Zaledwie tydzień po opublikowaniu zdjęć z flamandzkiej rzeźni świń w Tielt w Belgii dyskusja wciąż trwa. Krajowe media zanurkowały w górę wiadomości, a społeczeństwo wyraźnie wyraża swoje przerażenie.
W każdym razie jedno jest pewne: sektor trzody chlewnej ponownie znajduje się pod lupą. Wszystko dzięki kilku pozbawieni skrupułów pracownicy rzeźni.
Odpowiedzialność solidarna
Podstawowy proces w sektorze trzody chlewnej musi być szczelny od A do Z, aby zagwarantować dobrostan zwierząt. Hodowcy trzody chlewnej są odpowiedzialni za zdecydowanie najwięcej ogniw w tym procesie. Załóżmy, że hodowcy trzody chlewnej dbają o litery od A do W. Jednak ostatni element procesu, w którym rolę odgrywa dobrostan zwierząt, musi zostać przekazany rolnikom. Jest to w rękach przewoźników i rzeźni. Kiedy świnie opuszczają zagrodę, odpowiedzialność hodowcy trzody chlewnej w rzeczywistości się kończy.
W przypadku świata zewnętrznego wygląda to nieco inaczej. Postrzegają proces jako całość i odpowiednio oceniają. Oznacza to, że wizerunek hodowców trzody chlewnej został również poważnie nadszarpnięty przez garstkę pracowników rzeźni w Belgii.
przechodnie
W praktyce pracownicy ubojni są często przechodniami, którzy przylatują samolotami ze wszystkich zakątków Europy. Nie chcąc generalizować, uderzające jest to, że przeciętny parking rzeźni jest pełen dużej palety kolorów tablic rejestracyjnych. Nie ma w tym nic złego, ponieważ dzięki „Shengen” każdy Europejczyk może swobodnie podróżować, przebywać i pracować na kontynencie. W przypadku firm jest odwrotnie. Oczywiście narodowość czy poziom wykształcenia nie mają nic wspólnego z okrucieństwami, postrzeganiem dobrobytu i złymi intencjami.
Istotne jest to, że odpowiedzialność za ostatni element procesu podstawowego w sektorze trzody chlewnej spoczywa częściowo w rękach pracowników tymczasowych i przechodniów. Mogą poważnie zaszkodzić wizerunkowi życzliwego rolnika. Oczywiście incydent w Belgii jest skandalicznym incydentem, który jest daleko od codziennej rutyny treningowej. Jednak ignorowanie tego incydentu jest naiwnością. Najwyraźniej sprawy mogą pójść nie tak blisko domu, a mianowicie w Belgii iw zeszłym roku we Francji. Ze wszystkimi tego konsekwencjami. W rezultacie hodowcy trzody chlewnej i ci, którzy wspierają ten sektor, zaangażowali się w trudną do wygrania debatę z opinią publiczną na „tak i nie”.
Polityka zerowej tolerancji
Incydenty takie jak we flamandzkiej rzeźni dały organizacjom takim jak Varkens in Nood prawo do istnienia. Teraz korzystają z okazji i zaapelowali do obecnych i byłych pracowników rzeźni o zgłaszanie im nadużyć. Ed Albers, biznesmen z Rotterdamu, zaoferował nawet 3000 euro tym, którzy się zgłoszą. Sektor trzody chlewnej jest zatem ponownie objęty ściślejszym nadzorem.
Społeczeństwo w zasadzie prowadzi „politykę zerowej tolerancji” dla hodowli zwierząt, co oznacza, że nawet najmniejsze nadużycia są szeroko zgłaszane. Innymi słowy, nic nie może pójść źle. Nawet zestawienie kilku drobnych incydentów rozłożonych w dłuższym okresie może poważnie zaszkodzić wizerunkowi całego sektora. System dobrostanu w sektorze trzody chlewnej jest zatem tak silny, jak najsłabsze ogniwo w łańcuchu. COV jest w niej wizja przyszłości szczery, aby szybko zignorować jakąkolwiek formę „zachowania freeride” przez którąkolwiek ze stron w łańcuchu. Doskonałe posunięcie.
Być może nadszedł też czas na stały monitoring kamer w europejskich rzeźniach. W Frankrijk czy to już norma W ten sposób sektor trzody chlewnej wykazuje całkowitą przejrzystość, (elastyczni) pracownicy nie mogą już wyładowywać swoich frustracji, sensacyjni demaskatorzy nie muszą się zgłaszać, a gry typu „welles notes” można faktycznie odparować.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/ondernemen/columns/column/10873944/Geef-beulen-geen-kans-binnen-het-slachthuis-]Nie dawaj katom szansy w rzeźni[/url]
Sam pracowałem w rzeźni i wykonywałem pracę od początku do końca. Te obrazy nie są normalne i tych ludzi należy po prostu ukarać, dostawaliśmy mandat ze służby kontrolnej i to też było od razu potrącane z tygodniowych zarobków. nie wiem jak jest teraz? Jednak drużba, która to sfilmowała, też nie jest warta ciosu, nie powinien był czekać miesiąca, ale musiał natychmiast interweniować, zrobiliśmy to również między sobą. Chciałbym, żeby kamery były instalowane w każdej rzeźni i nie tylko ubojnie trzody chlewnej, ale także ubojnie tzw. halal w to wierzyły. Niech te kamery pokażą również obrazy w Internecie, aby każdy, kto chce, mógł się zalogować i utworzyć infolinię, na której można wskazać, które obrazy niewłaściwego postępowania zostały wykryte. wtedy to centrum zgłaszania może sprawdzić obrazy iw razie potrzeby interweniować w odpowiedniej rzeźni i odpowiednich osobach.