Wyraźnie widać, że podaż prosiąt systematycznie rośnie. Spadek popytu w Europie Południowej jeszcze bardziej zwiększa presję na wolny rynek, nie ma jednak sytuacji krytycznych. Jak reaguje DCA BestPigletPrice?
W połowie maja na rynku prosiąt panuje równowaga między podażą i popytem. Szczególnie w Europie Północno-Zachodniej szanse sprzedaży są doskonałe. Hodowcy trzody chlewnej chcieliby ponownie wprowadzić prosięta na fermę, gdy świnie przeznaczone na mięso zostaną już dostarczone. Handel sprzęgami stałymi przebiega więc zgodnie z planem. Na wolnym rynku sytuacja jest inna. Niektórzy ludzie odczuwają tam znaczną presję cenową. Jest to spowodowane głównie słabnącym popytem w Hiszpanii i Włoszech.
Mały rynek prosiąt płci męskiej
Cena prosiąt w Hiszpanii (za 20 kilogramów) ponownie spadła w zeszłym tygodniu. Tym razem od 2 euro do 53 euro. Szczególnie trudne jest umiejscowienie par prosiąt płci męskiej. Na wolnym rynku jest na to niewielkie zapotrzebowanie. Lepsze możliwości sprzedaży występują w przypadku loszek i bydła. W Europie Północno-Zachodniej ceny na rynku prosiąt są stabilne. Cena prosiąt w Niemczech w zeszłym tygodniu pozostała na niezmienionym poziomie 63 euro. Podobną prognozę cenową ogłoszono na ten tydzień.
Nawiasem mówiąc, reakcje na rynku są bardzo różne. Niektórzy traderzy mają jeszcze kilka par. Inni wszystko umieszczają idealnie. Ponadto presja na wolny rynek nieco zmalała. Potem oferty poszły w górę. Ponadto, według raportów rynkowych, poprawiająca się sytuacja na rynku trzody chlewnej sprzyja rynkowi prosiąt.
Ogólnie rzecz biorąc, większość uczestników rynku jest jednomyślna, że jest jeszcze za wcześnie na obniżanie cen prosiąt. Dlatego cena DCA BestPigletPrice pozostaje na poziomie 59 euro za prosię.
Złamany tydzień szkodzi rzeźniom
Po publikacji kursu giełdowego DCA 2.0 cena świni Vion wzrosła również o 0,03 euro do 1,82 euro. Według Vion, europejski rynek mięsny zaczyna się ożywiać, ponieważ prognozy pogody są pozytywne. Ładna pogoda w połączeniu ze Świętem Wniebowstąpienia oznacza, że supermarkety spodziewają się dużych obrotów. Oznacza to, że rzeźnie chcą mieć pewność dostaw surowców, aby móc wywiązać się ze zobowiązań. Zapasy mrożonego mięsa w zamrażarkach nie mogły zostać zwiększone w ostatnich tygodniach i w związku z tym nadal są niskie.
Fakt, że czwartek jest dniem uboju i zostaje odwołany, jest zatem niekorzystny dla rzeźni. Jest to niezwykłe, ponieważ zazwyczaj to hodowcy trzody chlewnej odczuwają negatywne konsekwencje nieudanego tygodnia. Mniej pozytywne są perspektywy sprzedaży w przemyśle przetwórstwa mięsnego. Można to zauważyć również na rynku macior. Oznacza to, że rynek mięsny nie rośnie na całej linii. Podwyżka cen oparta jest głównie na popycie detalicznym.