5 pytań do Jana Bakkera

„Czarowanie przemysłu mięsnego dla dzików i niedźwiedzi”

27 November 2017 - Wouter Baan

W sektorze trzody chlewnej pojawiają się nowe modele przychodów. Wieprzowina D'Or stara się dokonać zmian poprzez współpracę regionalną. Zdaniem koordynatora łańcucha Jan Bakker współpraca niesie ze sobą wiele korzyści. Pojawiają się też wyzwania, takie jak marketing niedźwiedzi i dzików.

Jak zorganizowany jest Porc D'Or?
„Porc D'Or to regionalna marka mięsna w północno-wschodniej Holandii, pochodząca od Noordvlees BV z Gieten (Drenthe). Dostawy są dostarczane przez 24 północne fermy trzody chlewnej do spółdzielni. Co tydzień dostarczają około 2.500 świń, które są częściowo transportowane przez handlarza trzodą chlewną Dijk i ubijane w Compaxo w Zevenaar (Gelderland). Loszki są przeznaczone dla Porc D'Or. Knury i dziki trafiają do konwencjonalnego przemysłu. Hodowcy trzody chlewnej są opłacani na podstawie niemieckiej ceny za świnię (ZMP) z dodatkowymi opłatami”.

„Wolimy pracować z zamkniętymi fermami trzody chlewnej. Skupiamy się na jednolitości, regionalności i zrównoważonym rozwoju. Właściwie, odległość transportu do Compaxo jest już dla nas za duża. Mięso, które można prześledzić aż do stajni, jest następnie sprzedawane północnym rzeźnikom. Supermarket celowo nie jest kanałem sprzedaży mięsa Porc D'Or. Krótko mówiąc: wieprzowina z regionu, dla regionu”.

Zaangażowanie we współpracę z hodowcami świń 

Jak przebiegał Twój rozwój?
„Kilka lat temu wskrzesiliśmy Porc D'Or. Marka istnieje już od jakiegoś czasu, ale koncepcja wokół niej powstała 3 lata temu. Noordvlees chciał bardziej angażować się w hodowców świń. Tak narodził się pomysł. Moją rolą jest łączenie różnych stron w procesie produkcyjnym. W ostatnich latach stale się rozwijaliśmy i naszą ambicją jest kontynuowanie tej linii”.

Porc D'Or jest w ruchu już od kilku lat; Z jakimi wyzwaniami się mierzysz?
"
Przydałoby się więcej wsparcia ze strony rzeźników w celu promocji regionalnej wieprzowiny. Często reklamują własny sklep mięsny, ale niekoniecznie mięso. Oczywiście, wycena wartości kwadratowej jest wyzwaniem. Możemy odzyskać dodatkowe koszty wynoszące około 60–65% wartości tuszy. Głowy, nogi i podroby trafiają do przemysłu. Jeśli chodzi o powierzchnię, mamy szczęście, że w północnej Holandii spożywa się dużo kiełbasy. Do tego dania używa się dużej ilości mięsa z łopatki.

„Próbujemy również oczarować przemysł mięsny regionalnym mięsem z dzika. Dziki są mniej problematyczne w przypadku przetworzonego mięsa. Ponadto surowce do niektórych regionalnych rodzajów kiełbas nie pochodzą jeszcze z regionu. Naszym celem jest odpowiedzieć na to. Wolelibyśmy, aby świnie były ubijane w północnej Holandii. Na razie nie jest to możliwe. To szansa dla rzeźni. Kiedy wybucha choroba zwierząt, rzeźnie korzystają z zasięgu ogólnokrajowego. Ubój tuż za granicą w Niemczech nie wchodzi w grę. To nie odpowiada naszemu regionalnemu charakterowi”.

Korzyść kosztowa dzięki wspólnemu zakupowi paszy 

Dlaczego hodowcy świń do Was dołączają?
"Motywacją do uczestnictwa jest często chęć kontaktu z produktem końcowym. Mięso jest pozyskiwane w sposób anonimowy. Regularnie organizujemy spotkania, aby uczyć się od siebie nawzajem. Naszym celem jest wspólne osiągnięcie lepszych wyników. Można również uzyskać korzyści finansowe. Na przykład przy zakupie paszy, genetyki i zdrowia zwierząt. Obecnie kupujemy paszę w firmie ForFarmers. Co roku oceniamy przebieg wydarzeń. Jeśli zajdzie taka potrzeba, możemy się zamienić. Oprócz niższych kosztów, jednolitość ma inne zalety. Wszyscy mówią tym samym językiem, a kluczowe postacie można łatwo ze sobą porównywać.

Gdzie będzie Porc D'Or za 5 lat i jak będzie wtedy wyglądać holenderska hodowla trzody chlewnej?
„Chcemy się rozwijać, nie wychodząc poza region. Chcemy rosnąć o około 25% w kilogramach rocznie. Oznacza to również dodatkową sprzedaż knurów i borgenów poza Porc D'Or. Na razie możemy dostosować nasze plany wzrostu wewnętrznie do naszych producentów. W ten sposób dążymy do zamkniętego cyklu. Obornik świński jest już sprzedawany rolnikom zajmującym się uprawą roli w regionie. Dobrze byłoby, gdyby surowce paszowe były również produkowane regionalnie, aby cykl był zamknięty. Spodziewam się, że sektor hodowli trzody chlewnej w Holandii nieznacznie się zmniejszy. Spodziewam się również, że regionalność zyska na znaczeniu dzięki produkcji masowej”.

Podczas Krajowego Kongresu Ekonomiczno-Rolniczego, zorganizowanego przez Boerenbusiness Omówiono również różne trendy na rynku trzody chlewnej. Subskrybenci Boerenbusiness mogą uczestniczyć w wydarzeniu bezpłatnie. Kliknij tutaj po więcej informacji.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Praca Woutera

Wouter Baan jest szefem działu mięsnego i mleczarskiego w BoerenbusinessW DCA Market Intelligence zajmuje się rynkiem mleczarskim, wieprzowiny i mięsa. Monitoruje również rozwój (biznesu) w agrobiznesie oraz przeprowadza wywiady z prezesami firm i decydentami.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się