Wartość gruntów rolnych osiąga rekordowo wysokie poziomy. Podczas gdy rolnicy walczą o każdy hektar, inwestorzy postrzegają ziemię jako bezpieczną przystań, a rządy wykorzystują ją jako klucz do transformacji przestrzennej. Ten niedobór sprawia, że ziemia staje się kapitałem strategicznym, co ma konsekwencje dla przedsiębiorczości, polityki i inwestycji.
Dla rolników ziemia pozostaje kręgosłupem ich działalności, ale ekspansja staje się coraz trudniejsza. Przestrzeń jest ograniczona, przepisy są skomplikowane, a ceny stale rosną. Według Rejestru Gruntów, średnia cena gruntów rolnych w pierwszym kwartale 2025 roku wyniosła 91 300 euro za hektar; za użytki zielone – 82 500 euro, a za grunty orne nawet 100 600 euro. Ziemia nie jest więc już tylko środkiem produkcji, ale także stabilną inwestycją. Dodatkowy hektar oznacza na przykład więcej miejsca na nawożenie, większą elastyczność w płodozmianie, a często także większe bezpieczeństwo na przyszłość.
Rolnicy walczylin jak rzadki ha
Szczególnie w regionach o żyznych glebach lub korzystnym położeniu, popyt utrzymuje się na wysokim poziomie, a konkurencja jest zacięta. Dla producentów mleka i rolników nabywanie ziemi stało się strategicznym wyborem, nie tylko ze względu na produkcję, ale także bezpieczeństwo firmy i wzrost kapitału. W firmach rodzinnych ziemia stanowi fundament ciągłości: osoby posiadające wystarczającą liczbę hektarów lepiej absorbują wahania plonów lub kosztów i zachowują kontrolę nad przyszłością. Ze względu na znaczny niedobór ziemi, czujność jest coraz ważniejsza, w przeciwnym razie często można stracić szansę. Co więcej, nadal trzeba regularnie rozważać sprzedaż w drodze przetargu. Jest to coraz częstsze i zazwyczaj prowadzi do wzrostu cen.
Ziemia jako bezpieczna przystań
Nie tylko rolnicy, ale także inwestorzy odkryli wartość gruntów rolnych. „Ziemia jest jak złoto” – powiedział niedawno Jos Ebbers, prezes zarządu NVM Agricultural & Rural Estate. Porównanie wydaje się trafne: ceny gruntów pozostają wyjątkowo stabilne, nawet w czasach niepewności gospodarczej. Według Rabobanku, oczekuje się, że w 2025 roku ceny pozostaną stabilne lub nieznacznie wzrosną o 0–5%. To sprawia, że ziemia jest namacalną, niskoryzykowną inwestycją, która zapewnia ochronę przed inflacją i deprecjacją waluty.
Inwestorzy opierają swoje zainteresowanie gruntami rolnymi na trzech filarach: strukturalnym niedoborze – w końcu nie dodaje się nowych gruntów – wszechstronnym potencjale wykorzystania (rolnictwo, energetyka, infrastruktura, budownictwo mieszkaniowe) oraz stabilnym wzroście wartości. Inwestowanie w grunty wymaga jednak specjalistycznej wiedzy: lokalizacja, jakość gleby i status prawny w dużej mierze decydują o ostatecznym zwrocie. Działka w pobliżu terenów pod rozbudowę miejską lub obiektów energetycznych ma inne perspektywy na przyszłość niż grunty użytkowane wyłącznie rolniczo.
Rząd jako cichy gracz na rynku gruntów
Grunty rolne są nie tylko cenne ekonomicznie, ale także wrażliwe politycznie. Dla rządów są one rzadkim dobrem, które wpływa na budownictwo mieszkaniowe, klimat, przyrodę i energię. Popyt na ziemię rośnie, podczas gdy Holandia stoi w miejscu. Powoduje to napięcia między rolnictwem a polityką: rolnicy borykają się z przepisami dotyczącymi azotu, wywłaszczeniami lub zmianami w sposobie użytkowania swoich gruntów. Różnice regionalne są znaczące. W Flevoland, gdzie wiele gruntów jest również nabywanych pod zabudowę przestrzenną, średnia cena wynosi obecnie 184 100 euro za hektar i jest najwyższa w Holandii. Aby utrzymać kontrolę nad rynkiem, rząd stosuje instrumenty takie jak ustawa o prawach preferencyjnych gmin i przepisy dotyczące wycofywania gruntów. W ten sposób stara się zapobiec sytuacji, w której wzrost wartości pozostaje całkowicie w rękach prywatnych i wypiera interesy publiczne. Ziemia stała się zatem instrumentem polityki, który pomaga określić przebieg transformacji przestrzennej.
