Holenderska hodowla trzody chlewnej jest niezwykle wydajna. Tylko 1% gruntów jest wykorzystywane do 0,02% światowej produkcji wieprzowiny. Pozostałości są przekształcane w wysokiej jakości białka. Jest tylko jeden problem: wydajność nie przemawia do wyobraźni.
W tym tygodniu odwiedziłem jednego klinika Next Genetics i Class Ki pod hasłem: „Wydajny, aby uzyskać większy zwrot”. Ciekawy program, z fascynującymi prelegentami na różne tematy. Od naukowca, który „pochlebnie wypowiadał się” na temat rolnictwa w obiegu zamkniętym, po hodowcę świń, który podkreślał wagę tego zagadnienia. Wokół tego organizowano sesje wiedzy. Również o genetyce świń.
Jednym z prelegentów był Martin Scholten, dyrektor Animal Sciences Group w Wageningen UR. Mówił m.in. o zamykaniu cykli z ograniczonym śladem ekologicznym. Hodowla zwierząt odgrywa w tym kluczową rolę. Osoby z zewnątrz często nie zdają sobie sprawy, że sektor trzody chlewnej jest przetwórcą przepływów resztkowych, takich jak obierki parowe uwalniane z przemysłu ziemniaczanego. Świnia wydajnie przekształca to w wysokiej jakości białka. Mów o istnieniu. Dlatego Martin Houben, drugi mówca, nazywa wieprzowinę superżywnością.
Nie na moim ogródku
Zdaniem Scholtena organizacja produkcji żywności przekracza granice państwowe. Podzielam z nim tę opinię. Organizuj produkcję tam, gdzie to możliwe: nabiał i mięso w chłodniejszym klimacie, ryż w Azji i ziarna kawy w Afryce. W Europie Zachodniej but często się w tym miejscu wykręca. Wystarczająca ilość jedzenia tak, ale nie na moim podwórku. Ta sama dyskusja toczy się w mobilności. Wszyscy chcą tanio latać, ale jednocześnie wszyscy są przeciwni rozbudowie lotniska Lelystad. Innymi słowy: korzyści, a nie obciążenia. Społeczeństwo nie może tak funkcjonować. Na pewno nie w „państwie-mieście” Holandii.
Według Scholtena wydajność jest słowem-kluczem przyszłości, zwłaszcza teraz, gdy surowce stają się coraz rzadsze, a presja środowiskowa rośnie. Hodowla zwierząt może być jeszcze bardziej wydajna, chociaż zysk w dużej mierze został osiągnięty. Być może ostatni zysk można osiągnąć dzięki inteligentnemu rolnictwu. Myślę, że bardziej interesujące jest wzbudzenie entuzjazmu konsumentów w kwestii wydajności, na przykład: jak wydajnie wyprodukowano 1 kilogram (wieprzowiny) mięsa, biorąc pod uwagę zużycie surowców i emisje gazów cieplarnianych.
Dobrostan zwierząt jest czasami protekcjonalny
O tym, że konsumenci często są ignorantami, świadczy niedawna audycja programu Usługa inspekcyjna wartości. Teraz supermarkety robią fanaberie z kurczakiem, który czasami żyje tylko 4 dni dłużej. Świnia z wolnego wybiegu również dobrze smakuje. Konsument widzi opakowanie i myśli: „To musi być dobre”. Wydajny jest mniej atrakcyjny, a nawet brzmi przerażająco dla niektórych. Nie wspomina się o tym, że systemy zewnętrzne same w sobie są bardziej zanieczyszczające niż systemy wewnętrzne.
Moim zdaniem dobrostan zwierząt to coś więcej niż tylko jedno dostosowanie obory. Organizacja hodowlana DanAVL sformułowała jako cel hodowlany hodowlę „świń społecznych”. Być może nieco niejasne, aby skonkretyzować, ale zasadnicze podejście. Koncentrując się na wytrzymałości i zdrowiu zwierząt, celem jest utrzymanie strat na jak najniższym poziomie. To dobrostan zwierząt i wydajność w jednym.
Jedyne pytanie brzmi: jak uzyskać efektywność wyrażoną w krótkim języku? Dobrostan zwierząt jest reprezentowany przez system gwiezdny Beter Leven Keurmerk. Każdy może to sobie wyobrazić. Obecnie zaniedbuje się efektywność. Może pomysł na umieszczenie etykiety energetycznej na opakowaniach mięsa? W końcu kupując odkurzacz chcemy też wiedzieć, czy jest ekonomiczny.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/ondernemen/blogs/column/10876093/geven-pork-an-energy-label][/url]