Blog: Wouter Baan

Interwencja w zakresie mleka w proszku: wsparcie czy przeszkoda?

30 marca 2018 r - Wouter Baan - 6 komentarze

Ceny odtłuszczonego mleka w proszku od pewnego czasu są dramatycznie niskie. Europejskie zapasy interwencyjne stanowią przeszkodę dla wielu przetwórców mleka, ponieważ uniemożliwiają wzrost cen. Czy zatem interwencja rynkowa jest tak skuteczna i czy w ogóle istnieją alternatywy?

Interwencja to instrument, z którego korzysta Komisja Europejska (KE) w szczególności w celu zapobiegania kryzysowi cen produktów rolnych (takich jak mleko, zboża i wieprzowina). Kupując akcje, nadpodaż jest usuwana z rynku. Interwencja funkcjonuje zatem jako rodzaj zabezpieczenia cen rynkowych. Jeśli jednak przechowywane zapasy utrzymają się (zbyt) długo nad rynkiem, cena nie ma szans na odbicie.

Dzieje się tak obecnie w przypadku odtłuszczonego mleka w proszku. Dane dotyczące zapasów pokazują, że na koniec 2017 r. w „europejskich magazynach” znajdowało się około 378.000 1991 ton odtłuszczonego mleka w proszku; najwyższy wolumen od 20 r. Dla ilustracji: stanowi to zaledwie XNUMX% rocznego wolumenu obrotu odtłuszczonym mlekiem w proszku w Europie.

Zapasy te, których niewielka część znajduje się również w prywatnych magazynach, od pewnego czasu budzą zainteresowanie kupujących i handlowców. Fakt, że akcje pewnego dnia (wcześniej czy później) powrócą na rynek, jest pożywką do spekulacji. Dlatego przetwórcy mleka pozostają w tyle.

Phil Hogan nie podejmuje żadnych decyzji 

Nie zainteresowany
Nie jest tak, że KE nie podejmuje działań mających na celu redukcję zapasów interwencyjnych. Od koniec września KE trwale zaprzestała skupu akcji, a w ostatnich miesiącach regularnie ogłaszane są przetargi na ich sprzedaż. Jednak entuzjazm kupujących jest bardzo ograniczony. W październikowej rundzie wyprzedaży sprzedano jedynie 40 ton (0,01% stanu magazynowego).

Ook w miesiącu marcu stosunkowo niewiele sprzedawano po coraz niższych cenach. Komisarz europejski Phil Hogan rozważał już sprzedaż zapasów interwencyjnych na wcześniejszym etapie jako pasza dla zwierząt i w ten sposób wykonaj czyste zamiatanie. Jednak na razie nie podjął żadnych decyzji. Sektor paszowy już dał do zrozumienia, że ​​nie jest zainteresowany. 

Że jest na nią duży popyt na całym świecie odtłuszczone mleko w proszkupokazują dane dotyczące eksportu. W 2017 roku kraje europejskie wyeksportowały łącznie ponad 788.000 36 ton (+42%). Holenderska sprzedaż poza Europą wzrosła o 78.000% do XNUMX XNUMX ton. Sprzedaży wspierała oczywiście niska cena.

(Tekst jest kontynuowany pod wykresem)Od 2014 roku tendencja jest wyraźnie spadkowa. Obecna cena (marzec 2018) jest historycznie niska.

Pomimo rosnących zapasów interwencyjnych cena mleka w 2017 r. wzrosła powyżej 40 euro za 100 kilogramów. Było to jednak spowodowane wyłącznie dobrą ceną serów i rekordowo wysoką ceną masła straszny niedobór w Europie. W obliczu utrzymujących się na stałym poziomie cen odtłuszczonego mleka w proszku, w tym roku istnieje ogromna presja na ceny tłuszczu i śmietany, aby utrzymać ceny mleka na akceptowalnym poziomie. Wsparcie w ramach ceny mleka nie można zatem nazwać stabilnym; z pewnością nie teraz, gdy podaż mleka w Europie prawdopodobnie ponownie wzrośnie.

