Ruszyła mała seria

Autonomiczny ciągnik DOT jeszcze niedostępny w Europie

21 November 2017 - Niels van der Boom

W małym biurku kryje się wielka innowacja targów Agritechnica. Kanadyjski ciągnik robotyczny DOT nie ma siedziby w Niemczech, ale jego producenci tak. Firma chce głównie ocenić reakcje. Nie są jeszcze zainteresowani sprzedażą swojego pojazdu autonomicznego w Europie.

W pawilonie kanadyjskim reprezentowani są różni producenci maszyn, w tym: Mistrz nasion. Za tym stoi ta firma DOT. Pojazd autonomiczny, którego można używać w połączeniu z siewnikiem, pojazdem przenoszącym i innymi narzędziami. „Przetransportowanie naszego prototypu do Hanoweru było niewykonalne ze względu na czas i koszty” – wyjaśnia kierownik ds. marketingu Cory Beaujot. „Chcielibyśmy poznać opinię europejskich rolników zajmujących się uprawą roli i usłyszeć, co sądzą o naszej koncepcji”.

Europa na razie nie jest dla nas rynkiem

Od 20 do 6 metrów
Beaujot jest synem rolnika i wynalazcy Norberta Beaujota. Odpowiada za marketing i komunikację. W Ameryce Północnej firma Seed Master jest najbardziej znana ze swoich ogromnych siewników zbożowych. Technologia ta kłóci się z najnowszą koncepcją Beaujot: DOT. Autonomiczny pojazd w kształcie litery U, który może szybko podnosić maszyny i wykonywać własną pracę. Jest również mały i dzięki temu lekki. Bardzo różni się od 20-metrowych przykładów potworów, które również buduje.

DOT nie jest jeszcze odpowiedni dla Europy, uważa marketingowiec. „Odwiedzający targi od razu nas informują, że maksymalna szerokość transportowa w Niemczech musi wynosić 3 metry. Nie osiągamy tego. Nie sądzę, żeby wielkość działki była problemem. Sprzedaż maszyny w Europie nie jest naszym celem. Być może na pierwszym miejscu jest Europa Wschodnia. Staramy się oszczędzać na pracy i pracować z robotem 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.

DOT w skrócie:

  • Silnik wysokoprężny Cummins o mocy 160 KM
  • 4 silniki hydrauliczne obracające się o 360 stopni
  • Możliwość wyposażenia w 6-metrowy siewnik
  • Opryskiwacz polowy, walec ziemny i ciężarówka transferowa w drodze

DOT został oficjalnie zaprezentowany podczas kanadyjskich targów outdoorowych Ag in Motion. Tam była „rozmowa o mieście”. Beaujot jest zaskoczony, jak wielu bywalców jarmarków zna już DOT; dzięki doniesieniom w mediach społecznościowych. „W 2018 roku rozpoczniemy produkcję 5 sztuk. Będą one kursować w kółko wokół naszej fabryki w Regina w stanie Saskatchewan. Oprócz siewnika roboty będą współpracować także z opryskiwaczem polowym, wałem ziemnym i wózkiem przeładunkowym. Głównie po to, aby zyskać praktyczne doświadczenie Po tym pierwszym teście powstanie kilka egzemplarzy, które wykorzystamy w innych miejscach w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Dopiero wtedy nadejdzie kolej na Europę.

Przepisy uniemożliwiają rozwój technologii robotycznej

Strach przed legislacją
Liczba producentów prezentujących technologię pojazdów autonomicznych na targach Agritechnica jest niewielka. Dochodzenia pokazują, że w większości unika się prawodawstwa europejskiego. To nie pozostawia miejsca na eksperymenty. Jeśli coś pójdzie nie tak, konsekwencje będą nieobliczalne. Dlatego też dużo się o tym temacie mówi, a niewiele stosuje w praktyce. Wyjątek na bok.

DOT nie ma tego problemu, mówi Beaujot. „W Kanadzie ustawodawstwo nie stanowi takiego problemu. Europa jest gęsto zaludniona, a działki stosunkowo małe. To jest wada. Możemy spokojnie testować na naszej prerii”.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Nielsa van der Booma

Niels van der Boom jest starszym specjalistą ds. rynku roślin uprawnych w DCA Market Intelligence. Zajmuje się głównie analizami i aktualizacjami rynkowymi dotyczącymi rynku ziemniaków. W felietonach dzieli się swoim ostrym spojrzeniem na sektor rolnictwa i technologię upraw.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się