Nowe współprace między rolnikami i inwestorami
Wysokie ceny zmuszają rolników do stosowania bardziej kreatywnych praktyk biznesowych. Dla niektórych przedsiębiorców rolnych bezpośredni zakup jest nieopłacalny, co sprawia, że dzierżawy, długoterminowe dzierżawy lub partnerstwa z inwestorami stają się bardziej atrakcyjne. W takich strukturach rolnicy mają prawo do użytkowania ziemi, a inwestorzy czerpią korzyści przede wszystkim ze wzrostu wartości. Pojawiają się również regionalne banki ziemi i modele spółdzielcze, w których rolnicy wspólnie inwestują w ekspansję lub poprawę zrównoważonego rozwoju. Jednocześnie rośnie liczba funduszy inwestycyjnych skoncentrowanych na zrównoważonym rozwoju gruntów, na przykład poprzez wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla, zarządzanie przyrodą lub wytwarzanie energii. Nadaje to ziemi również wartość społeczną: jako czynnik napędzający transformację klimatyczną.
Od środków produkcji do kapitału strategicznego
Rola gruntów rolnych dynamicznie się zmienia. Kiedyś chodziło głównie o produkcję, teraz jednak kręci się również wokół roszczeń przestrzennych, zrównoważonego rozwoju i przyszłej wartości. Presja społeczna na użytkowanie gruntów rośnie, a rolnicy odczuwają, że ich swoboda się kurczy. Wyzwaniem jest znalezienie równowagi: jak utrzymać rentowność rolnictwa i dostępność przestrzeni do innych celów? Szybka zmiana funkcji może zaszkodzić produkcji żywności i modelom dochodów rolników, ale inteligentna współpraca między rolnictwem, energetyką i naturą stwarza realne możliwości. Pomyślmy o zarządzaniu przyrodą w rolnictwie, farmach słonecznych, rozwoju przyrody na mniej urodzajnych działkach lub o wymianie gruntów w ramach rozwoju obszarów. Ci, którzy rozumieją dynamikę rynku gruntów i myślą przyszłościowo, mogą na tym skorzystać, niezależnie od tego, czy chodzi o bezpieczeństwo biznesowe, zyski, czy politykę. Ziemia może być warta swojej wagi w złocie, ale jej prawdziwa wartość tkwi w dobrym zarządzaniu i zrównoważonym użytkowaniu.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/column/10914919/gouden-grond-stil-kapitaal-boeren-beleggers-overheid]Złoty grunt: cisi rolnicy kapitału, inwestorzy, rząd[/url]
Wystarczy spojrzeć na inflację. 70 000 euro w 2010 roku będzie wynosić 101 000 euro w 2025 roku. Zatem po uwzględnieniu inflacji ceny gruntów wzrosły znacznie mniej, niż się początkowo wydawało.
Wystarczy spojrzeć na inflację. 70 000 euro w 2010 roku będzie wynosić 101 000 euro w 2025 roku. Zatem po uwzględnieniu inflacji ceny gruntów wzrosły znacznie mniej, niż się początkowo wydawało.
termin napisał:Ziemia to fantastyczna inwestycja, wszyscy się z tym zgadzają. A do tego dochodzą plony.Wystarczy spojrzeć na inflację. 70 000 euro w 2010 roku będzie wynosić 101 000 euro w 2025 roku. Zatem po uwzględnieniu inflacji ceny gruntów wzrosły znacznie mniej, niż się początkowo wydawało.
Chyba że przestaniesz uprawiać ziemię i Twoja ziemia trafi do rubryki nr 3. I tak, wprowadzenie tego środka zostało odroczone o dwa lata, ale i tak w końcu zostanie wprowadzone...
Czy możesz z tego czerpać, z doceniania?
Southwest napisał:Nie, tego nie da się zjeść. Jest takie powiedzenie: Żyj biednie, umrzyj bogato. Wszystkiego najlepszego dla wszystkich i ciesz się życiem.Czy możesz z tego czerpać, z doceniania?
