Czasami wiadomość pozostaje w pamięci trochę dłużej i staramy się umieścić ją w kontekście czasu. Takim przesłaniem był apel Clemensa Tönniesa (zdjęcie) do rządu niemieckiego. Pozornie normalne wezwanie w czasach kryzysu, ale zasadniczo opowiadające o stoickim wielkim kapitale i stanie sektora trzody chlewnej. Co nam to mówi, gdy cesarz kotletów schabowych, miliarder i okręt flagowy gospodarki wolnorynkowej w łańcuchu wieprzowym zwraca się o pomoc do rządu?
Niemiecką sieć wieprzową przeżywa „doskonała burza”. Podaż i popyt są niezrównoważone. Chociaż wołanie Tönniesa o pomoc odnosi się do kilku przypadkowych czynników (które z pewnością mają wpływ), nie wspomina o być może najistotniejszym i strukturalnym: zmieniającym się wzorcu konsumpcji w Niemczech. Według danych niemieckiego Ministerstwa Rolnictwa Niemcy jedzą obecnie o 18% mniej wieprzowiny niż w 2010 roku.
Jednocześnie zaostrzają się wymagania przedsiębiorstw w zakresie ochrony środowiska i dobrostanu zwierząt. Duże sieci supermarketów wskazały również, że oprócz regulacji będą wymagać jeszcze więcej w zakresie dobrostanu zwierząt, zgodnie ze zmieniającym się konsumentem. Wpływ na firmy w łańcuchu jest ogromny.
Liczba zwierząt spada
Niemieckie rzeźnie przetwarzają obecnie od 10% do 20% mniej zwierząt niż kilka lat temu. Pomimo niższej podaży sektor boryka się z historycznie niskimi cenami. W perspektywie krótkoterminowej może to oznaczać tylko jedno: liczby spadną jeszcze bardziej. I to jest sedno sprawy Tönniesa. Haki ubojowe nigdy nie są napełnione tak jak dotychczas.
Jednak w ostatnich dziesięcioleciach na całym świecie zgromadzono i ponownie zainwestowano aktywa. Dzięki temu kuzyni Clemens i Robert Tönnies znaleźli się na liście 2.000 najbogatszych ludzi na świecie magazynu biznesowego Forbes. Razem panowie mają majątek wart 3,3 miliarda euro. Wyraźny kontrast w porównaniu z wieloma firmami rodzinnymi zajmującymi się hodowlą trzody chlewnej.
Keizer chętnie daje się fotografować
Człowiek, który szczególnie skorzystał na myśleniu wolnorynkowym, zwraca się teraz o pomoc do rządu. Cesarz chętnie daje się fotografować w kombinezonie, po bratersku z hodowcą trzody chlewnej. Pilny SMS: pomóżcie sektorowi, tak dalej być nie może. Pytanie najwyraźniej pełne współczucia, ale czy nie dominuje tu własny interes?
Jest to zjawisko typowe w ostatnich latach. Firmy (i ich akcjonariusze), które w latach świetności zarabiają fortunę i wychwalają wolny rynek, w złych czasach proszą podatnika o pomoc. Nagle doceniono rękę rządu. Na przykład zamieszki wokół Booking.com i AirFranceKLM ujawniły ten problem już wcześniej.
Podnosić części
Teraz widzimy, że to samo dzieje się w naszym sektorze trzody chlewnej. Coś, co nie mieści się w mentalności wielu przedsiębiorców w tej branży. Wiele gospodarstw, ale także firm znajdujących się na dalszych ogniwach łańcucha, prowadzonych jest przez rodziny z długoterminową wizją, które często same podnosiły się w złych czasach i kładły ramiona na czele rodziny z członkami rodziny.
Co więcej, wiele stron samodzielnie podjęło już to wyzwanie i entuzjastycznie reaguje na zmieniający się rynek. Nowe pokolenie przedsiębiorców tworzy koncepcje oparte na popycie, w których zwierzęta, przedsiębiorcy, pracownicy i życzenia konsumentów w naszym własnym środowisku zajmują centralne miejsce. Kursu, który w dłuższej perspektywie zapewni większe uznanie społeczne.
Przejdź na nowe modele przychodów
Człowiek, który przez lata nieproporcjonalnie czerpał korzyści z systemu opartego na produkcji, efektywności i eksporcie – nie zważając na innych interesariuszy – nie nadstawił za to karku. Jego wezwanie jest zatem sygnałem, że przestarzałe modele dochodów ulegają głębokiej erozji. Z pewnością więc nie jest w porządku, aby nowe pokolenie przedsiębiorców odpowiadało na prośbę o pomoc.
Kiedy Chop Emperor prosi o pomoc... staje się jasne, że coś jest strukturalnie nie tak i konieczna jest zmiana. Sektor jest o krok od szybszego przejścia na nowe modele przychodów, w których, miejmy nadzieję, każdy otrzyma sprawiedliwą część tortu.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/column/10894317/als-de-koteettenkeizer-om-hulp-vragent-hellip]Jeśli koteettenkeizer poprosi o pomoc…[/url]