Technologia pojazdów autonomicznych to święty Graal rolnictwa, nad którym pracuje wielu producentów. Kanadyjski rolnik Norbert Beaujot wziął byka za rogi i sam zbudował autonomiczny „traktor”. Teraz wysiewa nawóz na preriach i odnosi sukcesy.
Każdy producent ma swój własny pomysł na autonomiczny ciągnik. Czy powinien to być standardowy traktor kołowy ozdobiony czujnikami? A może futurystyczny robot bez kabiny? Inni widzą możliwości dla wielu małych robotów, które ważą tyle, co kosiarka do trawy. Norbert Beaujot, wynalazca, a przede wszystkim rolnik z Regina, Saskatchewan, ma na ten temat własne zdanie.
Produkcja w 2018 roku
Platforma Dot Power Platform wyłoniła się wiosną zza murów nowej firmy Dot Technology Corp. toczyć się. Jest spółką zależną kanadyjskiego producenta siewników rzędowych Seed Master. Nic więc dziwnego, że robot DPP został wyposażony w siewnik tej marki. „Traktor” zostanie oficjalnie zaprezentowany w Kanadzie w tym miesiącu. Produkcja na ograniczoną skalę rozpocznie się w przyszłym roku. Rolnicy prowadzący działalność rolniczą w pobliżu fabryki będą mieli okazję przetestować nowe rozwiązanie w praktyce.
Narzędzie 20% taniej
Beaujot początkowo myślał o zbudowaniu samojezdnego siewnika, ale zdał sobie sprawę, że popyt na niego będzie większy, jeśli będzie można na nim budować inne maszyny. W ten sposób powstała rama w kształcie litery U. Robot „zamyka” maszynę, po czym można ją podłączyć. Wąskim gardłem jest to, że oznacza to, iż możliwe jest użycie jedynie maszyn specjalnych. Prosta konwersja istniejących narzędzi nie jest rozwiązaniem. Beaujot wybrał ten system ze względu na jego prostotę. „Systemy podnoszenia i koła jezdne są zupełnie niepotrzebne. Jeśli pominiesz całą niepotrzebną technologię, maszyna zgodna z Dot jest o 20% tańsza niż konwencjonalne narzędzie” – szacuje wynalazca.
Olej napędowy jako źródło zasilania
W ciągu 10 sekund pojazd podłączy się do siewnika. Następnie należy ręcznie podłączyć przewody hydrauliczne i połączenia elektryczne. Pojazd napędzany jest 4 silnikami hydraulicznymi, które mogą obracać się o prawie 360 stopni. Całość napędza 4,5-litrowy silnik Cummins o mocy 163 KM. Sterowanie częścią elektroniczną przysporzyło wynalazcy sporo kłopotów.
Młodzi ludzie przyciągają
Głównym powodem, dla którego Beaujot rozpoczął pracę nad technologią autonomiczną, był brak siły roboczej. „Coraz trudniej znaleźć wykwalifikowanych pracowników w rolnictwie. Miejmy nadzieję, że ta technologia sprawi, że sektor ten stanie się atrakcyjny dla młodych ludzi. Znacznie lepiej rozumieją elektronikę”.
Choć maszyna narodziła się na kanadyjskich preriach, producent uważa, że mogą z niej skorzystać również drobni rolnicy. Nie zadziała w przypadku większej kopii. Firmy, którym zależy na większej wydajności, muszą po prostu wdrożyć więcej maszyn. Pomysł polega na tym, aby urządzenia elektroniczne łączyły i śledziły maszyny, tak jak to robią drony. Oprócz pracy, ważnym argumentem są koszty. Oprócz kosztów osobowych rosną również inne koszty nakładów. DOT uważa, że technologia robotyczna może ograniczyć ten problem.
Testowanie większej liczby maszyn
Na razie zainteresowani mogą siać wyłącznie przy użyciu pojazdu, na którym zamontowany jest pneumatyczny siewnik Seed Master. Następnym krokiem jest znalezienie innych konstruktorów maszyn, którzy chcą projektować inne narzędzia. Podgląd jest już dostępny podczas premiery produktu. W tym roku na farmie Beaujot prowadzone są testy z wykorzystaniem opryskiwacza polowego, walca i przyczepy przeładunkowej. Firma nie ujawniła, ile będzie kosztować maszyna.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.