Wszyscy myślą, że ziemia może tylko rosnąć. Ale to z pewnością nieprawda. Widziałem ziemię sprzedaną za zawrotną wówczas cenę 60000 2 guldenów. Dwa lata później znów była na rynku za mniej niż połowę tej ceny, a potem zniknęła.
Gerard napisał:To przerażające czasy dla rolników. Jaki produkt daje wystarczająco dużo, aby zysk z ziemi w wysokości 100 000 euro był opłacalny? Nawet jeśli masz pieniądze. Wiem, że w banku daje to niewiele lub nic, może 1%, jeśli masz szczęście. Oczywiście istnieje kilka opcji inwestycyjnych i nie wszystkie są pozbawione ryzyka. Chcę powiedzieć, że to marna inwestycja. Wystarczy obliczyć zwrot z pszenicy i buraków, używając plonów z 11 ton pszenicy po 178 euro i 100 ton buraków po 18%. Wszystko wydaje się nabierać struktury, i gdzie wtedy jesteśmy?Wszyscy myślą, że ziemia może tylko rosnąć. Ale to z pewnością nieprawda. Widziałem ziemię sprzedaną za zawrotną wówczas cenę 60000 2 guldenów. Dwa lata później znów była na rynku za mniej niż połowę tej ceny, a potem zniknęła.
bomba zegarowa napisała:Czasami myślę, czy nie powinieneś teraz czegoś sprzedać, spłacić bank i kontynuować uprawy bez zadłużenia na mniejszym obszarze, kto wie, za kilka lat może uda ci się kupić dwa razy więcejGerard napisał:To przerażające czasy dla rolników. Jaki produkt daje wystarczająco dużo, aby zysk z ziemi w wysokości 100 000 euro był opłacalny? Nawet jeśli masz pieniądze. Wiem, że w banku daje to niewiele lub nic, może 1%, jeśli masz szczęście. Oczywiście istnieje kilka opcji inwestycyjnych i nie wszystkie są pozbawione ryzyka. Chcę powiedzieć, że to marna inwestycja. Wystarczy obliczyć zwrot z pszenicy i buraków, używając plonów z 11 ton pszenicy po 178 euro i 100 ton buraków po 18%. Wszystko wydaje się nabierać struktury, i gdzie wtedy jesteśmy?Wszyscy myślą, że ziemia może tylko rosnąć. Ale to z pewnością nieprawda. Widziałem ziemię sprzedaną za zawrotną wówczas cenę 60000 2 guldenów. Dwa lata później znów była na rynku za mniej niż połowę tej ceny, a potem zniknęła.
Gerard napisał:To przerażające czasy dla rolników. Jaki produkt daje wystarczająco dużo, aby zysk z ziemi w wysokości 100 000 euro był opłacalny? Nawet jeśli masz pieniądze. Wiem, że w banku daje to niewiele lub nic, może 1%, jeśli masz szczęście. Oczywiście istnieje kilka opcji inwestycyjnych i nie wszystkie są pozbawione ryzyka. Chcę powiedzieć, że to marna inwestycja. Wystarczy obliczyć zwrot z pszenicy i buraków, używając plonów z 11 ton pszenicy po 178 euro i 100 ton buraków po 18%. Wszystko wydaje się nabierać struktury, i gdzie wtedy jesteśmy?Wszyscy myślą, że ziemia może tylko rosnąć. Ale to z pewnością nieprawda. Widziałem ziemię sprzedaną za zawrotną wówczas cenę 60000 2 guldenów. Dwa lata później znów była na rynku za mniej niż połowę tej ceny, a potem zniknęła.
Ci, którzy wciąż kupują ziemię, mają pieniądze lub w większości spłacili swoje długi. Ci, którzy muszą pożyczyć prawie wszystko, żeby ją kupić, nie są już w stanie nadążyć.
juun napisał:Nieprawda, zawsze znajdą się przedsiębiorcy, którzy będą mogli odkupić akcje. Mogą je sprzedać bezpośrednio ASR, tak jak Meermannowie, ale hej, pieniądze trzeba zarobić.Ci, którzy wciąż kupują ziemię, mają pieniądze lub w większości spłacili swoje długi. Ci, którzy muszą pożyczyć prawie wszystko, żeby ją kupić, nie są już w stanie nadążyć.
