Minister gospodarki Meksyku (Ildefonso Guajardo) zasugerował, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż jego kraj będzie importował wieprzowinę z Europy, ze względu na zbliżające się cła importowe na wieprzowinę ze Stanów Zjednoczonych. Jakie możliwości oferuje Meksyk?
Guajardo złożył to oświadczenie, ponieważ Meksyk rozważa wprowadzenie cło importowe 20% do importu wieprzowiny ze Stanów Zjednoczonych (USA); w odwecie za cła importowe USA na meksykańską stal i aluminium.
Zminimalizuj inflację
Meksyk nie chce, aby te działania odwetowe dotknęły ludność cywilną. Minister chce zminimalizować wpływ na inflację, przechodząc na inne rynki. Już wcześniej było wiadomo, że ceny trzody chlewnej w Meksyku raczej nie wzrosną w wyniku wprowadzenia ceł importowych. Dzieje się tak dlatego, że w zasadzie możliwe jest przejście na inne rynki.
Zwłaszcza że Meksyk i Unia Europejska (UE) niedawno zawarły umowę handlową, która praktycznie znosi cła importowe na produkty rolne. Tymczasem meksykańscy importerzy odwiedzają rzeźnie w Europie (Holandia), aby sprawdzić, czy spełniają one ich wymagania. Świadczy to o umacnianiu się wzajemnych więzi. Również niemiecki firma mięsna Tönnies wskazała, że widzi możliwości rozwoju na meksykańskim rynku sprzedaży.
Możliwości w Meksyku
Meksyk jest dziesiątym co do wielkości producentem wieprzowiny na świecie, z wolumenem 1,3 miliona ton (+3%) w 2018 r. Produkcja rośnie od 2000 r. Jednak w wyniku rosnącego dobrobytu spożycie rośnie szybciej; W 2018 r. zużycie ma wzrosnąć o 6,65% do 2,3 mln ton. Oznacza to, że istnieje znaczna różnica (1,2 miliona ton) między konsumpcją a produkcją.
W 2016 roku wskaźnik samowystarczalności wynosił około 37%. W ostatnich latach Meksyk w dużej mierze załatał tę lukę, importując wieprzowinę ze Stanów Zjednoczonych. Ponieważ Meksykanie mają dość jednostronny model konsumpcji, Meksyk eksportuje również niezbędne wolumeny (2018 r.: 180.000 XNUMX ton). Dotyczy to głównie krajów ościennych i Japonii. Ze względu na jednostronny model konsumpcji Meksykanie importują głównie szynki i żeberka.
Miły dodatek?
Dla europejskiego sektora trzody chlewnej popyt meksykański byłby mile widzianym uzupełnieniem eksportu. Zwłaszcza teraz, gdy popyt z Chin w tym roku ponownie zanotowała znaczący spadek. Należy tu zwrócić uwagę na fakt, że nie można wymieniać wolumenów w stosunku 1:1, ponieważ obydwa rynki charakteryzują się różnymi wzorcami konsumpcji.