Niemiecki rynek trzody chlewnej rozpoczął nowy rok w – nazwijmy to – nietypowy sposób. Duży wzrost, po którym nastąpił duży spadek, a potem kolejny duży wzrost. Ze względu na cotygodniowe tarcia między kupującymi i sprzedającymi, rynek ma trudności z ustabilizowaniem się, co nie wpływa na poprawę atmosfery.
W styczniu ceny na rynku trzody chlewnej są w głównej mierze determinowane ograniczoną podażą trzody chlewnej. W odpowiedzi na tę sytuację rzeźnie stosują różne strategie radzenia sobie z tą sytuacją, począwszy od znacznego zwiększenia, a skończywszy na znacznym zmniejszeniu uboju. Niemieckie rzeźnie prowadzą badania i „eksperymentują” z cenami.
Po tym, jak cena wieprzowiny (północ/zachód) ustabilizowała się na poziomie 3 euro w tygodniu 1,52, nastroje w Holandii i Niemczech zmieniły się na przyjazne, a rynki zaczęły wykazywać oznaki wzrostu. Internetowa giełda papierów wartościowych w końcu wskazała drogę we wtorek, wzrastając o 2 centy do 1,62 euro, po tym jak notowania zanotowały już ładny wzrost w poprzednim tygodniu. Świnie szybko zajęto się nimi na początku czwartego tygodnia, w efekcie czego Vereinigungspreis w Niemczech wzrósł o 4 centów do 5 euro. Jednak taka podwyżka była dla rzeźni krokiem za daleko, dlatego też Tönnies, Vion Germany, Danish Crown, a także Westfleisch od środy ubiegają się o „Hauspreis”. Nawiasem mówiąc, Westfleisch płaci swoim stałym dostawcom nieco więcej, ponieważ rzeźnia stosuje w tym celu miesięczne ceny za wieprzowinę.
Mimo ograniczonej podaży, niemieckie rzeźnie pobierają niższe ceny. Według ISN, grupy zrzeszającej niemieckich hodowców trzody chlewnej, ton w środę nadawał głównie Tönnies. Gdy w środę po południu o godz. 4 Tönnies ogłosił, że nie zamierza zgodzić się na zwiększenie składu komisji Nord/West, inni główni gracze natychmiast poszli w jego ślady. Jak podaje ISN, w przeszłości rzeźnie reagowały mniej gwałtownie na ceny ustalane przez konkurencję, jednak w ostatnich miesiącach wszystkie oczy zwrócone są na Tönnies. Biorąc pod uwagę, że Tönnies ma ponad 25-procentowy udział w rynku niemieckim, jest to w zasadzie jedyna rzeźnia, która może złożyć takie oświadczenie. ISN stwierdza, że niedopuszczalne jest, aby Tönnies również blokowało rosnący rynek i aby inne rzeźnie potulnie podążały za kierunkiem obranym przez Rheda-Wiedenbrück w kraju związkowym Nadrenia Północna-Westfalia, gdzie mieści się siedziba Tönnies.
Powodem, dla którego rzeźnie przyznają Hauspreis, jest głównie słaba sytuacja na rynku mięsnym. Głównym powodem, dla którego rynek mięsny nie jest w stanie stworzyć przestrzeni dla cen wieprzowiny, jest powolna sprzedaż, zwłaszcza w Europie. Popyt detaliczny nie nabiera tempa w 2017 r. Nawet niższe ceny mięsa nie są w stanie pobudzić popytu. Sprzedaż do Azji nie jest już bonusem, ale stała się poważnym filarem rynku trzody chlewnej.
Pomimo faktu, że rynek mięsny nie funkcjonuje prawidłowo, a niemieckie rzeźnie próbują się zamknąć, indeks giełdowy DCA Stock Market Price 2.0 zapowiedział wzrost w tygodniu 5. Wynika to głównie z ograniczonej podaży. Cena ubitych świń wzrosła o 2 centy do 1,48 euro, natomiast cena żywych świń wzrosła również o dwa centy do 1,17 euro za kilogram. A
