Plotki krążyły od miesięcy, a w środę 26 lipca Fendt ma wyjaśnić całą sprawę. Challenger znika z mapy, również Europy. Niemcy dostarczą wszystkie ciągniki gąsienicowe i opryskiwacze polowe, które firma wyprodukuje od końca 2017 roku. W tym celu część produkcji zostanie również przeniesiona.
W kwietniu angielski magazyn Farm Machinery Journal podchwycił plotkę, że Agco wycofuje markę Challenger w Europie. Plotki zaczęły działać i w końcu wszystko stało się jasne. W Europie i na Bliskim Wschodzie ciągnik gąsienicowy, opryskiwacz samojezdny lub zaczepiany marki Fendt można kupić od końca listopada.
Grubbenvorst wstrzymuje produkcję
We wszystkich pozostałych regionach Challenger nadal dostarcza swoje traktory i maszyny. W Ameryce Północnej i Południowej oraz w innych miejscach nic się nie zmieni. Agco ogłosiło również, co stanie się z holenderską fabryką w Grubbenvorst, którą przejęło od Ag Chem. To właśnie tam Kurstjens rozpoczął produkcję nawozów. Po zaprzestaniu produkcji europejskiego Terra-Gatora, w tym kraju nadal produkuje się samojezdne opryskiwacze polowe RoGator. Produkcja przenosi się do Hohenmölsen. Firma Fendt ma tam fabrykę, w której oprócz pras do siana Katana produkowane są wszystkie zaczepiane opryskiwacze polowe. Jednakże, jak informuje Fendt, lokalizacja nadal odgrywa kluczową rolę w rozwoju produktu.
Na sprzedaż od Agritechnica
Wprowadzając pakiet Challenger, Fendt po raz kolejny podkreśla swoje ambicje, by stać się europejskim dostawcą pełnego asortymentu pojazdów. Narzędzia do sianokosów Fella w kolorach Fendt zostały już wcześniej dodane do programu. Producent z Marktoberdorfu chce wyposażyć swoje przedsiębiorstwa mechanizacyjne w kompletny pakiet narzędzi. Od targów Agritechnica 2017 dealerzy marki Fendt w Europie Zachodniej i Środkowej mogą sprzedawać ciągniki gąsienicowe i opryskiwacze polowe. Będą one dostarczane od pierwszego kwartału 2018 roku. W Europie Wschodniej nastąpi to dopiero rok później. Dotyczy to Ukrainy i Rosji.
Klient chce strategii kompleksowej
„Integracja produktów Challenger to kolejny krok w strategii pełnej linii Fendt” — mówi dyrektor generalny Fendt Peter-Josef Paffen. „Profesjonalni rolnicy i wykonawcy potrzebują szerokiej gamy wysokiej jakości maszyn o dużej wydajności. W przyszłości maszyny będą mogły komunikować się ze sobą łatwiej. W tej chwili jest to nadal bardzo skomplikowane”.
Zestaw żelazny
Z perspektywy Fendt i Agco krok, który podejmuje obecnie Fendt, jest dużym krokiem. Marka cieszy się rosnącym udziałem w rynku Europy Zachodniej. Zielono-czerwony kolor i naklejki Fendt bez wątpienia wspomogą sprzedaż. W porównaniu z innymi markami traktorów, Challenger jest zaniedbanym dzieckiem w firmie Agco w Europie. Sercem nowego ciągnika gąsienicowego MT700 jest przekładnia Vario. Logo Fendt idealnie do tego pasuje.
Sytuacja w Holandii
Pytanie brzmi, co się zmieni w Holandii pod względem salonów sprzedaży. Importerzy Abemec i Mechan Groep już sprzedają produkty Challenger. Sprzedaż ciągników gąsienicowych Fendt nie wzrośnie aż tak znacząco w najbliższym czasie. Obecnie udział ten jest dość niewielki. Często są to maszyny importowane z drugiej ręki w celu utrzymania niskich kosztów.
Sytuacja wygląda inaczej, gdy Fendt zaczyna domagać się wyłączności. Oprócz marki Challenger, Abemec sprzedaje teraz również opryskiwacze polowe marek Agrifac, Lemken i Bargam. Czy Fendt toleruje tę konkurencję? Ponadto w Holandii jest więcej dealerów Fendt, którzy sprzedają teraz inne marki opryskiwaczy. Dotyczy to również sprzętu do siana. Biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku dealerskim, nie jest wykluczone, że w dłuższej perspektywie firma mechanizacyjna będzie musiała zdecydować się na jedną markę. Indywidualni producenci narzędzi pozostają w tyle i muszą dążyć do porozumienia z producentami ciągników
Czytaj także:
Agco wycofuje firmę Challenger z Europy
Trochę Challengera i trochę Fendta
Agco koncentruje się na Fendt w Europie

Seria 900 na torach?
Pod koniec ubiegłego tygodnia w Stanach Zjednoczonych firma Challenger wprowadziła na rynek nowy ciągnik gąsienicowy aangekondigd ze skrzynią biegów Vario. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jest to skrzynia biegów TA 400 z 2 oddzielnymi pompami hydraulicznymi. Należy on również do serii 1000, do której nowy MT700 wykazuje duże podobieństwo. Włoska strona internetowa Trattoriweb opublikowała kilka zdjęć i szczegółów, które mogą ujawnić więcej informacji na temat ciągnika.
Mimo tego samego nosa, ciągnik nie nazywa się seria 1000, lecz 900 Vario MT. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że będą to modele 938, 940 i 943. Challenger również używa tego oznaczenia. Moc wynosi odpowiednio 380, 405 lub 431 KM. Kabina jest połączeniem modeli Fendt i Challenger. Konstrukcja to Challenger, dach to Fendt. Deska rozdzielcza ponownie pochodzi z Challengera, ale podłokietnik jest marki Fendt. Prosty joystick robi wrażenie. Jak podaje włoska strona, kabina może być opcjonalnie amortyzowana.
Jak można się spodziewać, specyfikacja jest imponująca. Standardowo montowana jest pompa hydrauliczna o wydajności 140 lub 170 litrów. Opcjonalnie można nabyć dwie oddzielne pompy, każda o wydajności 220 litrów.

Czy to będzie hit targów Agritechnica? Jest duża szansa, że tak się stanie. Mógłby wyglądać mniej więcej tak.

Tak wygląda wnętrze Challengera. Charakterystyczne elementy obu marek. Mały i prosty joystick robi wrażenie.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/ondernemen/tech/artikel/10875315/challenger-gaat-definitief-op-in-fendt-groen][/url]