Hodowla trzody chlewnej w Holandii jest tradycyjnie zorientowana na podaż, koszty i cenę, a produkcja nie odbywa się w stałych łańcuchach. To ślepa uliczka. Koszty produkcji w holenderskim sektorze hodowli trzody chlewnej są coraz bardziej odległe od tych w sąsiednich krajach, takich jak Niemcy, Dania i Hiszpania.
Ponadto akceptacja społeczna dla intensywnej hodowli zwierząt jest niska, a ryzyko rynkowe w produkcji rośnie. Jako przedsiębiorca musisz być bardzo silny technicznie i ekonomicznie, aby móc utrzymać się na rynku na dłuższą metę. Niewątpliwie rynek jest obecnie atrakcyjny, a hodowcy trzody chlewnej mają teraz trochę pieniędzy, które mogą wykorzystać do łatania dziur lub odkładania na przyszłe gorsze czasy. Po co więc martwić się za bardzo? Ale dach trzeba naprawiać, gdy świeci słońce, a gorsze czasy nadejdą z pewnością.
będąc charakterystycznym
Produkcja trzody chlewnej przyszłości będzie oparta na łańcuchach, ponieważ w ramach łańcucha można być silniejszym i dzielić ryzyko. Ponadto możesz wyróżnić się na rynku sprzedaży i kontrolować równowagę między podażą i popytem. Ta wyjątkowość i produkcja oparta na popycie są niezbędne do osiągnięcia wyższych cen dla konsumentów, a tym samym do zwiększenia marż dla wszystkich ogniw łańcucha. Co więcej, można zredukować koszty awarii w łańcuchu dostaw, takie jak niepotrzebne koszty wynikające z nieprawidłowego czasu dostawy lub nieprawidłowej jakości produktu.
Wyobrażam to sobie następująco: hodowcy trzody chlewnej będą ściśle ze sobą współpracować w ramach stowarzyszeń producentów; Stowarzyszenia producentów nawiązują długoterminową współpracę z przemysłem mięsnym na zasadach równości. Ta grupa stowarzyszeń producentów i przemysłu mięsnego wyróżnia się na rynku i może zawierać umowy z supermarketami i innymi nabywcami na równych zasadach. Pojęcia „równość”, „długoterminowość” i „wyjątkowość” są dla mnie słowami kluczowymi dla produkcji trzody chlewnej w przyszłości.
Zerwanie z przeszłością
Wymaga to jednak zmiany sposobu myślenia, „przemyślenia” na nowo, jak mówią Niemcy. Gdy ponad 10 lat temu zapytałem hodowców trzody chlewnej, czy chcieliby produkować w sposób zintegrowany, otrzymali ciekawą odpowiedź: „Tylko jeśli jest to jedyny sposób na przetrwanie”. Hodowcy trzody chlewnej mają przedsiębiorczość we krwi i wielu z nich chce mieć swobodę prowadzenia działalności gospodarczej. Jednak tylko najwięksi i najbardziej wydajni hodowcy trzody chlewnej są wystarczająco silni, aby przetrwać w ten sposób.
Dla innych konieczna jest zmiana myślenia: oddanie odrobiny wolności, aby przygotować się do przyszłej gry o władzę. Nie powinna to być pełna integracja pionowa, gdzie kontrola nad całym łańcuchem znajduje się w jednej ręce. Wtedy hodowcom trzody chlewnej zabrano by przedsiębiorczość, a wraz z nią dążenie do maksymalizacji wydajności.
Tworzenie równości
Zmiana myślenia została zapoczątkowana w Holandii, o czym świadczy szereg udanych partnerstw (takich jak Good Farming Star i Keten Duurzaam Varkensvlees), gdzie podjęto działania mające na celu zapewnienie wartości dodanej i wyjątkowości. Ale i tutaj należy wzmocnić pozycję hodowców trzody chlewnej, aby odgrywali oni samodzielną rolę w łańcuchu produkcyjnym, a w negocjacjach panowała równowaga (na myśl przychodzi pojęcie równości).
Myślenie krótkoterminowe, niestety charakterystyczne dla przemysłu mięsnego, musi ustąpić miejsca nowemu podejściu, powtórzę raz jeszcze: długoterminowej współpracy na zasadach równości, aby wyróżnić się na rynku. Po deszczu przychodzi słońce.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/ondernemen/columns/column/10874459/varkenshouders-breek-met-het-verleden][/url]