Blog: Wouter Baan

Brexit: pętla dla Brytyjczyków i rolników

3 November 2017 - Wouter Baan - 3 komentarze

Czy jesteś już zmęczony Brexitem? Może tak być, ponieważ temat Brexitu wciąż dominuje na pierwszych stronach gazet. Omawiane są liczne scenariusze, choć nikt nie wie, jak potoczą się wydarzenia. Jedno jest pewne: dla przeciętnego Brytyjczyka stawka jest wysoka. Dla holenderskiego rolnika również.

Sporo mięsa, nabiału i warzyw produkowanych przez holenderskich rolników trafia do brytyjskich konsumentów. W 2016 r. Holandia wyeksportowała do Wielkiej Brytanii towary o wartości 38,9 mld euro. Dzięki temu Wielka Brytania stała się jednym z najważniejszych partnerów handlowych Holandii. Na szczycie listy znajduje się eksport produktów rolnych, którego wartość wyniosła 5,8 mld euro. Mięso (1,3 mld euro) zdecydowanie góruje nad resztą. Owoce i warzywa (1,9 mld euro) stanowią również dużą grupę, chociaż duża część przewozów odbywa się także w obrębie tej grupy.  

Najbardziej wrażliwe rolnictwo holenderskie

Tulipany, ser i chodaki
Rolnictwo jest symbolem holenderskiego eksportu do Wielkiej Brytanii. Nie bez powodu Brytyjczycy kojarzą Holandię jako kraj „tulipany, ser en klompen'. Pytanie brzmi: co pozostanie z tej reputacji, gdy Brytyjczycy wycofają się w obrębie swoich granic? Holandia ma wiele do stracenia. Znacznie więcej niż inne kraje UE, takie jak Hiszpania i Włochy. Przede wszystkim wyczuwają szansę na zwiększenie wpływów w Brukseli.  

Prawdopodobnie nie będzie już lepiej, niż było kiedyś. Ostatecznie Brytyjczycy, być może wbrew własnemu rozsądkowi, zdecydowali się na polityczną secesję. Z negocjacji jasno wynika, że ​​oznacza to coś więcej niż tylko anulowanie członkostwa. Są trwale zablokowane. W jakim stopniu secesja polityczna pociąga za sobą również secesję gospodarczą, obecnie trwają negocjacje. Jednak karty, które ma Europa, wydają się lepsze. Brytyjczycy ponad wszystko emanują rozpaczą.

Według ekonomisty Mathijsa Bouwhuisa stało się tak dlatego, że Brytyjczycy popełnili katastrofalny błąd, domagając się niemal natychmiast „Artykułu 50”. Gdyby Wielka Brytania tego nie zrobiła, jej pozycja negocjacyjna byłaby o wiele lepsza. Teraz Wielka Brytania wyznaczyła sobie sztywny termin. Na znalezienie rozwiązania mamy czas do marca 2019 r. Nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy Brexit pójdzie nie tak, czy zakończy się fiaskiem. Czas działa na niekorzyść Brytyjczyków, choć Europa jest ewidentnie zainteresowana stabilnym partnerem (handlowym) w przyszłości.

Niebezpieczny eksperyment?
Uderzające jest to, że kraje, które wyzwoliły Europę podczas II wojny światowej, teraz wywołują niepokoje na świecie. Brytyjczycy z Brexitem i Stany Zjednoczone (USA) z dość impulsywnym, protekcjonistycznym prezydentem. Brexit można postrzegać jako eksperyment; Jak radzi sobie kraj europejski bez ingerencji Brukseli. Wielu Holendrów również chciałoby przeprowadzić taki eksperyment, biorąc pod uwagę wyniki wyborów w marcu.

Przeszłości już nie ma 

Powód, dla którego powstała Unia Europejska, tak naprawdę ma swoje korzenie w II wojnie światowej. Europejska Wspólnota Węgla i Stali, poprzedniczka UE, została założona w 2 r. w oparciu o zasadę: nigdy więcej wojny i głodu. W 1951 roku Brytyjczycy zjednoczyli się, by wspólnie walczyć o te wartości. 1972 czerwca 23 roku Brytyjczycy postanowili działać na własną rękę. Nie można jeszcze powiedzieć, czy jest to dobry wybór. Może za około 2016 lat. Innymi słowy, dość niebezpieczny eksperyment. Od lat 10. XX wieku handel światowy wzrósł drastycznie i skoncentrował się na blokach handlowych. W rzeczywistości powrót do tamtego czasu nie jest możliwy. Przeszłość nie jest przyszłością. 