Nie ma alternatywy
Pytanie brzmi: czy istnieją alternatywy dla interwencji rynkowej? Badanie przeprowadzone przez LTO Holandia pokazuje, że takich nie ma. Zniesienie interwencji również nie wchodzi w grę, ponieważ bez tego mechanizmu rynkowego ceny będą się wahać jeszcze bardziej. Jednak teraz, gdy od ponad 2 lat cena odtłuszczonego mleka w proszku spada, można się zastanawiać, czy w dłuższej perspektywie lekarstwo nie jest gorsze od choroby.

Redukcja zapasów zajmuje dużo czasu

Historia pokazuje, że cena odtłuszczonego mleka w proszku gwałtownie rośnie w miarę wyczerpywania się zapasów interwencyjnych. Rynek lubi kalkulować, ile miesięcy potrzeba jeszcze na pozbycie się tego wolumenu (na podstawie ostatniego sprzedanego wolumenu). Obecnie jest ich 91, co oznacza, że ​​Unia Europejska pozbędzie się swoich zapasów za 7,5 roku. W praktyce nie jest to jednak możliwe ze względu na wiek produktu.

Jednak im dłużej pozostaną zapasy, tym niższa będzie cena. W miarę starzenia się produktu jego zakup staje się coraz mniej interesujący. The życzenie przez Europejską Radę Mleka (EMB) sprzedaż zapasów interwencyjnych powyżej cen rynkowych nie wydaje się w żadnym wypadku wykonalna.

Krótki ból
Oznacza to, że Bruksela i tak musi ponieść stratę. Można przecież wykluczyć, że rentowności nadal będą wyższe od cen interwencyjnych. W praktyce krótki ból jest często lepszy niż długi ból. Pozostają opcje: przemysł paszowy lub bank żywności. KE może także zdecydować się na kontynuację cichego wypuszczania akcji na rynek. Biorąc pod uwagę oczekiwaną podaż mleka, nabywcy z pewnością pozostaną zadowoleni, a podstawy cen mleka pozostaną na razie kruche. 

Praca Woutera

Wouter Baan jest redaktorem naczelnym Boerenbusiness i Foodbusiness. Bacznie śledzi również rynki surowców, skupiając się na białkach zwierzęcych, takich jak nabiał i mięso. Regularnie przeprowadza również wywiady z czołowymi postaciami z sektora rolniczego i świata żywności.
komentarze odwiedzających
6 komentarze
hans 30 marca 2018 r
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/ondernemen/blogs/column/10878029/milkpowderintervention-steun-of-stoorzender][/url]
Cały blog o wadach interwencji, z następującym stwierdzeniem: „Pytanie brzmi: czy istnieją alternatywy dla interwencji rynkowej? Badanie przeprowadzone przez LTO Holandia pokazuje, że nie ma ich.” Gdzieś uznany LTO znalazł korzyści z interwencji, choć pozostaje to tajemnicą przed zwykłymi ludźmi.
Komentarz na początku „Interwencja jest skutecznym narzędziem, którego Komisja Europejska (KE) używa w szczególności w celu zapobiegania kryzysowi cen produktów rolnych (takich jak mleko w proszku, zboża i mięso)” jest oczywiście bzdurą, interwencja ma miejsce tylko w czasie, gdy kryzys cenowy już istnieje. KE stosuje interwencję jedynie w celu zapewnienia nadprodukcji w dłuższej perspektywie, aby zaoferować obywatelowi/wyborcy trwale tanią paczkę żywnościową (chleb i zabawki),
ma 31 marca 2018 r
Hans, to ostatnie jest dokładnie takie samo.
hans 3 kwietnia 2018
Dlaczego sektor mleczarski po prostu nie kupuje sam zapasów interwencyjnych mleka w proszku? Sprzedane za około 21 euro, teraz odkupię za 13 euro, zysk jest. Do tego presja rynku, wówczas wyprodukowane obecnie mleko może ponownie generować pieniądze. A może w grę wchodzą tu także inne siły?
Robert 3 kwietnia 2018
„Pytanie brzmi: czy istnieją alternatywy dla interwencji rynkowej? Badanie przeprowadzone przez LTO Holandia pokazuje, że nie ma żadnych”

