Chodzi o moralność

Kamery w rzeźniach nie są rozwiązaniem

2 maja 2017 - Wouter Baan

Czasami w miejscu pracy dzieją się rzeczy, które jako społeczeństwo uważamy za niemoralne. Odpowiedzią często jest więcej zasad i większa kontrola. Na przykład kamery w rzeźniach w celu zapewnienia dobrostanu zwierząt. Ale czy to też działa?

Business Insider zabrał głos z profesorem Wimem Dubbinkiem na temat funkcjonalności tego „rozwiązania”. 

Nie chcemy tego
W marcu organizacja Animal Rights udała się pod przykrywką do rzeźni świń w Tielt we Flandrii, aby sfilmować, jak okropnie traktowano zwierzęta. Horror klubu akcji obejrzano prawie milion razy, a wrzawa społeczna była ogromna. To prawda, zdjęcia są okropne. Jako społeczeństwo nie chcemy tego. Uważamy, że traktowanie zwierząt w ten sposób jest niemoralne.

Polityka wymaga kamer

Flamandzki Minister ds. Dobrostanu Zwierząt Ben Weyts zadba teraz o to, aby w rzeźniach było więcej kamer, usprawniono szkolenia dla rzeźników, a niezależna strona przeprowadzi audyt wszystkich flamandzkich rzeźni. Holandia odpowiedziała podobnie. W zeszłym miesiącu Partia na rzecz Zwierząt (PvdD) uzyskała większość za swoim wnioskiem o zainstalowanie kamer monitorujących w holenderskich rzeźniach. Jeżeli sektor nie będzie współpracował, w razie potrzeby będzie to wymagane prawnie.

PvdD opowiada się nie tylko za kamerami we wszystkich rzeźniach, ale także za „transmisją na żywo całego procesu uboju, podczas której obrazy muszą być udostępniane społeczeństwu”. Ponadto partia praw zwierząt chce „lepszego (kamerowego) nadzoru nad transportami zwierząt i hodowlą zwierząt”. Ubój, transport, „hodowla zwierząt”. W rzeczywistości wszystko w świecie rzezi powinno być nadzorowane w pełnym wymiarze godzin za pomocą ruchomych kamer.

Wynik: więcej zasad
Wyobraźcie sobie, że reagowalibyśmy w ten sposób za każdym razem, gdy instruktor nauki jazdy zostaje przyłapany za kierownicą pod wpływem alkoholu, dziennikarz okazuje się, że wymyśla historie lub członek VVD zostaje zdyskredytowany. W pewnym momencie społeczeństwo osiąga granice prawa, jeśli jeszcze tam nie jesteśmy.

Wim Dubbink, profesor etyki biznesu na Uniwersytecie w Tilburgu, przedstawił Business Insiderowi swój pogląd na uczciwość i moralność w biznesie. „Po każdym incydencie rozpoczyna się dochodzenie w celu znalezienia rozwiązania” – analizował Dubbink. „Zabawne jest to, że rozwiązanie jest zawsze takie samo: więcej zasad”.

Problemy rozwiązuje się za pomocą uciążliwych zasad 

Po odkryciu pod koniec 2010 roku, że Robert M. wykorzystywał seksualnie dziesiątki dzieci w przedszkolu w Amsterdamie, w 2013 roku zastosowano zasadę czterech oczu. Rozwiązanie to oznacza, że ​​pracownik przedszkola nigdy nie może przebywać sam na sam z dziećmi. Nigdy. Magazyn Kinderopvang Totaal wyjaśnia: „Bez względu na to, czy kładziesz dziecko do łóżka, idziesz na spacer z kilkoma maluchami, czy też jesteś w grupie, od 1 lipca 2013 r. inna osoba dorosła musi zawsze mieć możliwość oglądania i słuchania”.

Oprócz tego, że społeczeństwo nie staje się ani trochę milsze, Dubbink nie uważa również, że tego typu środki działają. „Dzięki kamerom w rzeźniach można po prostu zobaczyć, że taśmy są pełne, kamery się brudzą lub że niektóre rogi nie są odpowiednio sprawdzone”.