Uczynienie ustępstw
Brytyjczycy mogą nawiązać handel z Europą podczas tournée po Norwegii, Szwajcarii lub Kanadzie. Możliwy jest również dowolny inny kształt. Brytyjczycy chcą zachować dostęp do rynku europejskiego, ale nie chcą za niego płacić. Swobodny przepływ towarów, ale nie osób. Aby znaleźć rozwiązanie, UE i Wielka Brytania będą musiały pójść na ustępstwa. Dlatego, jak już powiedziano, lepiej już nie będzie.

Tymczasem eksport holenderski już teraz zmaga się z przeciwnościami losu z powodu dewaluacji niestabilnego funta brytyjskiego. Narzekają na to rzeźnie, doświadczają tego również eksporterzy cebuli. „Wiatr zachodni” może się jeszcze bardziej nasilić, jeśli brytyjski import zostanie opodatkowany i ograniczony w 2019 r. Dla przeciętnego Brytyjczyka stawka jest wysoka. Ani dla przeciętnego rolnika w Holandii. Ciąg dalszy nastąpi…

Również na Krajowym Kongresie Ekonomiczno-Rolniczym, zorganizowanym przez Boerenbusiness, omawiana jest przyszłość holenderskich rolników. Kliknij tutaj po więcej informacji.

Praca Woutera

Wouter Baan jest redaktorem naczelnym Boerenbusiness i Foodbusiness. Bacznie śledzi również rynki surowców, skupiając się na białkach zwierzęcych, takich jak nabiał i mięso. Regularnie przeprowadza również wywiady z czołowymi postaciami z sektora rolniczego i świata żywności.
komentarze odwiedzających
3 komentarze
Thomas 4 November 2017
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/ondernemen/blogs/column/10876445/brexit-strop-voor-britten-en-boeren][/url]
Nie martwcie się, za kilka lat cała ta historia przejdzie do historii jako Brexit, do którego nigdy nie doszło.
Fred 4 November 2017
Dobre podsumowanie. A co z Irlandią? Ponad 260 przejść granicznych, które wszystkie będą musiały zostać w ten czy inny sposób kontrolowane, jeśli nie zostanie osiągnięte porozumienie w sprawie swobodnego przepływu osób i towarów.
Subskrybent
erik 4 November 2017
jest stare brytyjskie powiedzenie: kiedy była mgła, Brytyjczycy zwykli mawiać
„kontynent jest odizolowany” – ta arogancka postawa nie pasuje już do dzisiejszych czasów i świata, ale najwyraźniej nadal żyje w niektórych zagubionych brytyjskich umysłach. Nastąpi odwrót, ponieważ gdy importujesz żywność, nie ma znaczenia, skąd ona pochodzi — to podaż i popyt decydują o dostępności i cenie. A czasami jest łatwiej, gdy działa się we współpracy.
Piotr 34 9 kwietnia 2018
Wielka Brytania się nie zamyka. Wręcz przeciwnie, wiąże się z rozwojem innych rynków i odnawianiem partnerstw niezależnych od UE.
Fakt, że holenderskie rolnictwo odczuje nieprzyjemne konsekwencje, jest przede wszystkim konsekwencją ograniczeń UE, które uniemożliwiają nam konsultacje z Wielką Brytanią poza Brukselą. Oblicz swoje zyski przy pomocy tak dyktatorskiej konstrukcji, nieodpowiadającej przed nikim i nikim. Co dziś oznacza bycie Holendrem? Jesteśmy ograniczeni na linii UE, podczas gdy my siłą przekazujemy nasze aktywa Południu i musimy pozwolić muzułmanom decydować o tym, co się tutaj dzieje. Cała UE bardzo zaszkodzi Holandii.
Nie możesz już odpowiedzieć.

Zapisz się do naszego newslettera

Zarejestruj się i codziennie otrzymuj najświeższe informacje na swoją skrzynkę odbiorczą

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się