Własne zdjęcie

Wycieczka po paszach Jana Dirka Ubbelsa

„Niewiarygodne, jak dobrze trawa reaguje na poferment”

1 marca 2022 r - Ronald Smit

Już trzeci rok z rzędu Boerenbusiness Rough Feed Tour. W tym roku ponownie będziemy towarzyszyć 10 hodowcom bydła mlecznego w całej Holandii w podejmowaniu decyzji dotyczących pozyskiwania paszy objętościowej. W tej serii raportów biznesowych przedstawiamy przedsiębiorców. W tej trzeciej części: Jan Dirk Ubbels (zdjęcie), hodowca bydła mlecznego w Leewarden (Fr).

W swoim gospodarstwie z autentycznym domem Jan Dirk Ubbels, przedsiębiorca w najbardziej na północ wysuniętej firmie na trasie Roughage Tour, hoduje 140 krów mlecznych. Dzieło dopełnia ojciec Jana Dirka. Jego syn Tim również zakasuje rękawy, ale częściowo pracuje także poza domem.

Informacje o firmie Ubbels

Firma doi 140 krów mlecznych, 40 jałówek i 40 cieląt. Średnia produkcja wynosi około 10.000 4,36 litrów przy 3,56% tłuszczu i 100% białka. Do przedsiębiorstwa należy 75 hektarów gruntów piaszczystych, z czego 25 ha to trawa, a 31.205 ha to kukurydza. W tym roku wybrana odmiana kukurydzy wyniosła XNUMX XNUMX LG

Dojenie krów odbywa się w dojarni typu jodełka. Ubbels dąży do tego, aby w jego stadzie znajdowało się „łatwe i zdrowe bydło, które może wydajnie produkować mleko z pasz objętościowych”. Zapytany, jak De Ubbels opisuje siebie jako przedsiębiorcę, odpowiada: „jako przedsiębiorczy przedsiębiorca, który zawsze szuka wyzwań w swojej firmie”. Znajduje to również wyraźne odzwierciedlenie w entuzjazmie, z jakim Ubbels uczestniczy w Roughage Tour już od trzech sezonów. Jest bardzo zadowolony z aplikacji i dodatków, którymi uczestnicy wymieniają się między sobą. W zeszłym roku spodobała mu się stacja pogodowa, bo mniej czasu spędzał nad stanem podłoża. „Dzięki tym systemom pogodowym mogę dokładniej monitorować takie czynniki, jak stan wilgoci i ilość opadów na moich działkach, dzięki czemu wiem, kiedy się spodziewać”. Ubbelsowi spodobał się tak bardzo, że sam kupił zeszłoroczny system.

Wydajny w pracy
Gospodarstwo mleczne znajduje się w miejscowości Jelsum, na obrzeżach Leeuwarden. Gleba, na której Ubels prowadzi działalność, składa się głównie z piasku, który doskonale nadaje się do uprawy roli. W rezultacie Ubbels co roku regularnie wymienia ziemię z lokalnymi rolnikami. Obszar ten jest zróżnicowany i występuje w nim tyle samo upraw rolnych, co hodowli bydła mlecznego. Jelsum jest częściowo chronionym krajobrazem wiejskim, co wyraźnie widać we wszystkich starych gospodarstwach rolnych, które często były odnawiane w starym stylu.

Mając 140 krów mlecznych i powiązane z nimi młode bydło, firma jest w rzeczywistości za duża na 1 osobę i za mała na 2 osoby. Jan Dirk dąży do tego, aby biznes był dwuosobowy, „abyście mogli się nawzajem wzmacniać i przejmować nawzajem zadania. Najważniejsze, żeby firma była zbilansowana, aby zapewnić wystarczającą ilość pracy i dochodów dla dwóch osób”. Prawie wszystkie prace rolnicze – z wyjątkiem zbioru kukurydzy – są również wykonywane we własnym zakresie. Mleko dostarczane jest do FrieslandCampina, a żywność dostarczana jest z Hoogland. Obejmuje to kawałki z De Heus i surowce sypkie z Hoogland. 

Obora mleczna 2+2 Jana Dirka Ubbelsa oferuje miejsce po prawej stronie dla młodego bydła i krów zasuszonych. Bydło mleczne znajduje się po lewej stronie. 
Farma Ubbels widziana z drogi
Ubbels przy trawniku z lasagne, którą sam wjeżdża w garb.
Ubbels dla systemu umożliwiającego przepływ gazu przez rurociągi.

Gotowanie i ogrzewanie na green gazie
Aby zapewnić wystarczającą ilość pracy dwóm osobom o odpowiednich dochodach, w 2005 roku firma Ubbels zdecydowała się na budowę komory fermentacyjnej do produkcji energii elektrycznej. Na początku ten sposób wytwarzania energii elektrycznej był dość atrakcyjny. Dochody z tego tytułu zaczęły jednak stopniowo maleć, a koszty pozostały takie same. Ostatecznie w 2016 roku Ubbels zamiast energii elektrycznej przestawił się na produkcję gazu. Dzięki temu stał się jednym z pierwszych producentów mleka w Holandii, u którego przebudowano komorę fermentacyjną. Wydobyty gaz jest najpierw uszlachetniany do postaci gazu ziemnego, a następnie trafia do rurociągu, dzięki czemu Leeuwarden może gotować na zielonym gazie. Sam Ubbels spędza około 1 godziny dziennie na ładowaniu komory fermentacyjnej. Spędza także około pełnego dnia w miesiącu na aktualizowaniu całej administracji. 

Wszystkie rodzaje produktów trafiają do koryta paszowego komory fermentacyjnej. „To zależy po prostu od tego, co zostanie odrzucone” – mówi Ubbels. „Wszystkie strumienie pozostałości z przemysłu spożywczego są w zasadzie odpowiednie.” Podczas gdy Ubbels opowiada swoją historię, na podwórze pojawia się kolejna ciężarówka z odrzuconym materiałem organicznym. W komorze fermentacyjnej materiał organiczny uzupełniany jest świeżym gnojowicą pochodzącą od krów mlecznych. Z perspektywy czasu komora fermentacyjna na obornik jest dla Ubbelsa nie tylko rozwiązaniem pod względem dochodów i pracy, ale także poferment używany do nawożenia działek ma dla niego wiele wartości dodanej. „To naprawdę niesamowite, jak dobrze trawa reaguje na poferment. Trawa jest znacznie bardziej zielona i rośnie szybciej” – stwierdza jego doświadczenie.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Ronalda Smitha

Praktykant w Boerenbusiness Wycieczka po paszach

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się