Dzisiaj (30 maja) odbędzie się ogólnokrajowa akcja protestacyjna LTO Nederland i Team Agro NL, w ramach której hodowcy bydła mlecznego będą domagać się, aby ich krowy nie wchodziły na pastwisko. Ma to pokazać Holandii, jakie będą konsekwencje wyeliminowania krów z pastwiska w wyniku polityki azotowej. „Jeśli chcemy to pokazać w ten sposób, to powinno to trwać tylko jeden dzień” – powiedział uczestnik wycieczki po paszę objętościową Bert Wissels.
Z powodu zmieniających się przepisów i regulacji holenderskie krowy mogą nie być już mogły wypasać się na pastwiskach bez dodatkowego zezwolenia. W odpowiedzi na ten problem LTO Nederland i Agro NL zorganizowały ogólnokrajową kampanię mającą na celu pokazanie konsekwencji, jakie niesie za sobą zakaz wypuszczania krów na pastwisko. Ostatecznie chodzi o to, że wypas jest dobrem dla każdego. Weźmy obywatela, któremu podoba się krajobraz z krowami na łące, ale także rolnika, który ma miły dodatek do swojej działalności.
„Znęcanie się nad rolnikiem”
Uczestnik wycieczki po paszę objętościową Bert Wissels z Hengelo (Geldria) również bierze udział w kampanii. Wissels zaznacza, że krowy „krzyczały” w oborze przez cały dzień. Następnie dodaje: „Jeśli tak to ma wyglądać, to powinno to trwać tylko jeden dzień”. Wissels, podobnie jak wielu innych, nie zgadza się z możliwą nową polityką, która ma zostać wprowadzona. Ostatecznie uważa, że na tym etapie chodzi po prostu o „nękanie rolników”.
W kampanii bierze również udział Robert Welhuis, hodowca bydła mlecznego z Wapse (Drenthe). Welhuis rozumie, że nie jest to praktyczne dla nikogo, a dodatkowo powoduje duży stres u samych krów. Ostatecznie jednak Welhuis decyduje się poprzeć akcję, aby pokazać, że tak to nie działa.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.