Trzecia próba Komisji Nord-West mająca na celu podniesienie cen trzody chlewnej w Niemczech w 2017 r. jest nieunikniona. Pierwsze dwie próby zakończyły się całkowitym niepowodzeniem, a optymizm ustąpił miejsca ostrożności. Pytanie, które krąży od wtorkowego popołudnia brzmi: Czy giełda internetowa dostała ostateczny impuls, czy też Niemcy znów pozostaną nieugięte?
Argumenty za podniesieniem cen wieprzowiny same w sobie mogą nie być wystarczająco mocne, ale w ogólnym rozrachunku mogą okazać się wystarczające, aby podnieść notowania. Podaż trzody chlewnej od tygodni z pewnością nie jest zbyt duża, rynek mięsny daje rzeźniom możliwość rentownego działania, a marzec, w przeciwieństwie do stycznia i lutego, jest zazwyczaj miesiącem wzrostów. Tym bardziej, że giełda internetowa również zanotowała wzrost o 3 centy w ciągu ostatnich trzech dni handlowych.
Pytanie jednak brzmi, czy argumenty te są wystarczająco silne, aby ostatecznie przekonać komitet NordWest do podniesienia stawki, czy też poczekają na bezpieczniejszą i późniejszą datę w marcu? Opinie na ten temat są bardzo podzielone. W obliczu nudy ostatnich tygodni na rynku, jest to przynajmniej temat do rozmów i na który warto czekać.
We Francji i Hiszpanii notowania ignorują ciszę radiową w północno-zachodniej Europie, a rynek podąża swoim kursem. Podczas gdy Francuzi dodają plus na marginesie – aczkolwiek po przecinku – do kwoty 1,60 euro, Hiszpanie dodają 2 centy do kwoty 1,59 euro. W pozostałych krajach czekają na zielone światło z Niemiec i wszystko pozostaje bez zmian.