Na autopilocie
Zbyt wiele zasad i kontroli może nawet przynieść efekt przeciwny do zamierzonego. „W przypadku większej liczby zasad i nadzoru ludzie myślą: «No cóż, trzymam się zasad, więc i tak wszystko jest w porządku». Ale ty chcesz, żeby ludzie myśleli samodzielnie i odwoływali się do swojej moralności. To pochodzi z twojego wnętrza, a nie ze strony prawnej.

Fakt, że więcej zasad i nadzoru w niewielkim stopniu poprawia moralność, jest szczególnie widoczny w sektorze bankowym. Pomimo faktu, że od czasu kryzysu liczba środków ogromnie wzrosła, nie wydaje się, aby bankierzy zachowywali się bardziej etycznie. W rzeczywistości pracownicy banku zmuszeni są jeszcze bardziej postradać zmysły. W końcu jest mnóstwo zasad, których należy przestrzegać. Nazywają to „zgodnością”. Tę historię zna każdy, kto kiedykolwiek ubiegał się o kredyt hipoteczny.

Bankowcy zawsze szukają luk prawnych 

Co więcej, jeśli Dijsselbloem zapewnia, że ​​premie mogą wynosić jedynie 20 procent stałego wynagrodzenia (zasada), to czy nie powodują one po prostu podwyższenia wynagrodzenia zasadniczego? O ile my chcemy odwoływać się do dobrego zachowania, o tyle bankierzy znów mogą spokojnie powiedzieć: to, co robię, jest dozwolone. Według Dubbinka moralność, w przeciwieństwie do zasad, jest czymś niewygodnym, porównywalnym do rozmowy anioła i diabła. Aby słuchać własnej moralności, musisz widzieć, co robisz. „Niech bankierzy czują, co robią” – mówi profesor.

Bankier powinien zatem faktycznie pomóc przedsiębiorcy, który sprzedał mu destrukcyjny swap stóp procentowych. A handlarz towarami mógłby pojechać na Saharę, aby zobaczyć, jaki może być wpływ spekulacji cenami żywności.

W rzeźniach powinno to wyglądać inaczej
Ale w Tielt rzeźnicy też widzieli, co robili, prawda? Nie do końca rzeźnia Tielt zmechanizowała metodę uboju.

Szaleni ludzie nie pozwalają, aby kamery ich powstrzymały 

„Jeśli wybierasz metody uboju, w których nie postrzegasz już każdej świni jako zwierzęcia, ale jako rzecz, jak w przypadku Tielta, robisz to źle” – mówi Dubbink. „W Internecie pojawił się także film przedstawiający rzeźnika dokonującego uboju krowy, najpierw uspokajającego zwierzę, a później własnoręcznie je ubijającego. Dużo lepsza metoda, bo ten rzeźnik uważa na to, co robi.

Oczywiście istnieje też niewielka grupa ludzi, którym brakuje moralności. Być może uwzględniono rzeźników w Tielt. W każdym razie nie powstrzymują ich kamery ani zasady. „Są ludzie niemoralni. Nie możemy zapobiec wszystkiemu, musimy się z tym pogodzić.

Przeczytaj także w Business Insider:

8 powodów, dla których zawsze chcesz powiedzieć swoim współpracownikom „dzień dobry”.
Większość ludzi korzysta z LinkedIn w niewłaściwy sposób
Parlament Europejski w dalszym ciągu dojeżdża między Brukselą a Strasburgiem

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Praca Woutera

Wouter Baan jest szefem działu mięsnego i mleczarskiego w BoerenbusinessW DCA Market Intelligence zajmuje się rynkiem mleczarskim, wieprzowiny i mięsa. Monitoruje również rozwój (biznesu) w agrobiznesie oraz przeprowadza wywiady z prezesami firm i decydentami.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się