Na rynku trzody chlewnej nastąpił wyraźny zwrot. Pomimo pozytywnego początku roku 2017, można zauważyć, że kalendarz wskazuje obecnie styczeń. Podczas gdy podaż zauważalnie wzrasta, rynek mięsa w rzeczywistości spada, co jest niefortunnym zbiegiem okoliczności w przypadku cen DCA Beursprijs 2.0. Analiza rynku trzody chlewnej.
Nawiasem mówiąc, Beursprijs powstało w piątkowy wieczór w miejscu, gdzie wszystko się zaczęło. Z okazji przejścia na emeryturę Jaapa de Wita seniora z rzeźni Westfort opublikowano listę na trzeci tydzień kawiarnia de Posthoorn w Montfoort.
Rynek trzody chlewnej rozpoczął rok dobrze. Holenderski rynek trzody chlewnej również w ubiegłym tygodniu zanotował kolejny krok w górę, choć można było zauważyć, że ceny utrzymywały się blisko pułapu. Cena akcji na giełdzie DCA nie podążała w pełni za zmianami na rynku niemieckim w tamtym czasie, chociaż Vion chętnie zgodził się na wzrost cen niemieckich o 5 centów w pierwszym tygodniu w poniedziałek. Dane dotyczące uboju pokazują, że w pierwszym tygodniu stycznia w Holandii i Niemczech podaż rzeczywiście nie była nadmiernie duża. W Holandii powieszono na hakach 1 285.000 świń (średnio 95,67 kg), podczas gdy w Niemczech liczba ubojów wyniosła 930.730 97,62 świń (średnio XNUMX kg).
Powodem, dla którego niemiecki rynek trzody chlewnej wyraźnie obrał kierunek spadkowy w drugim tygodniu, jest przede wszystkim rosnąca podaż. Jest to w pewnym sensie sztucznie tworzone, w celu realizacji mniej ambitnych planów rzezi. Rzeźnie obecnie nie podejmują żadnych wysiłków, aby zapełnić „ostatnie haki”, aby stworzyć sobie przestrzeń. Z powodu redukcji w Niemczech nagle zarejestrowano więcej świń, co oznacza, że podaż w przyszłym tygodniu będzie większa. Ma to również wpływ na rynek holenderski. W napiętej sytuacji na rynku, jaka ma miejsce w połowie stycznia, ograniczanie podaży okazuje się skuteczniejszym sposobem na jej zmniejszenie niż jej zwiększanie.
Zazwyczaj pierwszej redukcji towarzyszy druga. Nadal trudno powiedzieć, co zrobią Niemcy w środę. Oczekuje się jednak, że w przyszłym tygodniu pojawi się pewna dodatkowa podaż, ale rozpoczęty trend spadkowy niekoniecznie zwiastuje serię redukcji. Dzieje się tak ze względu na niewielkie obciążenie prosiąt i zbliżające się niskie temperatury.
Jak podano, w nadchodzącym tygodniu ceny plonów na rynku mięsa ulegną obniżeniu. W zeszłym tygodniu kilka rzeźni poinformowało, że obecne ceny trzody chlewnej są tuż powyżej punktu rentowności. Ceny wieprzowiny w rzeczywistości podążają za spadkiem cen na rynku mięsa, ale nawet biorąc pod uwagę sytuację na rynku mięsa, nie ma powodu obawiać się serii obniżek cen. Podaż trzody chlewnej, która nie jest szczególnie duża, ma negatywny wpływ na dłuższą metę i obecny kurs.
Z historycznego punktu widzenia cena wieprzowiny w Niemczech jest wyższa o ponad 10 centów od średniej pięcioletniej. Na podstawie długoterminowego trendu można stwierdzić, że w styczniu występuje krótkoterminowy trend spadkowy, który może nasilić się w kierunku wiosny. Skrajny niedobór prosiąt od listopada wskazuje również, że w nadchodzących miesiącach podaż trzody chlewnej nie będzie nadmierna. Tym bardziej, że wiele krajów europejskich zmaga się z niedoborem prosiąt. Nie ma powodu, aby spodziewać się osłabienia popytu ze strony Chin.
Ogólnie rzecz biorąc można stwierdzić, że rzeźnie wracają do podwyżek wprowadzonych na początku stycznia, dlatego też kurs giełdowy DCA 2.0 dla żywca wieprzowego wykazuje negatywną korektę o 3 centy do 1,46 euro, podczas gdy notowania żywca wieprzowego spadają o 2 centy do 1,15 euro.
Wykres: NordWest
