem u steru
Północna 4 stycznia 2026 r
bomba zegarowa napisała:
Gerard napisał:
Wszyscy myślą, że ziemia może tylko rosnąć. Ale to z pewnością nieprawda. Widziałem ziemię sprzedaną za zawrotną wówczas cenę 60000 2 guldenów. Dwa lata później znów była na rynku za mniej niż połowę tej ceny, a potem zniknęła.
To przerażające czasy dla rolników. Jaki produkt daje wystarczająco dużo, aby zysk z ziemi w wysokości 100 000 euro był opłacalny? Nawet jeśli masz pieniądze. Wiem, że w banku daje to niewiele lub nic, może 1%, jeśli masz szczęście. Oczywiście istnieje kilka opcji inwestycyjnych i nie wszystkie są pozbawione ryzyka. Chcę powiedzieć, że to marna inwestycja. Wystarczy obliczyć zwrot z pszenicy i buraków, używając plonów z 11 ton pszenicy po 178 euro i 100 ton buraków po 18%. Wszystko wydaje się nabierać struktury, i gdzie wtedy jesteśmy?
Dokładnie!
Subskrybent
Gerard 4 stycznia 2026 r
Rok nieco krótszy i wszyscy są w kryzysie, w przyszłym roku nowa runda nowych możliwości. Przy takich cenach żaden kraj nie przetrwa, nawet Francuzi, ani kieliszki czy cukier z Brazylii – te kraje też mają swoje problemy.
Subskrybent
bomba zegarowa 5 stycznia 2026 r
Jan napisał:
Dzięki ASR rozwijasz swój biznes, ale jesteś ostatnim kapitanem u steru
Nie wiemy, co przyniesie przyszłość. Około 1930-1935 roku ziemia rolna była niesprzedawalna. To, co wydarzyło się wtedy, nie jest niemożliwe dzisiaj. Być może niedawno kupiłeś ziemię za 100 000 euro lub więcej, a cena spadnie – bo to nie stanie się powoli – do 25 000 euro, a ty zostaniesz ostatnim kapitanem u steru. Wiem, że nie powinieneś oglądać się za siebie, ale historia często się powtarza. Biorąc pod uwagę czasy, w których żyjemy, jest to trochę jak za dawnych czasów. Przeczytałem wiele książek o tamtych latach i wojnie i widzę podobieństwa. Mój dziadek kupił 40-hektarowe gospodarstwo (1933), doskonałą ziemię z zabudowaniami, za 4.000 guldenów za hektar. Nie chcę nikogo straszyć ani martwić, bo minęło 90 lat, ale daje to do myślenia i uważnie śledzi sytuację. ASR również może ucierpieć!
rolnik 5 stycznia 2026 r
bomba zegarowa napisała:
Jan napisał:
Dzięki ASR rozwijasz swój biznes, ale jesteś ostatnim kapitanem u steru
Nie wiemy, co przyniesie przyszłość. Około 1930-1935 roku ziemia rolna była niesprzedawalna. To, co wydarzyło się wtedy, nie jest niemożliwe dzisiaj. Być może niedawno kupiłeś ziemię za 100 000 euro lub więcej, a cena spadnie – bo to nie stanie się powoli – do 25 000 euro, a ty zostaniesz ostatnim kapitanem u steru. Wiem, że nie powinieneś oglądać się za siebie, ale historia często się powtarza. Biorąc pod uwagę czasy, w których żyjemy, jest to trochę jak za dawnych czasów. Przeczytałem wiele książek o tamtych latach i wojnie i widzę podobieństwa. Mój dziadek kupił 40-hektarowe gospodarstwo (1933), doskonałą ziemię z zabudowaniami, za 4.000 guldenów za hektar. Nie chcę nikogo straszyć ani martwić, bo minęło 90 lat, ale daje to do myślenia i uważnie śledzi sytuację. ASR również może ucierpieć!
Zgadza się, ale zawsze lepiej być swoim własnym szefem bez ASR. To najbezpieczniejsze, ale to staromodne, jak mówią. Mogą mi się wpierdolić. Jestem drobnym rolnikiem, ale sam podejmuję wszystkie decyzje i to jest dobre.
