Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a wraz z nimi chłodny okres w Rosji. Rok dobiega końca. Rok 2025 charakteryzował się gwałtownym spadkiem cen produktów rolnych. Rozpoczął się on wiosną od gwałtownego spadku cen ziemniaków, a od lata ceny wieprzowiny i mleka również znalazły się na celowniku. Podsumowując, kilka rzeczy staje się jasnych: wysokie ceny powodują niższe ceny, a wpływ globalnej polityki handlowej na rynki rolne jest znaczący.
Spadek cen był, ogólnie rzecz biorąc, drastyczny. Oto kilka przykładów: ceny wieprzowiny spadły o ponad 20% od stycznia, ceny mleka o prawie 25% i jeszcze nie osiągnęły najniższego poziomu. Ceny ziemniaków gwałtownie spadły, tracąc 75%. To nie koniec historii. Globalne towary, takie jak cukier i pszenica, również spadły do poziomów sprzed wojny na Ukrainie. Premie za niepewność, które wkradły się na rynki w tym czasie, dawno już wyparowały. Tymczasem konflikt w Europie Wschodniej nadal szaleje.
Nadprodukcja mleka
Kilka lat temu uważano, że niskie ceny produktów rolnych należą już do przeszłości. Prawdopodobieństwo wzrostu cen mleka do jednego euro było większe niż powrót do 30 centów, argumentowano. Była to jednak płonna nadzieja, ponieważ w styczniu ceny wypłat prawdopodobnie powrócą do poziomu trzech centów.
Rynek mleczarski wciąż znajduje się w kryzysie. Wysokie ceny mleka i niskie koszty paszy napędzają tak silną globalną nadprodukcję, że ożywienie rynku wciąż jest niewidoczne. Nawiasem mówiąc, nadprodukcji sprzyjały niskie ceny zbóż, dzięki którym pellet znów stał się przystępny cenowo. Wniosek: produkcja zawsze podąża za wysokimi cenami, co zresztą już miało miejsce. setki lat sprawa jest taka.
Ziemniak nie roślina pieniężna
Rynek ziemniaków nie jest inny. Ze względu na szybki rozwój przemysłu przetwórczego w północno-zachodniej Europie, każdy ziemniak – określany przez banki mianem idealnego roślina pieniężna – dobrze opłacani. Powiększenie areału nie stanowiło problemu, nawet na ziemiach należących do rolników przechodzących na emeryturę.
Jednak fakt, że popyt na produkt końcowy ma kluczowe znaczenie, został przeoczony. Rynki wschodzące, takie jak Indie i Chiny, zdominowały obecnie rynek globalny, a chłodnie w naszej części Europy są przepełnione frytkami. Wysokie koszty uprawy i drogie grunty utrudniają konkurencyjność.
Holandia nie jest centrum rynku wieprzowiny
Ceny trzody chlewnej również miały duże szanse. Z powodu lukratywnych programów wykupu w Holandii, rzeźnie podobno walczyły o ostatnie sztuki. Rzeczywistość jest bardziej złożona. Okazuje się, że Holandia nie jest centrum światowego rynku trzody chlewnej. Kraje takie jak Dania, Hiszpania, a zwłaszcza Brazylia, znacznie zwiększyły produkcję, co przełożyło się na znaczny wzrost netto.
Cykl świński trwa. Chiny nie reagują na zmiany na rynku i mają więcej niż wystarczającą ilość świń, aby zapewnić swojej populacji mięso. Mięso jest zatem wykorzystywane jako karta przetargowa w konfliktach, które nie mają nic wspólnego z żywnością. cło przywozowe Środki nałożone w grudniu na europejskie rzeźnie na okres nie krótszy niż pięć lat są bezpośrednią reakcją na europejskie cła importowe na chińskie samochody elektryczne.
Podobne ostrzeżenie otrzymali w tym tygodniu również europejscy eksporterzy produktów mlecznych opłata tymczasowa Choć nie ma to bezpośredniego wpływu na eksport, Chiny ignorują obecnie mleko i serwatkę w proszku, które stanowią zdecydowanie największy europejski strumień eksportowy.
Przeciwny wiatr z powodu silnego euro
Tymczasem w 2025 r. duch waluty Cicho wkradło się do gospodarstwa. Uwaga rynku często koncentruje się na plonach zbóż, liczbie ubojów i wolumenie mleka, ale rynek walutowy jest co najmniej równie ważnym czynnikiem wpływającym na nastroje. Silne euro stwarza trudności dla eksportu produktów rolnych, od którego Holandia jest silnie uzależniona. Dopóki słabość dolara będzie się utrzymywać, europejscy eksporterzy będą w niekorzystnej sytuacji.
Ale... rynki zawsze przesadzają
Krótko mówiąc, wiele rynków rolnych nie radziło sobie w tym roku dobrze. Jedynie jaja i mięso drobiowe wydają się odporne na presję cenową spowodowaną destrukcyjnym wpływem ptasiej grypy. Jakie są perspektywy na rok 2026? Już teraz zapowiada się on jako rok chudy dla sektora rolnego, mleczarskiego i trzody chlewnej. Dopóki nadprodukcja będzie się utrzymywać, odbicie cen jest mało prawdopodobne, a wielu rolników będzie zmuszonych produkować poniżej kosztów.
Jednocześnie sentyment pozostaje nieuchwytny. Powszechną zasadą jest, że rynki zawsze wyolbrzymiają, zarówno pozytywnie, jak i negatywnie. To zapewnia pewną stabilność. I, jak powiedział mi kiedyś pewien Belg: „Gdy noc jest najciemniejsza, świt jest blisko”. Najkrótszy dzień w roku mamy już za sobą, choć reset na rynkach prawdopodobnie zajmie trochę czasu.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.