Na rynku pasz dla zwierząt nie ma zbyt wielu spektakularnych wiadomości, przynajmniej w notowaniach. Wahania cen w różnych przepływach rezydualnych można obecnie policzyć na palcach jednej ręki, ale za kulisami pozycja negocjacyjna hodowców zwierząt gospodarskich wyraźnie się poprawia.
Luty można postrzegać jako miesiąc przejściowy w kierunku wiosny, ponieważ tej wiosny rozpoczął się trend spadkowy cen. Już teraz można wyraźnie zauważyć, że asortyment parowych obierek do ziemniaków jest znacznie szerszy niż pod koniec ubiegłego roku. Powłoki parowe stają się coraz grubsze, co logicznie oznacza, że dostępnych jest więcej zapasów. Dostawcy mają obecnie coraz większą łatwość w nabywaniu materiałów, a ponadto mogą je nabyć po niższych cenach. Nie przekłada się to jeszcze na spadek cen na początku, ale pozycja negocjacyjna hodowców bydła poprawia się z tygodnia na tydzień. Ta historia dotyczy także, choć w mniejszym stopniu, koncentratów drożdży pszennych i skrobi pszennej.
Zazwyczaj producenci zwiększają produkcję różnych produktów sezonowych, np. drożdży piwnych, w marcu, podczas gdy w przemyśle mleczarskim można spodziewać się większych przepływów resztkowych. Dodatkowa porcja drożdży piwowarskich nie jest w tym roku zbędnym luksusem. Według wielu dostawców, aby ponownie zaspokoić popyt, wciąż istnieje luka w podaży. Nadwyżka odpadów mleczarskich, która pojawiła się w ubiegłym roku, nie jest spodziewana w tym roku. Dzięki dodatkowej pojemności wież proszkowych produkuje się mniej sera, co logicznie rzecz biorąc powoduje mniejszą liczbę przepływów bocznych.
Ceny surowców nie wywierały presji na rynek paszy gnojowicowej na początku tego roku, jednak rynek również nie odetchnął z ulgą. Na przykład z powodu kursu pszenicy na Matif, który, choć z pewnym opóźnieniem, wpływa na różne przepływy resztkowe. Mimo to rynek pasz zaciernych wyraźnie zmierza w kierunku spadku, gdyż większość przepływów notowana jest na solidnym poziomie cenowym. Rynek nadal porusza się w strefie frontu, gdzie interesujące jest przeliczanie racji i porównywanie ich z stałymi surowcami, takimi jak jęczmień i pszenica.
Jak duży wpływ ma regulacja korka w przypadku hodowli mlecznej trudno przewidzieć, co stanie się z rynkiem pasz. Naturalnie, producenci pasz nie są zadowoleni ze spodziewanego spadku popytu, ale z drugiej strony nie są też tym przesadnie zaniepokojeni.