Rodzina Hilckmannów, właścicieli rzeźni o tej samej nazwie, która nagle zamknęła swoje podwoje w 2016 r., nie zamierza zwracać pieniędzy gminie Nijmegen. Odwołują się od roszczenia na kwotę 7 milionów euro, nałożonego przez sąd.
W październiku ubiegłego roku sąd w Arnhem orzekł, że rodzina Hilckmann musi zwrócić 7 milionów euro. Latem 2015 r. Nijmegen przekazało 21,1 mln euro na wykup starej siedziby, którą gmina chciała zamknąć. Zaplanowana nowa lokalizacja nigdy nie została zrealizowana. Dlatego gmina chce teraz odzyskać część pieniędzy.
W Gelderlander prawnicy Hilckmanna oświadczyli, że prowadzą rozmowy z gminą. Adwokaci nie chcą powiedzieć, czego dokładnie rodzina domaga się w apelacji. Gmina Nijmegen również uważnie śledzi sprawę.
Pieniądze na konto niemieckie
Pytanie brzmi, czy uda się w ogóle znaleźć pieniądze, których domaga się gmina Nijmegen. W październiku sąd orzekł, że gmina nie ma prawa do prywatnych pieniędzy od rodziny. Księgi zamkniętego przedsiębiorstwa mięsnego pokazują, że pieniędzy jest bardzo mało. Według władz miasta Nijmegen, w przeszłości pieniądze z działalności gospodarczej przelewano na konta niemieckie.
Władze Nijmegen zobowiązały się do jak najszybszego zamknięcia sprawy. Starą rzeźnię można by zburzyć i wybudować na jej miejscu budynki mieszkalne, których w Nijmegen brakuje. Koszty prawne, które wzrosły już do 1 miliona euro, również wymykają się spod kontroli. W grudniu rodzina ogłosiła, że szybkie przekazanie starej rzeźni w Nijmegen nie jest automatyczne.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na ten artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/varkens-voer/artikel/10877189/hilckmann-niet-van-plan-met-geld-te-komen][/url]