W jednej minucie wydaje się, że na rynku świń pojawiła się iskierka nadziei, aw następnej nic z niej nie zostało. Utrudnia to zdefiniowanie rynku trzody chlewnej.
To wyjątkowe tygodnie w krainie świń. Oczekiwanie na ożywienie rynku trzody chlewnej po wakacjach w dalszym ciągu się nie spełniło, co w sumie skutkuje stabilną sytuacją na rynku trzody chlewnej. Niemiecka giełda internetowa wykazała się największą zmiennością, ale w sumie powróciła do punktu wyjścia przy cenie 1,75 euro.
W Danii, Niemczech, Belgii i Holandii ceny trzody chlewnej pozostały niezmienione, podczas gdy we Francji, Hiszpanii i Włoszech spadły.
Drogie euro
Blokada wzrostu cen wieprzowiny wynika częściowo z faktu, że mięsa nie można sprzedawać drożej. Dzieje się tak na skutek niekorzystnych różnic kursowych. Na przykład kurs euro w stosunku do dolara osiągnął w zeszłym tygodniu tymczasowe maksimum na poziomie 1,1978, powodując rosnący opór przed sprzedażą mięsa do krajów powiązanych z dolarem.
Handel z Wielką Brytanią jest również utrudniony ze względu na niekorzystny dla Holandii kurs walutowy, podczas gdy popyt jest np. na bekon.
Szeroka oferta
Ponadto handlowcy i rzeźnie zgłaszają, że podaż świń jest więcej niż wystarczająca, ale ostatecznie świnie są umieszczane po drobnych manipulacjach. Jednak świnie są po ciężkiej stronie.
Nakłady związane ze sprzedażą mięsa i dostawą świń zwykle obejmują składniki wywierające presję na ceny. Wydaje się, że jeszcze tak nie jest. Dzieje się tak dlatego, że brakuje również sygnałów do wzrostu, który pozostaje najwyższym możliwym do osiągnięcia w tygodniu 36.
Cena wymiany DCA 2.0 w 36. tygodniu pozostaje na poziomie 1,62 euro za świnie poddane ubojowi i 1,28 euro za świnie żywe.