juun napisał:Nieprawda, zawsze znajdą się przedsiębiorcy, którzy będą mogli odkupić akcje. Mogą je sprzedać bezpośrednio ASR, tak jak Meermannowie, ale hej, pieniądze trzeba zarobić.Ci, którzy wciąż kupują ziemię, mają pieniądze lub w większości spłacili swoje długi. Ci, którzy muszą pożyczyć prawie wszystko, żeby ją kupić, nie są już w stanie nadążyć.
juun napisał:Nieprawda, zawsze znajdą się przedsiębiorcy, którzy będą mogli odkupić akcje. Mogą je sprzedać bezpośrednio ASR, tak jak Meermannowie, ale hej, pieniądze trzeba zarobić.Ci, którzy wciąż kupują ziemię, mają pieniądze lub w większości spłacili swoje długi. Ci, którzy muszą pożyczyć prawie wszystko, żeby ją kupić, nie są już w stanie nadążyć.
Janusz napisał:Że nie są faktycznymi nabywcami, a dzierżawcami, którzy w ten sposób rekompensują tę zaliczkę. Pozostaje pytanie, kto będzie mógł ją później odkupić.juun napisał:Nieprawda, zawsze znajdą się przedsiębiorcy, którzy będą mogli odkupić akcje. Mogą je sprzedać bezpośrednio ASR, tak jak Meermannowie, ale hej, pieniądze trzeba zarobić.Ci, którzy wciąż kupują ziemię, mają pieniądze lub w większości spłacili swoje długi. Ci, którzy muszą pożyczyć prawie wszystko, żeby ją kupić, nie są już w stanie nadążyć.
Gerard napisał:To przerażające czasy dla rolników. Jaki produkt daje wystarczająco dużo, aby zysk z ziemi w wysokości 100 000 euro był opłacalny? Nawet jeśli masz pieniądze. Wiem, że w banku daje to niewiele lub nic, może 1%, jeśli masz szczęście. Oczywiście istnieje kilka opcji inwestycyjnych i nie wszystkie są pozbawione ryzyka. Chcę powiedzieć, że to marna inwestycja. Wystarczy obliczyć zwrot z pszenicy i buraków, używając plonów z 11 ton pszenicy po 178 euro i 100 ton buraków po 18%. Wszystko wydaje się nabierać struktury, i gdzie wtedy jesteśmy?Wszyscy myślą, że ziemia może tylko rosnąć. Ale to z pewnością nieprawda. Widziałem ziemię sprzedaną za zawrotną wówczas cenę 60000 2 guldenów. Dwa lata później znów była na rynku za mniej niż połowę tej ceny, a potem zniknęła.
Dzięki ASR rozwijasz swój biznes, ale jesteś ostatnim kapitanem u steru
Jan napisał:Nie wiemy, co przyniesie przyszłość. Około 1930-1935 roku ziemia rolna była niesprzedawalna. To, co wydarzyło się wtedy, nie jest niemożliwe dzisiaj. Być może niedawno kupiłeś ziemię za 100 000 euro lub więcej, a cena spadnie – bo to nie stanie się powoli – do 25 000 euro, a ty zostaniesz ostatnim kapitanem u steru. Wiem, że nie powinieneś oglądać się za siebie, ale historia często się powtarza. Biorąc pod uwagę czasy, w których żyjemy, jest to trochę jak za dawnych czasów. Przeczytałem wiele książek o tamtych latach i wojnie i widzę podobieństwa. Mój dziadek kupił 40-hektarowe gospodarstwo (1933), doskonałą ziemię z zabudowaniami, za 4.000 guldenów za hektar. Nie chcę nikogo straszyć ani martwić, bo minęło 90 lat, ale daje to do myślenia i uważnie śledzi sytuację. ASR również może ucierpieć!Dzięki ASR rozwijasz swój biznes, ale jesteś ostatnim kapitanem u steru
Myślę, że 30 000 euro finansowania na hektar to całkiem sporo w czasach, gdy sytuacja pogarsza się od wielu lat. W przypadku całej firmy mówimy o ogromnych kwotach.
Jeśli chcesz robić postępy, finansowanie w wysokości 30 000 euro za hektar jest całkiem realistyczne i odpowiedzialne. Możesz też prowadzić małą działalność bez kredytu hipotecznego. To zależy tylko od Twoich preferencji.