brzęk 5 stycznia 2026 r
Średnio do 30 000 euro finansowania na hektar jest w porządku. Uwzględniono wszystkie czynniki: maszyny, dzierżawę, dzierżawę, własność i budynki.
Subskrybent
Styczeń 5 stycznia 2026 r
Myślę, że 30 000 euro finansowania na hektar to całkiem sporo w czasach, gdy sytuacja pogarsza się od wielu lat. W przypadku całej firmy mówimy o ogromnych kwotach.
Subskrybent
jun 5 stycznia 2026 r
Jan napisał:
Myślę, że 30 000 euro finansowania na hektar to całkiem sporo w czasach, gdy sytuacja pogarsza się od wielu lat. W przypadku całej firmy mówimy o ogromnych kwotach.
30 tys. to nie jest źle. Jest mnóstwo ludzi, którzy mają dwa razy tyle.
Subskrybent
prosty rolnik 5 stycznia 2026 r
Jeśli chcesz robić postępy, finansowanie w wysokości 30 000 euro za hektar jest całkiem realistyczne i odpowiedzialne. Możesz też prowadzić małą działalność bez kredytu hipotecznego. To zależy tylko od Twoich preferencji.
znawca 6 stycznia 2026 r
prosty rolnik napisał:
Jeśli chcesz robić postępy, finansowanie w wysokości 30 000 euro za hektar jest całkiem realistyczne i odpowiedzialne. Możesz też prowadzić małą działalność bez kredytu hipotecznego. To zależy tylko od Twoich preferencji.
To nieprawda... Mam wrażenie, że jest między nimi coraz mniej miejsca. Albo mega, albo bardzo małe, z oddziałem opieki albo polem namiotowym. W dzisiejszych czasach, przy obecnych cenach, daję zarobić firmom pomiędzy, często silnym firmom rodzinnym, i uwierz mi, będą mieli kłopoty. W roku takim jak 2025 wszyscy mają swoje pieniądze: firmy wynajmujące ziemię, sprzedawcy maszyn/wykonawcy/dostawcy GSM/firmy pomocnicze, papierkowa robota itd., a po roku sam plantator nadal ciężko pracuje i ponosi wysokie koszty plonu, który ostatecznie zostaje zaorany, nie zostaje zebrany lub zostaje rozdany za 1 lub 2 centy. Ostatecznie, przy bardzo głębokich deficytach, w końcu... to finansowanie powyżej 30 000 to za dużo!!! Wtedy skończysz z kwotą co najmniej 60 000 na hektar, jeśli coś pójdzie nie tak.
jk 6 stycznia 2026 r
Myślę, że 30 000 to całkiem niezła kwota i jestem pewien, że jest mnóstwo osób z dwukrotnie większą kwotą, ale cóż. Nie, nie ma się czym chwalić w dzisiejszych czasach, w tych niesamowicie niepewnych czasach. Znam też kilka dużych firm, które również mają od 30 000 do 70 000 lub więcej. Inwestowałem przez ostatnie kilka lat, a oni kurczą swoje biznesy nawet o 60%, co jest praktycznie niemożliwe, bo wszystko opiera się na tej wielkości. A w zeszłym roku, przy obecnych cenach, były na minusie. Jak można w ogóle poprawnie coś takiego obliczyć, nie mówiąc już o osiągnięciu zera na starość?
Odpowiedz na tę opinię

Musisz być zalogowany, aby skomentować tę opinię.

Jakie są aktualne notowania?

Zobacz i porównaj ceny i stawki samodzielnie

Tło Ziemia

Czy na rynku ziemi panuje niepokój w rolnictwie?

Aktualności Ziemia

Fundusz przejściowy Rabo przekroczył granicę miliarda, większość środków trafia na ląd

Aktualności Ziemia

Ceny gruntów budowlanych gwałtownie rosną w trzecim kwartale

Aktualności Rolnictwo

Największy rolnik uprawiający ziemię w Anglii zmniejszył się o jedną piątą

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się