Gdyby to zależało od CEMA, europejskiego stowarzyszenia branżowego zrzeszającego producentów ciągników i maszyn rolniczych, komunikacja między maszynami nie podlegałaby nowym przepisom dotyczącym prywatności i łączności elektronicznej. Uważa, że wolna komunikacja jest niezbędna dla dalszej digitalizacji rolnictwa.
W czwartek 19 października Parlament Europejski będzie głosował nad rozporządzeniem w sprawie prywatności i łączności elektronicznej (M2M) w zakresie komunikacji maszyna-maszyna. Stowarzyszenie branżowe uważa rozszerzenie tych przepisów za poważny krok wstecz dla rolnictwa. Przemysł maszynowy pozostaje w tyle. „Plany muszą zostać wstrzymane” – napisano w komunikacie prasowym. „Głosowanie w parlamencie będzie miało kluczowe znaczenie w przyszły czwartek”.
Według Cema rozszerzenie przepisów może poważnie zaszkodzić cyfrowej transformacji sektora rolniczego. Stanowi to zagrożenie dla pozycji konkurencyjnej europejskiego sektora maszynowego na rynku światowym.
Transfer danych jest podstawą digitalizacji
Komunikacja M2M coraz częściej odbywa się pomiędzy maszynami, które współpracują ze sobą na jednej działce. Dobrym przykładem jest telemetria. Kierowca sieczkarni lub kombajnu może dokładnie zobaczyć, gdzie znajdują się wywrotki. Kierowca ciągnika może nawet zobaczyć, jak pełny jest zbiornik na zboże. Komunikacja M1M jest coraz szerzej wykorzystywana także w branży robót ziemnych. Ulrich Adam, Sekretarz Generalny CEMA, nazywa technologię M2M „kręgosłupem udanej transformacji cyfrowej w sektorze rolniczym”.
Firmy same mają rozwiązanie
Cece, europejskie stowarzyszenie handlowe zajmujące się maszynami do robót ziemnych, zgadza się ze swoimi kolegami z branży rolniczej. Producenci sami zawierają obecnie umowy dotyczące udostępniania danych. Według Cema, tak zwane relacje typu business-to-business funkcjonują prawidłowo.
Jeśli rozporządzenie ePrivacy zostanie rozszerzone, producenci będą musieli pytać każdego użytkownika o zgodę. Organizacje branżowe uważają takie rozwiązanie za nieproduktywne. Uważają, że skomplikowane ogólne warunki umowy mogą prowadzić do nieporozumień. Zagraża to strategii jednolitego rynku cyfrowego, którą ma na myśli Unia Europejska.
Przepisy przeznaczone dla konsumentów
Rozporządzenie ePrivacy ma na celu ochronę osób i danych osobowych w komunikacji elektronicznej. Chodzi o konsumentów, nie o przedsiębiorstwa. Cema i Cece podkreślają, że opowiadają się za ochroną danych, ale granica między zwykłym udostępnianiem danych a ich ochroną jest cienka. Dodatkowe regulacje w tym przypadku nie pomogą.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.