Kolumna Nielsa van der Boom

Dlaczego tęsknota za historią nie jest przyszłością

24 marca 2017 r - Niels van der Boom - Reakcję 1

Producenci samochodów są ekspertami w odkopywaniu starych problemów. Inaczej mówiąc: zaufanie sile sprawdzonej marki lub modelu. W rolnictwie nie obserwujemy jeszcze tego zjawiska na dużą skalę. Miło jest wspominać przeszłość, ale jeszcze lepiej jest skupić się na innowacjach.

Powrót Nokii
Połowa lutego napisał Mówię o powrocie legendarnego telefonu: 3310. Reakcje na tę globalną nowinę były przytłaczające i w większości pozytywne. Dlaczego? W rzeczywistości to firma elektroniczna HMD kupiła markę Nokia za 350 milionów dolarów. Liczy, że dochód zostanie osiągnięty poprzez odwołanie się do tęsknoty za nostalgią. Za 50 euro dostajesz telefon, który działa długo, ale nie ma Wi-Fi, słabego internetu i praktycznie żadnej pamięci. Jedyną zaletą jest żywotność baterii.

Producenci traktorów nie spieszą się z oglądaniem się za siebie

Świat motoryzacji kontra producenci traktorów
W świecie motoryzacyjnym producenci również wiedzą, jak to zrobić. Pomyśl o powrocie Mini lub VW Garbusa. Oba hity. Zasada Nokii ma tutaj zastosowanie również i tutaj. Nazwa marki jest najważniejszym argumentem. Stylistyka jest rozpoznawalna, ale technologia nie nawiązuje do przeszłości. 

W rolnictwie sztuczkę tę czasami stosuje się. Kilka lat temu New Holland pokazał nowoczesnego Fiata. Ostatecznie nigdy nie wszedł do produkcji. Producenci traktorów zazwyczaj decydują się na inny kolor lub przyciągającą wzrok naklejkę, aby ożywić swoją historię. Wyjątkiem od tej reguły jest Arbos. Należy do chińskiej grupy Foton Lovol. Kupili włoską markę Arbos, a następnie ponownie wprowadzili ją na rynek. Ale to nie wszystko. Chińczycy byli głównie zainteresowani licznymi patentami. Ponad 30.000 XNUMX, dzięki czemu można zarobić dużo pieniędzy.

Już takich nie robią
Regularnie, gdy rozmawiam z rolnikami zajmującymi się uprawą roli, hodowcami zwierząt gospodarskich lub przedsiębiorcami świadczącymi usługi, słyszę: „Już takich nie produkuje się”. Chodzi o ciągnik, który wypracował sobie ugruntowaną reputację pod względem siły uciągu, niezawodności i/lub zużycia paliwa. Miłośnicy traktorów znają wszystkie numery na pamięć: 7810, 135, 824 i 1455, żeby wymienić tylko kilka. W każdym egzemplarzu zastosowano sprawdzoną technologię, która zachowuje swoją wartość i jest nadal ceniona. Czy modelom z 2017 roku również uda się to osiągnąć? Jestem tego pewien.

Przyzwyczailiśmy się do wygody, jaką oferuje nam elektronika

Kto handluje urządzeniami GPS?
Nietrudno zrozumieć, dlaczego John Deere 7810 czy Fendt Favorit 824 cieszą się tak dobrą reputacją. Jednakże nie jest realistyczne sądzić, że to właśnie jest przyszłość. Oczywiście, że wspaniale jest mieć w szopie ciągnik, którego nadal można używać w pracy. Jednak większość firm oferuje także kilka nowych modeli przeznaczonych do prac specjalistycznych. W ciągu ostatniej dekady staliśmy się bardzo uzależnieni od elektroniki. Nie spotkałem jeszcze pierwszego rolnika, który sprzedałby swój system GPS. Chcemy siać, sadzić, nawozić i opryskiwać precyzyjnie. Można to osiągnąć jedynie poprzez podjęcie kroków technologicznych. A to jest możliwe tylko dzięki nowym technologiom. Ponadto przyzwyczailiśmy się do wygody, jaką oferuje nam elektronika. Nie lubisz z tego rezygnować.

Początek drabiny
Faktem jest, że traktory szybko stają się coraz droższe. Prawdą jest również to, że nie wszystkie urządzenia elektroniczne zawsze ze sobą współpracują i są w stu procentach niezawodne. Romantyzowanie przeszłości nie jest rozwiązaniem tego problemu. Nieważne jak różowo by to wyglądało. Kiedy rolnicy inwestują w technologię, producenci, którzy ją rozwijają, i konsultanci mogą reagować na generowane dane. Jesteśmy dopiero na początku drabiny. Pierwsze kroki są najtrudniejsze. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że wiele kosztów ponosi rolnik. Ograniczono działalność instytutów badawczych. Ale jestem pewien, że jesteśmy na dobrej drodze.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Nielsa van der Booma

Niels van der Boom jest starszym specjalistą ds. rynku roślin uprawnych w DCA Market Intelligence. Zajmuje się głównie analizami i aktualizacjami rynkowymi dotyczącymi rynku ziemniaków. W felietonach dzieli się swoim ostrym spojrzeniem na sektor rolnictwa i technologię upraw.
komentarze odwiedzających
Reakcję 1
Henk 25 marca 2017 r
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/ondernemen/tech/artikel/10873901/Waar-hunkeren-naar-historie-niet-de-toekomst-is]Dlaczego tęsknota za historią nie jest przyszłością[/url]
Generalnie Twoja historia jest prawdopodobnie prawdziwa, Niels. Mimo wszystko jest jedna rzecz, którą robiliśmy lepiej: nie konstruowaliśmy zbyt ciężkich maszyn.
Mój dealer John Deere poinformował mnie, że brakuje używanych modeli JD 2. Po prostu dlatego, że są o 6430 kg lżejsze od swojego następcy (JD 900R).
Nie każdy postęp oznacza poprawę...
dobre stare czasy 25 marca 2017 r
rzeczywiście, i byli oszczędni!
bez reklam blue sgr i nie wiem co jeszcze. Nigdy nie dotarłem z moim 845 do dealera... a teraz czasami nawet nie da się go rozwiązać. Dobrze zrobiony!
Nie możesz już odpowiedzieć.

Zapisz się do naszego newslettera

Zarejestruj się i codziennie otrzymuj najświeższe informacje na swoją skrzynkę odbiorczą

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się