Istnieją, a jeden z nich jest tak prosty, jak skuteczny: Produkcja mniejszej ilości mleka. Tylko tyle można zrobić z mlekiem. Dopóki będzie istniała nadprodukcja mleka, strukturalna nadprodukcja OMP będzie się utrzymywać


„KE stosuje interwencję jedynie w celu zagwarantowania nadprodukcji w dłuższej perspektywie, aby zaoferować obywatelowi/wyborcy trwale tanią paczkę żywnościową (chleb i zabawki)”

To oczywiście nonsens.

„Sprzedane za około 21 euro, teraz odkupione za 13 euro, zysk jest. Do tego presja ze strony rynku, wówczas produkowane teraz mleko może znowu zarabiać. A może w grę wchodzą też inne siły?”

Siłą, której tu brakuje, jest logika, chociaż dezinformacja, że ​​SMP sprzedawano po cenie 2100 EUR/t, również całkowicie mija się z celem.

W tej chwili po prostu nie ma rynku na ten proszek. Jeśli przemysł odkupi 370.000 tys. ton, to przez 3 miesiące nie będzie musiał produkować sam. Co zrobić z całym mlekiem????
hans 3 kwietnia 2018
Robert, produkuj mniej mleka, tak, ale kiedy twój sąsiad, niezależnie od tego, czy jest zobowiązany przez swój bank, czy nie, zaczyna produkować więcej, jak to zorganizować? Więc zatrzymaj się?
Jaka była wówczas unijna cena interwencyjna OMP?
A nawet jeśli nie ma rynku na ten proszek tak jak mówisz, w co wątpię, to wrzuć go do fermentora, co mi zależy, ale usuń efekt zaniżania ceny. Inwestycja 10 euro, aby zarobić 20 na aktualnie produkowanym mleku.
Robert 4 kwietnia 2018
@Hans

Cena sprzedaży MMP do UE wyniosła 1.698 €/t.

Problem w tym, że hodowcy bydła nie są dobrze zorganizowani, więc zawsze znajdzie się żaba, która wyskoczy z pudełka i nie uczestniczy w ograniczeniach produkcji.

Wpadłem na pomysł przerobienia proszku interwencyjnego na biomasę kosztem przemysłu. (http://www.boerderij.nl/Rundveehouderij/Achtergrond/2018/1/Te-oud-melk Powder-moet-uit-de-markt-242100E/)

Chociaż wielu hodowców bydła jest zwolennikami takiego rozwiązania, branżowe grupy interesu są niechętne.
hans 4 kwietnia 2018
Robert, nie, nie jestem członkiem tego magazynu reklamowego, więc dwie dusze, pomyślałem. Ale ta komora fermentacyjna (prawie) nie będzie konieczna, kiedy skończą się (nad)podaże, ludzie będą kupować wcześniej i zabezpieczać zapotrzebowanie po wyższych cenach. Korzyści dla sektora z pewnością istnieją, nawet przy „jedynie” różnicy 2 euro. Czas i chwila zrobią resztę.
Nie musisz mi mówić, że rolnicy nie są zorganizowani, ale jest to również jeden z czołowych filarów naszej liberalnej gospodarki. Inne zainteresowania są większe.
„organizacje interesu branży są niechętne”, która branża? Przed ponownym zakupem myślałem bardziej o NZO, z potężną RFC na czele.
Nie możesz już odpowiedzieć.

Zapisz się do naszego newslettera

Zarejestruj się i codziennie otrzymuj najświeższe informacje na swoją skrzynkę odbiorczą

Aktualności Mleko

Indeks mleczarski spadł poniżej poziomu z ubiegłego roku

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się